Wyświetlono wiadomości wyszukane dla hasła: Polska Spis ludności

and>pl

1.US Census Bureau?  (Biuro Narodowego Spisu Ludnosci USA} - OK
2. city manager (USA) - manager jednego z dzialow administracji miejskiej


lub jesli uzywamy tego jako bardziej ogolne okreslenie to wyzszy urzednik
administracji miejskiej

3. affirmative action - akcja prowadzona przez mniejszosci (ni tylko


narodowe) aby poprawic ich byt i status w spoleczenstwie

4. board of education - wydzial oswiaty
5. community college - dwu, trzy letnia szkola po highschool, teoretycznie


odpowiednikiem polskim byloby to studium policealne lub pomaturalne. W
praktyce to wyglada jednak troche bardziej skomplikowanie ie w US i Kanadzie
nie ma zawodowek, role instutucji ktora przygotowuje do zawodu jest wlasnie
college.  Community college to jest instytucja panstwowa i nie ma nic
wspolnego z uniwersytetami.

 » 

Wiadomosc z dnia 22.01.2004


| Strasznie sie przestraszylem:
| http://info.onet.pl/857658,18,item.html

| co to mialo byc ? co w tym smiesznego ?

Przylaczam sie do zapytania.


 Czytanie ze zrozumieniem. Popatrz przy jakiej dacie uaktywnia się wirus i
masz odpowiedź no chyba, ze masz jakiegoś zacofanego kompa

tax (pewnie było ale co mi tam):

Nieoficjalne wyniki Narodowego Spisu Powszechnego

Ludnosc Polski to 38,793,513.
12,654,329 jest na emeryturze a 2,596,325 na rencie.
To zostawia 23,542,859 do pracy.
10,632,205 jest w szkole, co daje 12,910,654 milionow pracujacych.
Z nich 9,938,732 milionow jest zatrudnionych w budzetowce, czyli 1,971,922
pracuje.
279,568 jest w wojsku, co zostawia 1,692,354 do pracy. Niestety 1,000,251
jest bezrobotnych co zostawia 692,103 pracujacych. W kazdym momencie
600,000 ludzi jest w szpitalach, zostawia to
92,103 pracujace osoby.
W więzieniach siedzi 92,101 osob...
To zostaja dwie osoby aby pracowac. Ty i Ja.
Ty siedzisz przed komputerem i czytasz  glupoty. To co? Mam sam
zapierdzielac ?!

f.f.h.pl

Koles na studiach mial kolege ktory nazywal sie Stefan Piszpan. No a
ze
to bylo za czasow PRL, to mieli obowiazkowe hmmm  PO :) No i jak
przyszlo co do czego, to major co im zajecia prowadzil sie pyta
Stefana:
- Nazwisko i imie!
- Piszpan Stefan.
- Nazwisko!
- Piszpan Stefan!
- Ty sie tu ze mna nie koleguj, ty mi nazwisko powiedz!
- Piszpan Stefan!
Major zajrzal na liste i okazalo sie, ze rzeczywiscie niejaki
Piszpan
Stefan sie tu uczy :)


Dziadek mi opowiadał taką historię - miał znajomego, który nazywał się
Pankracy Pankiewicz. Po wojnie przyszli ruskie i robili spis ludności.
Podchodziło się do stolika, gdzie siedział radziecki major i polski
tłumacz, zapisywali imię, nazwisko, date urodzenia i wydawali jakiś
papier. No i podchodzi ten człowiek do stolika:
  - Kak wy nazywajeties'?
  - Pankracy Pankiewicz.
  - Kak?
  - Pankracy Pankiewicz.
  - Kak????!!!
  - Pankracy Pankiewicz.
  - U nas panów niet! Piszi "Kracy Kiewicz"!

Grzexs

Sabotaż na liniach kolejowych

Czy w sieci lub w róznej innej postaci można znaleźć informację (np.
spis) o
sabotażach na liniach kolejowych w II wojnie światowej?


Mnie ciekawi czy są gdzieś dane ilu polskich maszynistów prowadzących te
pociągi zginęło w wyniku takich akcji? Od ojca, który zaczął pracować na
kolei w 1942, wiem, że wiele pociągów prowadzili polscy maszyniści i
wielu zginęło. Ale nigdy, w żadnej książce nie przeczytałem, że w wyniku
akcji partyzantów zginął polski maszynista. Wiem też, że na tych
terenach (linia Białystok - Czeremcha) Niemcy wprowadzili obowiązkowe
strzeżenie torów przez ludność cywilną. Każda wieś miała wyznaczony
odcinek. Jeżeli na takim odcinku zaistniał sabotaż, Niemcy stosowali
wobec tej wsi represje. O tym też w książkach nie piszą.

RK

 » 

spis absolwentów a ustawa o ochronie danych osobowych

Pewnego dnia, a było to 2004-02-26 18:00, zastukała do mnie wiadomość od
Imoe i powiedziała:

Czy umieszczenie mojego nazwiska w spisie alsolwentów liceum na stronie
internetowej jest zgodne z ustawą o ochronie danych osobowych, nie wyrażałam
na to zgody?


Przepraszam, że wyciągam wątek sprzed tygodnia, ale jestem tu raczej
sporadycznie, a dopiero dzisiaj wątek trafił na prhn ;)
Co do "danych osobowych" pod postacią nazwiska to ja się nie orientuję,
ale sam nie miałbym nic przeciwko raczej.
Ale ja nie o tym.

Kiedyś (tak z pół roku temu) gdzieś wygooglałem jakąś stronę wyplutą
żywcem z Excela (aua!) na której znajdywały się wyniki egzaminów.
Oczywiście było imię, nazwisko (nawet kilkaset) i ocena z testu, ale
oprócz tego jedna z kolumn zawierała numer Powszechnego Elektronicznego
Systemu Ewidencji Ludności czyli tzw. PESEL. I tak się zastanawiam... Bo
o ile Janów Nowaków może być w Polsce kilkaset to numer 79012500826
(wpisany z głowy) jest przypisany tylko i wyłącznie do tej jednej osoby.
Czy to już nie jest nadużycie?

Nie żebym się specjalnie czepiał, ale wobec tej paranoi, jaka towarzyszy
danym osobowym i ich ochronie, przyznam, że mnie to trochę interesuje.

Yano
gościnnie

OT Umiera S Skalski ....


Natomiast irracjonalna jest nienawisc do nich wsrod ludzi,
ktorzy pejsów na zywe oczy nie widzieli.


    Bo to nie jest proste trafić na Żyda w Polsce, powiedziałbym nawet, że
szanse na to są znikome ;o))

http://www.mswia.gov.pl/mn_narod_zydzi.html
"Żydzi to mniejszość narodowa, do której przynależność zadeklarowało,
podczas przeprowadzonego w 2002 r. narodowego spisu powszechnego ludności i
mieszkań 1 055 obywateli RP w tym: w województwie mazowieckim - 397,
dolnośląskim - 204, śląskie - 92, łódzkim - 65, małopolskim - 50."

    REMOV

Bez korzeni 10

Witam!
 Trochę faktów:
W 1939 r. ludność Warszawy liczyła 1310 tys. osób. Wg spisu z 3 grudnia 1950
r. na terenie Polski znajdowało się 909 tys. osób mieszkających do 1939 r. w
Warszawie lub urodzonych po tym roku z matek zamieszkałych przed wojną w
stolicy. Z tej liczby mieszkało:
w m.st. Warszawie                     500,2tys.   55,0%
w woj.warszawskim                    127,6tys.   14.0%
łącznie w aglomeracji                 627,8tys.   69%
Na Ziemiach Odzyskanych        158,6tys.   17,5%
na innych obszarach kraju          122,6tys.   13,5%
Przedwojenny stan ludności Warszawa osiągnęła w połowie lat
sześćdziesiątych. Tak więc jasno widać, że większa część ludności Warszawy
jest ludnością napływową, o czym z mieszanymi uczuciami przypominam.
Przygoński

Bez korzeni 10

Witam!
 Trochę faktów:
W 1939 r. ludność Warszawy liczyła 1310 tys. osób. Wg spisu z 3 grudnia
1950
r. na terenie Polski znajdowało się 909 tys. osób mieszkających do 1939 r.
w
Warszawie lub urodzonych po tym roku z matek zamieszkałych przed wojną w
stolicy. Z tej liczby mieszkało:
w m.st. Warszawie                     500,2tys.   55,0%
w woj.warszawskim                    127,6tys.   14.0%
łącznie w aglomeracji                 627,8tys.   69%
Na Ziemiach Odzyskanych        158,6tys.   17,5%
na innych obszarach kraju          122,6tys.   13,5%
Przedwojenny stan ludności Warszawa osiągnęła w połowie lat
sześćdziesiątych. Tak więc jasno widać, że większa część ludności Warszawy
jest ludnością napływową, o czym z mieszanymi uczuciami przypominam.
Przygoński

A ile było napływowej przed wojną? Sugerujesz, że do 1939 mieszkali tu sami
rdzenni warszawiacy? :-)))))))))

Beno

Zasieg jezyka Polskiego na dolnym Slasku?



jakich regionach celebrowano msze w jezyku Polskim w roznych okresach
czasu
XVII-XIX wiek.


Wiem gdzie możesz znaleźć odpowiedzi na swoje pytanie:
W.Bokajło, "Proces narodowościowej transformacji Dolnoślązaków do początku
XX wieku", Wrocław 1993
J.Domagała, Polacy w powiecie sycowskim w XIX i XX w. nie tylko według
oficjalnych spisów ludności,"Dolny Śląsk" 1996

pozdrowienia
Szymon

Kanadyjska Statystyka

Wlasnie ukazaly sie w miejscowej prasie opracowania i publikacje oparte na
spisie powwszechnym roku 2001.

Ciuekawe jest zestawienie krajow urodzin imgrantow kanadyjskich.

Imigracja przed 1961. r

1. Wielka Brytania
2. Wlochy
3. Niemcy
4. Holandia
5.. POLSKA
6. USA
7. Wegry
8. Ukraina
9. Grecja
10 Chiny.

Immigracja lat 1991-2000

1. Chiny
2.India
3. Filipiny
4. Hog Kong
5. Sri Lanka
6. Pakistan
7. Taiwan
8. USA
9. Iran
10. POLSKA

Ogilnie:

*Obywatele kanadyjscy urodzeni poza granicami Kaady stanowia obecnie 18.4 %
ludnosci, ustepujac tylko Australii (22 %)
* Mieszkancy Toronto- 44 % urodzonych poza Kanada, co stanowi rekord
swiatowy (drugie miejsce - Miami, Fl - 40%, potem Sydney Australia 31%, Los
Angeles - 31% i New York 24%)
* Liczba Chinczykow zamieszkalych w kanadzia przekroczyla 1 milion
*30 % (217 tysiecy) malzenstw w Kanadzie stanowia pary "mieszane",
najwiecej pomiedzy czarnymi i bialymi oraz chinczykami i bialymi
* Procent ludnoaci "Natives" (polnocnoamerykanskich Indians) wzrosl w
ostatnich 5 latach o 22%, stanowi obecnie 3.3% calej ludniosci Kanady. (2
miejsce na swiecie po Nowej Zelandii (14 % Maori)).

Podal,
Alexander Sharon
Kanada

5.

Początki okupacji niemieckiej 1939


Witam serdecznie wszystkich grupowiczów,
[ciach]

Np. jak wyglądała taka sytuacja: miasto X zostaje
zajęte przez Wehrmacht, wjeżdżają czołgi, pojawiają
się oficerowie niemieccy. Prawdopodobnie dotychczasowych
władz miejskich tam nie już było. Jednak Niemcy musieli
jakoś zająć urząd miejski czy inne instytucje publiczne.
I to chyba w jakiś w miarę uporządkowany sposób, gdyż
dysponowali potem spisami ludności czy innymi państwowymi
rejestrami. Czy natknął się ktoś z Państwa na opisy
takiego wejścia okupantów do urzędu? Czy kogoś tam
zastawali? Czy np. oficera niemieckiego przyjmował
jakiejś rangi urzędnik polski?


Przejmowanie administracji zwykle przechodziło gładko. Czasem to trwało całymi
miesiącami, a zatrudniano, a jakże przedwojennych urzędników. Czasami panował
pewnego rodzaju "marazm". Np. na dokumencie tożsamości dziadka mojej żony
wydanym przez o ile pamiętam urząd powiatowy w Gorlicach (luty 1940) piączątki
są wyłącznie przedwojenne (sic!) - z "Rzeczpospolita Polska" i orłami.
Ogólnie panowało powszechne przekonanie, że w zasadzie wiekszość życia
publicznego wróci do normy sprzed września, dlatego tak gładko aresztowano
profesorów UJ.

pzdr., PB

Cmentarz w Żytomierzu...

Proponuje poszukac parafi, do ktorej nalezala twoja rodzina z tamtego
okresu, jesli obecnie mieszkasz w tamtych okolicach. Sprobuj takze poszperac
w spisach ludnosci. Jesli twoja rodzina miala wysoka pozycje spoleczna to
moze sie zachowaly dokumenty podatkowe, panszczyzniane, itp. Po prostu
przeszukuj archiwa a najlepiej sprawdz dokumenty parafialne. Moze znajdziesz
wzmianki o narodzinach, slubach czy zgonach.

Witam!
Czy ktoś wie jak dostać się do informacji o cmentarzu w Żytomierzu na
Ukrainie (dawna Polska). Być może leżą tam moi przodkowie sprzed kilku
wieków i chciałbym to spróbować sprawdzić...

Pozdrawiam
Krzysiek


Dziwni Japonczycy





| Ale nas jeszcze n ie skomputeryzowano. Chopciaz po ostyatnim spisie

A ja mysle ze juz dawno... PESEL = Powszechny _ELEKTRONICZNY_ System
Ewidencji Ludnosci ;)


Owszem- nazwa sie zgadza ale to bardziej chodzi o to żeby w różnych urzedach
skarbowych itp mozna cię bylo zidentyfikowac w kompie na podstawie numerka
bo przecież jest np masa ludzi któzy maja takie same nazwiska a nie ze
wrzucono juz nas do jakiegos jednego centralnego serwera gdzie gromadzone sa
dane na temat każdego obywatela. No a teraz cos takiego zafunkcjonuje i
żaden urzedniczyna nie przekona mnie że to tylko taka zabawa w celach
czysto statystycznych. Notabene jestem ciekaw czy polski system zostanie
zintegrowany z Bestią:)))

Wartosc sowieckiego imperium?


| Witam!
| Czytajac ostatnio 'Dyplomacje' Kissingera
bardzo dobra ksiazka :-0

| natknalem sie na
| stwierdzenie, ze wedlug analitykow amerykanskich,
| kraje satelicke w Europie Wschodniej byly dla ZSRR raczej
| obciazeniem niz wspomozeniem. [ ..]
| Czy slowa te zawieraja prawde?
wedlug mnie tak, poniewaz:
- ZSRR musialo utrzymywac duze kontygenty wojsk
- wszystkie bardziej zaawansowane technologie tez pochdzily z ZSRR (w tym
takze te najdrozsze - wojskowe)
- kraje satelicke to byl watpliwy sojusznki (w kazdym dziesiecolueciu byly
powazne rozruchy w przynajmniej jednym panstwie,
  ludnosc raczej wrogo nastawiona, a to co slyszelismy to tylko propaganda
:-) )

dawali (wlasciwe to co Polska dostarczala Rosji?
 statki cywilne, wagony i lokomotywy ...)


O to juz musisz zapytac Jarulelskiego....
Slusznie twierdzisz, ze bralismy - gdzies w internecie jest nawet spis "materialow"
niezbednych do utrzymania Stanu Wojennego o ktore poprosilismy Sowietow
a wsrod nich tak wspaniale pozycje jak np. tysiace ONUC...:-)))
Obawiam sie tez, ze trudno bedzie dokopac sie jakiejs dokladniejszej
dokumentacji tego co "dostawalismy" i tego co dawalismy.
See_you

? ile dzieci zginĂŞÂło w czasie wojny

Dzien Dobry,

Jestem tu nowy, ale tak sie akurat zlozylo, ze watek zboczyl na
interesujacy mnie temat

Polaków zginęło tych 6 mln.


Otoz, nie podwazajac bron Boze tej liczby, chcialby poznac metodologie
jej obliczenia. O ile dane wyjsciowe sa sprawa dosc oczywista
domniemuje, ze liczba ok 35mln. obywateli polskich zostala ustalona na
podstawie spisu ludnosci, ale po 2WS?
Kto i kiedy po raz pierwszy podal te (6mln) liczbe?
I na jakich danych sie opieral?

pozdrawiam

Zbyszek

? ile dzieci zginĂŞÂło w czasie wojny

Dzien Dobry,

Jestem tu nowy, ale tak sie akurat zlozylo, ze watek zboczyl na
interesujacy mnie temat

| Polaków zginęło tych 6 mln.

Otoz, nie podwazajac bron Boze tej liczby, chcialby poznac metodologie
jej obliczenia. O ile dane wyjsciowe sa sprawa dosc oczywista
domniemuje, ze liczba ok 35mln. obywateli polskich zostala ustalona na
podstawie spisu ludnosci, ale po 2WS?
Kto i kiedy po raz pierwszy podal te (6mln) liczbe?
I na jakich danych sie opieral?

pozdrawiam

Zbyszek


Też od jakiegos czasu staram się dowiedzieć. Coś wygląda na to, że
wzięto ostatni spis w II RP i pierwszy powojenny, i te 6 mln to
różnica. Ale jeśli nawet zginęło tylko 3 mln Polaków (więc obywateli polskich,
te narodowe kategorie są zbyt nieprecyzyjne), to i tak
samych żołnierzy zginęło dużo mniej.
Pierwsze umierały dzieci (takie < 11 lat) i "starcy" (50 lat).

pozdrawiam
Jagoda

--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

? ile dzieci zginĂŞÂło w czasie wojny


Otoz, nie podwazajac bron Boze tej liczby, chcialby poznac metodologie
jej obliczenia. O ile dane wyjsciowe sa sprawa dosc oczywista
domniemuje, ze liczba ok 35mln. obywateli polskich zostala ustalona na
podstawie spisu ludnosci, ale po 2WS?
Kto i kiedy po raz pierwszy podal te (6mln) liczbe?
I na jakich danych sie opieral?

pozdrawiam

Zbyszek


Z tego co wiem po wojnie dość dokładnie podliczono zarówno straty
fizyczne, jak i materialne. Sam widziałem formularze, na których
obywatele wypełniali, co i ile stracili w wyniku działań wojennych,
wartość była podawana w przedwojennych złotych polskich.

Pozdrawiam,

Grzegorz Gembala

? ile dzieci zginĂŞÂło w czasie wojny


Dzien Dobry,

Jestem tu nowy, ale tak sie akurat zlozylo, ze watek zboczyl na
interesujacy mnie temat

| Polaków zginęło tych 6 mln.

Otoz, nie podwazajac bron Boze tej liczby, chcialby poznac metodologie
jej obliczenia. O ile dane wyjsciowe sa sprawa dosc oczywista
domniemuje, ze liczba ok 35mln. obywateli polskich zostala ustalona na
podstawie spisu ludnosci, ale po 2WS?
Kto i kiedy po raz pierwszy podal te (6mln) liczbe?
I na jakich danych sie opieral?

pozdrawiam

Zbyszek


Liczba 6 mln 28000 jest zawarta w ogłoszonym w 1947 przez Biuro Odszkodowań
Wojennych przy Prezydium Rady Ministrów dokumencie: "Sprawozdanie w
przedmiocie strat i szkód wojennych Polski w latach 1939-1945".

Nie wiem jednak jaką metodą się posłużono - może wysumowano z ankiet jakie
rozsyłano po gminach w celu oszacowania strat wojennych - to jest tylko moje
przypuszczenie.

Jaki procent Bialorusi

Spis przepowadzony 9 grudnia 1931 nie zawieral w swoich ankietach
dwoch pytan, ktore zanjdowaly sie w ankietach poprzedniego spisu, z
roku 1921, a mianowicie pytania o narodowsc (dosc zreszta klopotliwe),
a waznienijsze zas bylo drugie pytanie, pytanie o religie.


Z roku 1931r. pochodzą dane o języku ojczystym i wyznaniu. Tak więc pytanie
o narodowość i religię musiało paść. Czy ukraińscy lub Białorusini jako
język ojczysty mogli podawać język polski? Podając dane o narodowości,
oparłem się na informacji o deklarowanym języku ojczystym ankietowanych. W
woj. Poleskim 62,5% ludności podało jako język ojczysty nie białoruski a
tutejszy. Zaliczenie ich do Białorusinów jest nadużyciem, ci ludzie po
prostu nie zadeklarowali żadnej narodowości. Poleszucy w tym czasie dość
intensywnie się polonizowali, więc jeśli tutejszych zaliczyć do któregoś z
narodów, to równie dobrze może to być polski.

Marek A.

Katyn a inne religie

W ostatniej swojej ksiazce "Jewish Officers in the Polish Armed Foces
1939-1945" (V tom serii "Jewish Military Casualties in the Polish
Armies in the World War II), wydanej tuz przed jego smiercia w r. 2005
pplk inzynier Benjamin Merczak podaje poimienna liste 4,879 zydowskich
oficerow w Polskich Silach Zbrolnych

Na liste zydowskich oficerow skladaja sie trzy spisy:

1 - Oficerowie w Wojsku Polskim, Wrzesien 1939
2 - Oficerowie w Polskich Silach Zbronych na Zachodzie
3 - Oficerowie Dywizji Piechoty im. Tadeausza Kosciuszki


Wg studium Oddziału I SG z maja 1936r. oceniającego możliwości
mobilizacyjne, było 72720 oficerów w tym 16451 służby czynnej WP i KOP.
Czyli oficerowie narodowości Żydowskiej stanowili ok 6,7% ogółu oficerów.
Żydzi stanowili ok 10% ogółu ludności Polski.

Amerykanskie zbrodnie w Afganistanie.

Ale też nie było ich tylu co żydów, nieprawdaż?


Byc moze. Niestety brak mi danych na temat mniejszosci Cyganskiej. Byc moze
w spisach byli traktowani jako polacy lub tzw. "tutejsi". Jesli masz dane na
temat liczby ludnosci cyganskiej w Polsce lub Europie przed i po IIWS oraz
ilosci % zamordowanych w stosunku do liczby owej ludnosci to chetnie sie
zapoznam z tymi danymi. Choc sadze ze nie wymordowano 90% ludnosci
cyganskiej tak jak zydowskiej ale moge sie mylic.

Polska razem z III Rzeszą??


| Sprawdź,
| 1.jaka jest powierzchnia obecnie Polski. (bo ten błąd to
| kompromitacja!)
| 2. ile terytorium przedwojennej Polski utraciliśmy.

dobra przyznaje sie odczytalem powierzchnie ladowa nie wnikajac w
calosc... Powierzchnia Polski wynosi 312.685 km2 Powierzchnia lądowa
- 304.465 km2

nie kumasz ze naginasz fakty??
mowisz ze stracilismy 50% terytorium a nie mowisz nic o tym ile
zyskalismy.....


Czy do Ciebie nie dociera elementarny fakt, że w wyniku II WŚ powierzchnia
Polski ogólnie zmniejszyła się o 1/5, oraz utraciliśmy ponad połowe naszego
przedwojennego terytorium!!!:(
I że w 1938 r Polska miała 35,6 mln obywateli, a spis ludności w 1946 r.
wykazał 24.8 mln!!!:(.

A Ty i inni usiłujecie wmówic, że Polska wyszła z wojny zwycięsko??!! I że
zyskalismy?!!:((

Polska razem z III Rzeszą??

Czy do Ciebie nie dociera elementarny fakt, że w wyniku II WŚ powierzchnia
Polski ogólnie zmniejszyła się o 1/5, oraz utraciliśmy ponad połowe
naszego
przedwojennego terytorium!!!:(
I że w 1938 r Polska miała 35,6 mln obywateli, a spis ludności w 1946 r.
wykazał 24.8 mln!!!:(.


I uwazasz ze zmiana ludnosci wynika TYLKO ze zmiany granic ?
Zartujesz prawda ?

A Ty i inni usiłujecie wmówic, że Polska wyszła z wojny zwycięsko??!! I że
zyskalismy?!!:((


Wiesz stepy ukrainy przedstawiaja inna wartosc niz Szczecin Wroclaw Opole
jak juz tak sie czepiasz.

Basajew zabity ?

No, juz "zlikwidowali" prawie 25% narodu czeczenskiego. Istotnie, kolejne
"likwidacje" proces ten przyspieszają:-(


W 1989 roku Republikę zamieszkiwało 1,27 mln mieszkańców, w tym 57,8%
Czeczenów, 12,9% Inguszów i 23,1% Rosjan - liczba tych ostatnich spadła
jednak do 2002 roku aż siedmiokrotnie w liczbach absolutnych, do poziomu
3,6% (wg danych cytowanego dalej spisu powszechnego z 2002 r.). Według
danych spisu ludności Federacji Rosyjskiej z 2002 r. Czeczenię zamieszkiwało
1,1 mln ludzi, ze wskaźnikiem mężczyźni/kobiety 48,3% do 51,7%.Czyli dziwnym
zbiegiem okoliczności zlikwidowany "naród czeczeński" to ...Rosjanie oraz
Ingusze. Liczba Czeczeńców natomiast za te 13 lat WZROSŁA.
Może zamiast powielać bezmyślnie papkę pogoogluj trochę. Nawet "znany polski
publicysta" Jagielski podaje liczbę 100-200tys (skąd on to wykombinował chy
ba ładnie wygląda ta liczba) podczas gdy nawet Kavkaz-Centr podaje 40-55tys.
z czego większość to prawdopodobnie "inowiercy" czyli chrześcjanie
wymordowani w Czeczenii.

Narodowy spis :(

Czesc,
obejrzalem polskie formularze spisu i od razu musze powiedziec ze
komus niezle odjebalo w tym panstewku. Pytania sa duzo bardziej
upierdliwe niz na wydluzonym formularzu amerykanskim (w USA tylko maly
procent ludnosci wypelnial wydluzone formularze - szczegoly na
odpowiednich stronach WEB). Skrocony formularz byl prosty jak
konstrukcja cepa i dostawalo sie go poczta, nikt nawet nie smial
zapukac do moich drzwi.

Jakis wesolek radzil aby ci ktorym nie podoba sie w Polsce wyjechali z
niej. Ja wyjechalem i co i psinco , narodowi odjebalo do tego stopnia
ze wybrali sobie komuchow, ktorzy uwazaja ze do konca swiata mam byc
polskim obywatelem nawet jak skladajac przysiege na obywatelswto
amerykanskie wyrzeklem sie wszelkich zwiazkow z Polska. Jezeli ktos
nie wie o czym mowie to niech zajrzy na www.forumpolonia.com pod
'Paszportowy Szantaz' - mile widziani sa rowniez Ci ktorzy uwazaja ze
nawet zagranica powinnismy wykonywac rozkazu urzedniczych kanalii znad
Wisly.

Do wszystkich pozostalych, ktorym sie w tym Kraju Przywislanskim nie
podoba apel: Panie i Panowie! Uciekajcie z tego polskiego syfu poki
jeszcze mozecie. Juz niedlugo moze byc za pozno!

Zdrowko.
Tadek Jablonski

Rozbior Polski jedyna nadzieja Polakow!!!

Odp: Siergiejew kontratakuje ;), czyli jak będzie wyglądał świat za 10 lat...?

 sorry za dlugi cytat. bede polemizowal nt. tego czy wojny XVII-XVIII w
nie
byly zbyt krwawe. Byly mniejsze straty ale tez i mniej ludzi wtedy było,
procentowo to wcale nie takie pewne. Musze sie jeszcze podeprzec jakas
statystyka, ale generalnie z tego co wiem potop szwedzki byl bardziej
wyniszczajacy dla Polski niz II wojna swiatowa, biorac pod uwage
procentowe
straty w ludnosci i majatku trwalym.A moze ktos zna te dane to by mi
oszczedzilo szukania...


:) to bedzie niezle, bo do tej pory pierwsza bitwa/kampania  na temat ktorej
mamy niepodwazalne dane jest Waterloo 1815:) Wczesniej nie bylo spisow
ludnosci a zatem dane sa szacunkowe. Ale powiem Ci, ze sam jestem ciekawy...

Bendin

Moze mnie nikt nie zlinczuje



news:beebi2$p23

polecam http://www.riw.ru/theme4190.html dosyć ciekawy artykuł z
konkretnymi
liczbami, dosyć sceptycznie nastawiony do ostatniego spisu ludności i
potwierdzający twoje wnioski


Nie zauważyłem, żeby tam uwzględniono jeden fakt - oni się ponoć mnożą jak
króliki. Tak wynika z wypowiedzi emitowanych m. in. w polskiej TV. Zresztą
jest to znany efekt kompensacji strat.

Pozdrowienia, Don Peppone

imiona

Ale skąd ja mam wiedzieć, czy coś jest w spisie, czy nie jest? Czy ten
spis
ma tytuł? Czy jest gdzieś na WWW dostępny? Bo piszesz o nim, jakbyś go
znała
i widziała, a dla mnie to jakiś (po)twór mityczny i chciałbym się z nim
zapoznać.

Jest to spis imion dopuszczonych do nadawania w Polsce aktualizowany co
kilka lat przez Radę Języka Polskiego. Mają go urzędnicy USC. Jeśli mają
wątpliwości co do imienia, które chcesz nadać dziecku, to po prostu tam
zaglądają. Nie widziałam go, niestety (znam go ze słyszenia. Co kilka lat
ktoś chce nadać dziecku imię w rodzaju Izaury, Dżesiki czy Elwisa i wtedy
robi się o nim głośno). Nie wiem też, czy jest dostępny w sieci. Jeżeli
chcesz do niego zajrzeć, to zwróć się do Wydziału Ewidencji Ludności w
najbliższym USC, nie powinni robić problemów. Ja ze swojej strony pogrzebię
w sieci. Jeśli coś znajdę, to dam znać.

Camille
(dla przyjaciół Kamila Perczak)

imiona

|

| Ale skąd ja mam wiedzieć, czy coś jest w spisie, czy nie jest? Czy ten
spis
| ma tytuł? Czy jest gdzieś na WWW dostępny? Bo piszesz o nim, jakbyś go
znała
| i widziała, a dla mnie to jakiś (po)twór mityczny i chciałbym się z nim
| zapoznać.

Jest to spis imion dopuszczonych do nadawania w Polsce aktualizowany co
kilka lat przez Radę Języka Polskiego. Mają go urzędnicy USC. Jeśli mają
wątpliwości co do imienia, które chcesz nadać dziecku, to po prostu tam
zaglądają. Nie widziałam go, niestety (znam go ze słyszenia. Co kilka lat
ktoś chce nadać dziecku imię w rodzaju Izaury, Dżesiki czy Elwisa i wtedy
robi się o nim głośno). Nie wiem też, czy jest dostępny w sieci. Jeżeli
chcesz do niego zajrzeć, to zwróć się do Wydziału Ewidencji Ludności w
najbliższym USC, nie powinni robić problemów. Ja ze swojej strony
pogrzebię
w sieci. Jeśli coś znajdę, to dam znać.

Camille
(dla przyjaciół Kamila Perczak)


Istotnie, Rumianek nie brzmi tak ładnie...
Mirnal

czy "warszawiak" to tylko glupi stereotyp?


To ze jest nie po tej stronie rzeki  co Slask nie powoduje od razu ze
mieszkaja tam inni ludzie niz w  Chorzowie na przyklad.


A jednak....  Jak ktoś nie zna historii i spraw społeczności Śląska i
Zagłębia, to takie rzeczy może gadać, zabronić nie można.
Akurat mam nieco znajomości na Śląsku i ciut ciut w Zagłębiu. Wąska rzeka
Brynica bardzo wiele rozdziela. Podobnie jak Strzałkowo czy Zbąszyń w
Wielkopolsce, choć pewnie nie wiesz, o co biega.

Na ogół ludzie z Zagłębia nie uznają Hanysów za swoich a Hanysy lubią mieć
w pamięci to, czego rdzenni Polacy wiedzieć nie chcą, np. polskie obozy
koncentracyjne dla Ślązaków. Były takie, były, choć o sprawie nadal się
milczy. Od 1946 roku Polacy więzili i mordowali w obozach koncentracyjnych
tych, którzy w spisie ludności ośmielili się podać inną narodowość aniżeli
polska (najczęściej śląska, bo po polsku mówić nie umieli). Hanysy o tym
dobrze pamiętają, to m.in. tzw. warszawka zgotowała im ten los. W końcu MBP
było tutaj, w Wawie, Ustawa o (tzw.) Zdrajcach Narodu Polskiego też zapadła
w DC.

Badania statystyczne

...To jest jedna sprawa, dzisiejsza. A druga, to ilość osób z obywatelstwem WMG które (lub ich rodziny) nadal mieszkają w Gdańsku. Dogrzebałem się do informacji, że ok. 13,5 tys. Gdańszczan zostało pozytywnie zweryfikowanych i otrzymało po wojnie obywatelstwo polskie...


Wg danych z przeprowadzonego pod koniec 1948r.spisu - zarejestrowanych w Gdańsku było 165.494 mieszkańców, w tym 15.205 autochtonów tj 9,1% ogółu ludności. ( I.Sobczak "Procesy demograficzne w woj. gdańskim" str.239. - Gdańsk 1970r.).

To jest chore


Bardzo prosto to rozwiązał Parlament Francji. Kto mieszka w Francji (łącznie z terytoriami zamorskimi) i ma obywatelstwo francuskie z punktu widzenia prawa jest Francuzem. Proste i jasne.


dokałdnie przy czym decyduje o tym właśnie obywatelstwo ( paszport) .Bo gdybyś mieszkał w Polsce a miał paszaport Niemiecki to choćbyś się skichał nie jesteś Polakiem a w przypadku powszechnego spisu ludności zostałbyś spisany w Niemczech a nie w Polsce.A Olaf, cóż jeśli ma nas zpaszport to jest Polakiem.Być może pochodzenia jakiegoś tam ale Polakiem .

To jest chore


a na kresach wschodnich gdzie jest prawosławie, to jak z ta narodowością (zakładając, że Polak=Katolik)



Równanie narodowość=wyznanie było wykorzystane w naszej powojennej historii. Sztandarowy przykład akcja "Wisła". Przy wysiedleniach brano pod uwagę wyznanie, nie narodowość. Wszystkie osoby obrządku wschodniego: grekokatolicy i prawosławni zostali przymusowo wysiedleni.
Wcześniej na kresach wschodnich nie stawiana znaku równości pomiędzy wyznaniem, a narodowością. Pod koniec lat 80-tych XIX w chłopom na terenie Galicji i Lodomerii zadano pyatnie: kim jesteś. Na pierwszym miejscu mówiono chłopem, a na drugim chrześcijaninem, na trzecim poddanym . Na ostatnich miejscach pojawiała się narodowość. W 1921 r. w czasie spisu ludności dochodziło do sytuacji, że ludzie podawali:
narodowość polska wyznanie: rzymok., grekok., prawosławne, ewang., mojżeszowe
narodowość ukraińska wyznanie: grekok., rzymok., prawosławne itd.

probem mam. oczywiscie alkoholowy i

Cześć Kiszony.Ja też mieszkam na Słowacji,już od 82r.Byłem tu trzy miesiące na leczeniu.Aby pogadać też po polsku są tu polskie kluby,wychodzi miesięcznik dla Poloni na Słowacji.Może to Cię zainteresuje

Jezeli mozesz podaj namiary ja jesrtem z Banskiei Stiavnicy a jestem jedynym polakiem w tym okresie wg spisu ludnosci.Dzzekuje za pomoc.Ja chodze obecnie na terapie ,robie prace domowe ,pisze' PAMIETNIKI I STARAM SIE ZROZUMIEC SAMWGO SIEBIE ,ale caly czas mi towarzyszy to uczucie buntu, jaki mam w sobie od urodzenia"dlaczego to jest tak ,a nie inaczej dlaczego jest jeden schemat" itd,itp takie kiszone mysli.Co mnie zaskoczylo to obecnosc duzej grupy hazardzistow na terapii.Aha SZCZESLIWEGO TRZEZWEGO DALSZEGO STULECIA.pozdrawiam serdecznie

Pytanie do Ślązaków

Kim są w ogóle Ślązacy? Dlaczego niektórzy (a może wszyscy?) pragną separacji od Polski? Czy jesteście za autonomią Kosowa?

Proszę wypowiedzcie się, albo chociaż zagłosujcie bo jest tu Was chyba trochę mało na forum.

Nie-Ślązacy niech nie głosują, ale jak chcą to niech zabiorą zdanie w sprawie Śląska.

Na innym forum padła taka wypowiedź:

No tak ale jak był spis ludnosci na Śląsku to az 1,5mln ludzi powiedzialo ze są narodowosci Śląskiej a nie Niemieckiej czy Polskiej
http://www.forum.pilkarze...p?p=59216#59216

Śląsk zawsze polski?


Uwaga do spisów:
Spisy przeprowadzono w okresie potęgującej się akcji germanizacyjnej, mającej na celu niwelowanie ludności, która posługiwała się językiem polskim i kultywowała polską kulturę narodową



W tym czasie uformowoł sie tzw. wasserpolnisch, skerym to Polacy ze Kongresówki, kajzerowskij Galicje a nawet ze Wielkopolski mieli dupny problym z pochytaniym i zrozumiyniym. Pruskim byjamterom boło to na Polski muster bestosz tak sie ostało ze zdefiniowaniym.
Na czym polegało te "kultywowanie Polski kultury narodowyj"? Pijaństwo, złodziejstwo abo ciulaniy to przeca dziypro potym "mit äusserst primitiven Polen aus den Ostgebieten hiessen" sam prziszło ale tukej to chyba tyż KzK sie zymnom niy zgodzi, pra? :wink:

Śląsk zawsze polski?

I to ma byc jakieś kultywowanie polskiej kultury narodowej?


podaj przykład większego lub w jakikolwiek sposob dorownujacego, ponad 600 lat poza Polska i wedle niemieckich spisów w 1910 roku około 60% ludności posługuje sie wyłącznie polskim

co innego jezeli ktos sie ze spisem nie zgadza, poda dlaczego źródło jest złe, poda lepsze

Śląsk zawsze polski?

Nie, źródła nic nie mówią o sprawach sądowych za stosowanie określenia "Niemiec".

A żeby posługiwac się argumentem spisów, to trzeba znac jeszcze metodologię przyjętą przy spisach w XIX i w początku XX w.
Pierwsza informacja - spisy NIC nie mówią o narodowości mieszkańców Górnego Śląska. Dlaczego? Ano dlatego, że o narodowość nikogo nie pytano. Przyjmowano kryterium językowe i wpisywano narodowość z automatu.
Druga informacja - spisy dostarczają bardzo nieprecyzyjnych informacji na temat sytuacji jezykowej. Urzędników nie interesowało czy nieniemiecka mowa cześci ludnośc jest Polska, czeska czy jakakolwiek inna. Gdyby wyróznili kategorię "śląski" czy "wasserpolnisch" (tak jak w spisach w Prusach Wschodnich wyróżnili mazurski) okazałoby się, że po polsku nie mówi prawie nikt.

Polecam lekturę publikacji prof. Chwalby, który pisze o tym na jaką niechęć Górnoślązaków napotykała polsko-narodowa agitacja i ile trzeba było czasu, by poczyniła one jakiekolwiek postępy.

Jaką deklarujesz narodowość?

A ja ci Pedro powiem ze wiekszosc i to znaczna na Ruchu bedzie czuc sie przedewszystkim Polakami. Nie moze byc taki sondaz wielokrotnego uzytku, dostepny dla kazdego, po 100 glosach byc dobrym zrodlem informacji. U nas tak slaskosc jest uwydatniona, poniewaz grupa rzadzaca ma ciagutki proslaskie, pomimo tego ze niektorzy nie urodzili sie nawet na Slasku. Ludzie starszej daty kochaja Polske(najlepiej to bylo widoczne na meczu GS vs PL, kiedy sektor rodzinny byl bialo-czerwony). Nie brakowalo takze na prostej ludzi w szalikach Polski. Takze takie ankiety to nic nie znaczacy bubel.



Nieprawda. Wymien ta grupe rzadzaca, bo to haslo dosc ogledne i mozna nim do woli żonlowac bez konsekwencji. Poza tym ta grupa niekoniecznie musi takie ciagotki miec i jestem o tym niemal przekonany. Jesli idzie o forme ankiety, to sie zgodze. Podawanie jednego meczu za przyklad to naduzycie. Najlepiej jakby przeprowadzono ponownie spis ludnosci. Tym razem Slazacy odwazniej podeszliby do sprawy, a znalazloby sie wielu takich, ktorzy ostatnim razem nie sadzili nawet ze w ankiecie moga wpisac narodowosc slaska. Tym razem mogliby skorzystac z okazji Poki ktos nie sporzadzi rzetelnej ankiety o odczuciach narodowosciowych naszych kibicow niestosowne jest wyrazanie opinii w stylu "Ludzie starszej daty kochaja Polske(najlepiej to bylo widoczne na meczu GS vs PL, kiedy sektor rodzinny byl bialo-czerwony" i tym podobnych.

Kibice Ruchu, GKSu i Gornika a sprawa NARODOWOŚCI ŚLĄSKIEJ

'' Jeżeli województwo Śląskie liczy 4,7 mln mieszkańców, z czego 48% ziem stanowi Górny Śląsk, to na Górnym Śląsku mieszka około 2,5 mln ludzi. Mieszkańcy ci, stanowią około 70% ludności napływowej, a więc około 800 tysięcy stanowią rodowici Ślązacy. Idąc dalej, jeżeli 150 tysięcy mieszkańców województwa śląskiego zadeklarowało narodowość śląską, to obrazując daną sytuację co piąty Ślązak jest danej narodowości.''

Jak mnie to nerwuje jak ktos przytaczo wyniki ze spisu narodowosciowego. Jestech w 100% pewny ze tyn spis nie przedstawio prawdziwej sytuacji. Czymu??

Spis byl przeprowadzany dawno. Ogromna, wiekszosc Slonzokow pewnie niy zauwazyla niy pomyslala ze jest tako 'opcja'. Lod kilku dobrych lot ta naszo slonsko swiadomosc sie rozwijo bardzo szybko jestech pewiyn ze jak by taki spis zrobic dzisiej liczba byla by duzo wiynkszo. Zastanowcie sie jako odpowiedz byla by na pytanie jako jest twoja narodowosc wiekszosc by pedziala ze polsko ale zas na pytanie czujesz polokiem abo Slonzokiem wiekszosc pedziala by ze Slonzokiem. [/swf]

[ Dodano: Pią 05 Gru, 2008 ]

Media i ich gorolska propaganda separatyzmu śląskiego

Ale Rops nie jest kameralny. Jego konto na nk ma ok tyle samo dodanych ile konto SRNu.



Alez argument.

Masz wiele racji, po wypedzeniach Ślonzaków, przywozeniu tu ludzi z calej Polski, tepieniu wszystkiego co ślonskie za komuny juz pewnie zawsze bedzie wiecej tu Polaków niż Ślonzoków.

Ale my ciagle jestesmy i trzymamy sie dobrze. Taki ROPS istnieje tylko po to by negowac RAŚ, organizuje sie konferencje tylko po to by wmawiac ze jestesmy separatystami, a na tym podforum co chwile pojawiaja sie tacy jak ty, by nam wmawiac ze Slask jest zawsze Polski. To wszystko nijak nie zmienia faktu ze o autonomii mowi sie coraz czesciej i coraz przychylniej. A juz niedlugo spis ludnosci po ktorym sie bardzo zdziwicie

Znaczenie imion...

Uwzględnijmy też możliwość zmiany imienia lub nazwiska. Czy wtedy zmieniają się cechy umysłowe tej osoby? A co z przypadkami kiedy do osoby nie pasuje imię np. rachityczny, małomówny chłopiec mógłby zostać nazwany Erykiem, wtedy brzmiałoby to ironicznie. Nazwiska z kolei tylko rody szlacheckie lub naprawdę stare rody chłopów(założone w czasach piastowskich) posiadają od więcej niż 200 lat(przynajmniej w Polsce) jest to spowodowane tym, że w XIX wieku sporządzano spisy szczegółowe ludności i wtedy jak ktoś nie miał nazwiska to mu je nadawano z tąd tylu Kowalskich. Ze szlachtą to też jast osobliwie bo zazwyczaj ich nazwiska pochodzą od nazw hrabstw i miejscowości i dosłownie rozumiane takie nazwiska znaczą nie mniej nie więcej tyklo "ktośtam z kądśtam" więc jeśli to ma mieć jakiś mistyczny wpływ na czyjeś życie to jestem niebieskim dywanem z frędzlami.

--
Did you ever wonder why we had to run for shelter when the
promise of a brave new world unfurled beneath a clear blue
sky?

Mapa użytkowników strony! Spis Ludności!

Mam super pomysł!
zrobiłem mape fony.org na Frapperze i będziemy sie tam zaznaczać,
a teraz krótkie wyjaśnienie, wchodzimy na tą strone:
http://www.frappr.com/fonyorg

Aby oglądać miejsca innych użytkowników poprostu przesuwamy pame nad Polske, klikamy SAT i zniżamy wysokość.
Aby dodać własny punkt robimy tak, po prawej stronie w zakładce: "ADD YOURSELF"
wpisujemy po kolei: nick, email i klikamy advanced, gdy wyskoczy mniejsze okienko wpisujemy u góry poland i klikamy UPDATE. czekamy aż znajdziemy się nad polską,
znajdujemy swoją miejscowość, klikamy SAT, odnajdujemy okolice swojego domu, klikamy raz lewym klawisze myszki na to miejsce, kiedy pojawi się w tym miejscu znczek klikamy
"USE THIS LOCATION", potem wybieramy płeć: Guys-mężczyźni Gals-Kobiety,
przy Shoutout Massage wpisujemy jakąś wiadomośc(np. oto mój domek), przy photo wrzucamy np. swój avatar, przy Enter Code przepisujemy kod, i dajemy ADD ME, odczekujemy a gdy strona się odświeży możemy już znaleźć sie na mapie!

Tylko niech sie każdy zaznaczy

Genealogia

M-Równe(ZSRR), o-Bobrowniki n/Wisła
Własną genealogią zajmuje się od wielu lat i doszłem do początku XIXw. Zalogowałem się na kilkunastu stronach w tym temacie. Wiele dokumentów ściągnełem dotyczących list pasażerów (1905-07) statków do Pennsylwanii. Karty mobilizacyjne itp., ponieważ czworo z ośmioro moich dziadków(rodzeństwo dziadka) wyjechało za chlebem do USA. Następnie znalazłem ich dalsze pokolenia, spisy cmentarne, spisy ludności.
Od roku już nic nie szukam bo wyczerpałem możliwości.
Wiem w których archiwach szukać w Polsce, ale na razie nie mam środków i czasu, chyba że archiwa udostępnią w Internecie.

Żydzi w Nysie

Tu o żydach ( a może bardziej poprawnie politycznie za autorem ...o izraelitach) w Opolu :http://opole.naszemiasto.pl/wydarzenia/186148.html

Tu na stronie MSWiA
http://www2.mswia.gov.pl/...=61&id=37#zydzi

Żydzi to mniejszość narodowa, do której przynależność podczas przeprowadzonego w 2002 r. Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań zadeklarowało 1 055 obywateli polskich, w tym: w województwie mazowieckim - 397, dolnośląskim - 204, śląskim - 92, łódzkim - 65, małopolskim - 50.

dr Halladin - demografia - egzamin

my mieliśmy na zerówce:
Cel, zakres i przedmiot demografii
Warunki dobrze przeprowadzonego spisu
Struktura ludności wg płci i wieku
Rodność/płodność, Zgony



dodatkowo wskazniki netto i brutto
wyjasnic - przyrost naturalny, przecietne dalsze trwanie zycia
podac liczbeludnosci polski ,slaska i swiata.

Ważny dla mnie problem natury technicznej :(

Musisz dowiedzieć się czy w miejscowości w której dana osoba mieszka jest Urząd Miasta lub Gminy. Jeśli nie to musisz zobaczyć pod jaki Urząd ta miejscowość podlega. Kiedy już to zrobisz to dzwonisz do tej placówki. O numer możesz spytać w Urzędzie miasta na Lecha. Tam mają spisy nr telefonów do wszystkich jednostek w Polsce (tak przynajmniej powinno być).

Kiedy już zadzwonisz do tej placówki to prosisz by połączyli Cię z ewidencją ludności. Tam dane osoby, którą szukasz. Im więcej tym lepiej. I tu niestety jest problem. Możesz nie otrzymać informacji o adresie ze względu na ustawę o ochronie danych osobowych. Ale radzę spróbować bo innego sposobu nie widzę.

Ważny dla mnie problem natury technicznej :(

Musisz dowiedzieć się czy w miejscowości w której dana osoba mieszka jest Urząd Miasta lub Gminy. Jeśli nie to musisz zobaczyć pod jaki Urząd ta miejscowość podlega. Kiedy już to zrobisz to dzwonisz do tej placówki. O numer możesz spytać w Urzędzie miasta na Lecha. Tam mają spisy nr telefonów do wszystkich jednostek w Polsce (tak przynajmniej powinno być).

Kiedy już zadzwonisz do tej placówki to prosisz by połączyli Cię z ewidencją ludności. Tam dane osoby, którą szukasz. Im więcej tym lepiej. I tu niestety jest problem. Możesz nie otrzymać informacji o adresie ze względu na ustawę o ochronie danych osobowych. Ale radzę spróbować bo innego sposobu nie widzę.


Wielkie dzięki, spróbuje!!!

Jakby ktos miał jeszcze jakis pomysł to smiało! ! !

Aha, a czy wypaliłoby jesli bym w książce telefonicznej znalazł numer (to jest nie duża, kilku tysięczna miejscowosć, a nazwisko znam) i wydzwaniałbym pytajac sie odana osobe (wiem, ze głupie, ale chyba logiczne).

Pozdr.

Rekordy

Ciekawe czy kiedyś jakaś rodzina dojdzie do setki??



Wystarczy wyjechac do panstw gdzie poligamia jest dozwolona to zobaczysz rodzinki z 100 dzieci W polsce wprowadzmy poligamie moze to rozwiaze problem nizu demograficznego. No wlasnie przydalby sie spis ludnosci bo cos mi sie wydaje ze po otwarciu granic liczba 38 mln polakow dosc znaczaco spadla. Trzeba tez by sprawdzic czy najwieksza polonia za granica nadal jest w Chicago.

Wrona Jerzy dr

Pytanie z geografii ekonomicznej, tyle tylko, że jest nieco inna kolejość niż na teście bo trudno mi spamiętać jak po kolei sobie szło

1. Języki urzędowe w:
Australi i Kanaddzie

2. Wyjaśnij pojęcie nihilizm.

3.Opisz jak powstaje wiatr halny, oraz jak wpływa na człowieka.

4. Podkreśl prawidłowe odpowiedzi
a) NAFTA- organizacja zajmująca się eksportowaniem ropy naftowej
b) UE liczy 27 członków
c) Antarktyda należy do Danii
d) w 1896 zbudowano tunel La Manche

5. Podkreśl prawidłowe odpowiedzi
a) Łukasiewicz rozpoczątkował przemysł ropy naftowej
b) Bydło europejskie wywodzi się od tura amerykańskiego
tutaj jeszcze c i d ale już nie pamiętam co dokładnie

6. Co przyczyniło siędo pokonania opuncji w Australii?

7. Wymień najstarszy park na świecie, wymień 3parki na południu Polski.

8. Co to jest moment krytyczny w spisie ludności?
Kiedy był ostatni spis ludności w Polsce?

9. Wymień 4 światowe skupienia ludności i podaj przybliżoną wartość 1 z nich.

10.Wymień przyrost naturalny dla Meksyku, Polski, Rosji.

11. Narysuj flagę USA i dowolnej organizacji międzynarodowej.

12. Ile wynosi światowa produkcja kukurydzy i kawy?

na razie tyle, kiedy indziej kolejna porcja dla spragnionych wiedzy geograficznej

BOJKOT

jest to chyba nawet 95% ludnosci polskiej - w oparciu, chociaz nie jestem pewien, o powszechny spis ludnosci, gdzie sie deklarowalo wiare. jezeli sie myla prosze mnie poprawic

piszczac 'Chyba nikomu nie przeszkadza, tymbardziej ze ponad 90% Polakow deklaruje sie katolikami' chcialem przekazac pewna ironie, ale chyba nie udalo mi sie to w dostateczny sposob

W naszym kraju mozna podzielic katolokow na dwie grupy
- praktykujacy - Ci ktorzy chodza co tydzien do kosciola
- niepraktykujacy - Ci ktorzy nie choda co tydzien do kosciola, jednak zyja zgodnie z zasadami religi (najwidoczniej zapominajac o tej ktora mowi zeby chodzic do kosciola co tydzien).

I odnosnie tej drugiej grupy, zastanawia mnie to czy wynikiem deklarowania wiary jest rzeczywiscie ta Wiara czy moze raczej przyzwyczajenie?

W koncu, jak to niegdys wielokrotnie slyszalem w konfesjonale, niechodzenie do kosciola jest grzechem smiertelnym...

Kawały

NIEOFICJALNE WYNIKI NARODOWEGO SPISU POWSZECHNEGO

Ludność Polski to 38,793,513.
12,654,329 jest na emeryturze a 2,596,325 na rencie.
To zostawia 23,542,859 do pracy.
10,632,205 jest w szkole, co daje12,910654 milionów pracujących.
Z nich 9,938,732 milionów jest zatrudnionych w budżetówce
czyli 1,971,922 pracuje,
279,568 jest w wojsku, co zostawia 1,692,354 do pracy.
Niestety1,000,251 jest bezrobotnych co zostawia 692,103 pracujących.
W kazdym momencie 600,000 ludzi jest w szpitalach , zostawia to 92,103 pracujące osoby.
W wiezieniu siedzi 92,101 osób...
To zostają dwie osoby aby pracować.
Ty i JA
Ty siedzisz przed biurkiemi i czytasz głupoty.
To co ??????
Mam sam zapie....lać?????!!!!!

skradziona tozsamosc OSTRZEZENIE

przyznam sie bez bicia
to JA ci kupilem audi 80 ,bo wszyscy na forum kupuja teraz ten model
wlasciwie to ten sam egzemplarz ktory stoi u mastaha
wiec bedziecie musieli sie nim podzielic

co kraj to obyczaj - przekret z dowodem mozna zrobic w kazdym kraju
mozliwe ,ze poprostu pomylili cie z kolesiem o tym samym imieniu i nazwisku ,a adres sobie znalezli
na szczescie mi sie to nie moze zdarzyc ,bo nie ma drugiego takiego jak JA w Polsce (sprawdzilem w spisie ludnosci )

Społecznośc polskojęzyczna na Śląsku.

Na przełomie XIX i XXw. w okolicach Brzegu istniały jeszcze znaczne skupiska ludności polskiej. Przeprowadzane kolejno spisy ludności wykazały, że w 1890r. w powiecie brzeskim zamieszkiwało 4523 osoby posługujące się językiem polskim jako macierzystym (11,5%), w 1900r. 2780 (4%), w 1905r. 3370 (5%)
C. Nowiński, "Zarys dziejów Brzegu i ziemi brzeskiej" w: F. Hawranek (red.), Wypisy do dziejów brzeskiego, Opole 1976.

Społecznośc polskojęzyczna na Śląsku.

Ludności "Polskiej "w powiecie brzeskim było dość sporo,w XVIII w były jeszcze niektóre wioski nawet prawie w 100 % Polskie jednakże od zdobycia Śląska przez Prusy rozpoczeła się germanizacjia(wprowadzono powszechny obowiązek szkolny) osoby mówiące po polsku były dyskryminowane jednakze jeszcze dość słabo. Prawdziwa germanizacjia rozpoczeła sie dopiero za Bismarcka- i kontynuowana za Hitlera. Jednakże polaków było dość sporo i podawane liczby w postach wyżej nie są dokładne pochodzą one z urzedowych spisów(wtedy juz duża część utajała że mówi sie w domu po Polsku). To że po wojnie pozostało niewiele ludności pochodzenia Polskiego wynikało z tego że mała liczba uważała sie za polaków, dodatkowo zniechęcał ich fakt Rosjan , komunistów czy spotkanie sie z Polakami przesiedlanymi ze wschodu. Jednakże Polaków już od XIX w było znikoma liczba, większość miała pochodzenie polskie nazwiska i często mówiła po polsku jednak uważała sie bardziej za Ślązaków niż za Niemców czy Polaków.

Podwójne nazwy miesjcowości

Za nikim nie bawia mnie tego typu cyrki bawi mnie F1 i jestem za BMW bo takim czyms jeżdżę a więcej radosci mam z oglądania jeśli komus kibicuje jexdziłem peugieotem kibicowałem jemu jexdziłem fiatem to Ferrari

Wiem o co ci chodzi i gdybym musiał sie zdecydować na jakieś jedno obywatelstwo pomijając czynniki ekonomiczne wybrałbym obywatelstwo polskie i takie tez podałem w narodowym spisie ludnosci ale tak dla zasady zapytałem czy moge wybrac śląskie

Dlaczego Polacy nie lubią się ze Ślązakami

Argument, że pojedyncze obywatelstwo rozwiązało by wszystkie problemy i wątpliwości wg mnie nie jest pieniacki...



Ale jaki problem ja niemam zadnych problemów z tym nawet mi to ułatwia życie hyba że komus innemu to jakoś szkodzi ale nie wiem jak.

Lui, a co mam dac w zamia co masz na mysli?

Zarobione zagranicom pieniądze wydaje w polsce
Nie korzystam z zadnych świadczeń
Nawet na wybory chodze

Skoro wam na tym tak zależy to jeszcze raz powtórze podczas spisu ludnosci podałem polską narodowosć.

troszkę humoru...dla ochłody

Nieoficjalne wyniki Narodowego Spisu Powszechnego:
Ludność Polski to 38,793,513.
12,654,329 jest na emeryturze a 2,596,325 na rencie.
To zostawia 23,542,859 do pracy.
10,632,205 jest w szkole, co daje 12,910,654 milionow pracujących.
Z nich 9,938,732 milionow jest zatrudnionych w budżetówce,
czyli 1,971,922 pracuje.
279,568 jest w wojsku, co zostawia 1,692,354 do pracy.
Niestety 1,000,251 jest bezrobotnych co zostawia 692,103 pracujących.
W każdym momencie 600,000 ludzi jest w szpitalach, zostawia to 92,103
pracujące osoby.
W wiezieniach siedzi 92,101 osób...
To zostaja dwie osoby aby pracować.
Ty i Ja.
A ty siedzisz przed komputerem i czytasz dowcipy.

Terroryzm

W Polsce zabito kilkaset tysięcy kurczaków tylko dla tego że wśród nich rzekomo było ognisko ptasiej gry. Więc dlaczego nie zrobić tego z Islamem, pod mur i rozstrzelać, w końcu statystycznie wśród ludności cywilnej na bliskim wschodzie jest więcej terrorystów niż było chorych kur w tym stadzie.

Za naszymi plecami rozwinęła się niebezpieczna Sekta o charakterze terrorystycznym, której rzekomo święta księga jest spisem bzdur i nienawiści. Może i USA nie poszło na tą wojnę by tylko przywracać demokracje, ale na pewno robi przysługę dla całego świata.

Kilka set osób zostało zamordowanych, a ponad dwa tysiące rannych, na linii pociągowej którą codziennie jeżdżę i raczej ciężko nie myśleć o tych niewinnych ludziach, a jeszcze ciężej nie żywić urazy do ludzi którzy tego dokonali.

Metro w Londynie, Wierze WTC Nowy Jork, Dyskoteka na Balii i wiele innych. Te ofiary nie były żołnierzami, często to byli tolerancyjni ludzie, a nam nawet nie wolno zabić cywila na wojnie.

Sami sprowadzili na siebie tą wojnę i na pewno im nie współczuje, ponieważ codziennie poruszam po mieście w strachu i niepokoju, każdego dnia te oszołomy pseudo religijne mogą znowu wyjść mordować niewinnych.

Chiny w XXI w.

W 1956 poparl nawet strajkujacych w Poznaniu i dal do zrozumienia Chrzuszczowowi ze potepi zbrojna interwencje w Polsce!



jakby norweskie lemingi rzucały się ze skał w proteście przeciwko ZSRR to by Mao też je poparł. Popieranie Gomułki i strajkujących było tylko elementem robienia na złość Rosjanom.

Chinczykow czyli pewnie Hanow, a wiec to co innego niz Tybetanczycy. Chinczycy - Han 汉族, Tybetanczycy Zangzu 藏族 (czyt dzan'dzu). To co podales to dane dotyczace jak sie zdaje tylko Hanow. Albo to uscislij bo ja nie wiem dokladnie o co dokladnie chodzi.



Chodzi mi o faktyczne dane dotyczące ilości chińczyków w Tybecie. Żeby wyszło ze ciągle Tybetańczycy są większością we własnym kraju, to po prostu okrojono ich kraj do rejonu w którym autochtoni są ciągłą większością.

To sa konsekwencje a nie przesladowania.



"Zwiedzanie" Syberii, też było konsekwencją działań przeciwko legalnemu prawo

[ Dodano: Pon 24 Gru, 2007 ]
ps.
Nam też w 1939 zabrano Wielkopolskę, osiedlono niemców, by potem pokazać światu że spis ludności pokazuje że tam sami niemcy, a nie polacy. Z reszty zrobiono "autonomiczną" Generalną Gubernie, gdzie też zapraszano niemieckich farmerów, by zagospodarować pustoszejące wioski.

Chiny w XXI w.


jakby norweskie lemingi rzucały się ze skał w proteście przeciwko ZSRR to by Mao też je poparł. Popieranie Gomułki i strajkujących było tylko elementem robienia na złość Rosjanom.



No niby tak, ale jednak ich popieral.

Chodzi mi o faktyczne dane dotyczące ilości chińczyków w Tybecie. Żeby wyszło ze ciągle Tybetańczycy są większością we własnym kraju, to po prostu okrojono ich kraj do rejonu w którym autochtoni są ciągłą większością.



No wiec sa mniejszoscia na ogolnym terenie Tybetu, ktory wczesniej byl juz przenikany przez wplywy chinskie. A rdzenne ziemie tybetanskie to nadal ich ziemie i maja tam autonomie. Zreszta musze sprawdzic te twoje dane.


"Zwiedzanie" Syberii, też było konsekwencją działań przeciwko legalnemu prawo



To co innego.

[ Dodano: Pon 24 Gru, 2007 ]

Nam też w 1939 zabrano Wielkopolskę, osiedlono niemców, by potem pokazać światu że spis ludności pokazuje że tam sami niemcy, a nie polacy. Z reszty zrobiono "autonomiczną" Generalną Gubernie, gdzie też zapraszano niemieckich farmerów, by zagospodarować pustoszejące wioski.



Przykro mi ze dajesz takie porownania, ja bardzo szanuje polska historie i Polakow ale tobie tego w druga strone widac brakuje. Ciagle rownanie dzisiejszych Chin z III Rzesza to zwykle chamstwo. Bo w takim razie wszystkie kraje majace z nimi interesy i majace stosunki dyplomatyczne sa wspolwinne. Czyli w Europie i w Am. Pln wszystkie kraje oprocz Watykanu, ktory sie nie liczy jednak za bardzo.

Nowy pomnik Pamięci Ludności Woli - kto był/widział?

WItam
Był ktoś na odsłonięciu nowego pomnika poświęconego wymordowanej
"przez Niemców" ludności Woli?
I czy uważacie, że zamiast "hitlerowców" są na pomniku "Niemcy" to
dobry pomysł?
Szczegóły przeklejam ze starej GW:

*Pomnik pamięci mieszkańców Woli już gotowy

Chciałem, żeby sylwetki wyglądały jak wyżłobione seriami z karabinu na
ścianie budynku. Dlatego mur jest taki podziurawiony - mówi Ryszard
Stryjecki, autor pomnika poświęconego mieszkańcom Woli zamordowanych
podczas Powstania Warszawskiego. Monument jest już gotowy, czeka już
tylko na odsłonięcie

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34885,2406500.html

Dla rzeźbiarza i medaliera Ryszarda Stryjeckiego to dzieło życia.

- To była mordercza praca fizyczna. Trzeba było ręcznie skuć osiem ton
kamienia. Teraz pomnik waży 45 ton - mówi z dumą artysta.

Pomnikowi Pamięci Ludności Woli Wymordowanej w Czasie Powstania 1944
r., który stanął właśnie u zbiegu ul. Leszno i al. "Solidarności",
poświęcił kilka miesięcy. W rzeźbieniu pomagał mu głuchoniemy artysta
Mieczysław Syposz. Kompozycję wykuli w bloku fińskiego granitu. Tak
jak medale pomnik ma dwie strony. Na awersie jest dziesięć rozmazanych
postaci, na rewersie - spis ulic Woli, z dokładną liczbą bestialsko
wymordowanych mieszkańców.

Dwa lata temu odbył się konkurs na projekt pomnika. Wygrała praca
Stryjeckiego. Kamienną ścianę artysta wykuł w Centrum Rzeźby Polskiej
w Orońsku koło Radomia.

Pomnik ustawiono na niewielkim wzniesieniu, które niedługo zostanie
wyłożone kamieniami. Mają one symbolizować ubite gruzy starej
Warszawy.

Całkowity koszt inwestycji to prawie 2 mln zł z kasy miasta, Rady
Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i sponsorów. Na pomniku widnieje
napis, że mordu dokonali Niemcy, a nie hitlerowcy.

- Taki zwrot na pomniku został użyty po raz pierwszy - mówi Lechosław
Olejnicki, prezes komitetu budowy.

Uroczyste odsłonięcie pomnika - 27 listopada, o godz. 12.

===

pozdrawiam

Krzysiek Supera

Piaśnica w czasie wojny.


w 39-40. Niestety praktycznie niewiele na ten temat jest w internecie.
Nieco znanym miejscem tych akcji jest Piasnica na Kaszubach.
Moje pytanie brzmi: kogo tam Niemcy w zasadzie rozstrzeliwali, na
podstawie
jakich zarzutów, jakie były procedury, czy ktoś przeznaczony do
rozstrzelania
został ułaskawiony albo udało mu się jakoś wykupić, jakie były liczby i
harmonogram egzekucji, jak reagowała ewentualnie okoliczna ludność, czy po
wojnie zostały zwłoki czy też je wcześniej usunieto/spalono ? Czy ktos był
za
nie odpowiedzialny i poniósł po wojnie konsekwencje ?


Tutaj http://feefhs.org/kana/kdb1/piasnica.html jest spis 459
zidentyfikowanych ofiar, liczbę wszystkich określa się na 12 tysięcy, było
to "czyszczenie terenu" po wyzwoleniu Prus Zachodnich spod polskiej
okupacji. Głównymi ofiarami była polska inteligencja - księża, nauczyciele,
urzędnicy, działacze społeczni. Pod koniec wojny groby zostały rozkopane i
zwłoki dodatkowo spalone. Zdaje się, że Piaśnica była pierwszym masowym
mordem II wojny. Masowe groby w lesie robią przejmujące wrażenie, pamięć o
tamtych wydarzeniach jest ciągle żywa, co roku w październiku do grobów
idzie liczna pielgrzymka z Wejherowa.

Drugim, mniej znanym miejscem, jest Szpęgawsk koło Starogardu Gdańskiego. W
tym samym czasie zlikwidowano tam ok. 7 tysięcy osób, wśród nich pacjentów
szpitala psychiatrycznego w Kocborowie. Trwają w tej chwili prace nad
internetową publikacją listy ofiar Szpęgawska, proponuję dodać osobom w to
zaangażowanym entuzjazmu pisząc na forum
http://www.zk-p.pl/xoops/modules/newbb/viewtopic.php?topic_id=8&forum....
Do osób tam piszącym można też kierować pytania, powinni co nieco wiedzieć.

Będzie OT, ale wspomnę jeszcze, że trzecim wydarzeniem, które upamiętniło
się na Kaszubach, był Marsz Śmierci, czyli ewakuacja Stutthofu w 1945.

Pozdrawiam

Kaper

Początki okupacji niemieckiej 1939

Witam serdecznie wszystkich grupowiczów,
jako że piszę do grupy po raz pierwszy.

Nie zajmuję się zawodowo historią niemniej czytam
p.s.h od dość dawna. Być może był już ten temat
poruszany, ale nie mogłem na niego natrafić.

Chodzi mi zdobycie informacji na temat procesu
przejmowania władzy na ziemiach polskich przez
okupanta po (i w trakcie) kampanii wrześniowej.

Np. jak wyglądała taka sytuacja: miasto X zostaje
zajęte przez Wehrmacht, wjeżdżają czołgi, pojawiają
się oficerowie niemieccy. Prawdopodobnie dotychczasowych
władz miejskich tam nie już było. Jednak Niemcy musieli
jakoś zająć urząd miejski czy inne instytucje publiczne.
I to chyba w jakiś w miarę uporządkowany sposób, gdyż
dysponowali potem spisami ludności czy innymi państwowymi
rejestrami. Czy natknął się ktoś z Państwa na opisy
takiego wejścia okupantów do urzędu? Czy kogoś tam
zastawali? Czy np. oficera niemieckiego przyjmował
jakiejś rangi urzędnik polski?

Inna sytuacja: wiadomo że niedługo po zajęciu Warszawy
odbyła się defilada niemiecka w Alejach Ujazdowskich
którą odbierał sam Hitler. W opisach tego wydarzenia
natknąłem się na relację, że Hitler po defiladzie na
krótko odwiedził Belweder. Nie wyobrażam sobie aby
nie było tam już polskiego personelu. Prawdopodobnie
więc tu również musiało dojść do jakiegoś przejęcia
administracji. Zresztą sama defilada też chyba musiała
być organizowana w wykorzystaniem Polaków. W jakimś
przedruku z gazety z tamtego okresu widziałem informację
o tym, że będą utrudnienia w ruchu samochodowym i pieszym
z powodu "rewii wojsk niemieckich".

Generalnie Niemcy musieli dokonać olbrzymiej operacji
przejmowania administracji. I chyba nie wszędzie odbywało
się to brutalnie z użyciem narzędzi terroru. Z tego co
mi wiadomo, choć mogę się mylić, to tuż po kampanii 1939,
terror niemiecki nie był jeszcze taki jak w latach
późniejszych i po wkraczających Niemcach oczekiwano
dość cywilizowanych zachowań (mając w pamięci okupację
z I WŚ).

Czy ktoś z grupowiczów może podzielić się swoją wiedzą
na ww. temat? Albo skierować na jakąś literaturę?

Pozdrawiam.

Statystyka strat w II ws

Te sprawy trudno ustalic dokladnie gdyz zmienilo sie tyle danych, jak
terytorium Polski, kryteria kto jest  tej Polski obywatelem, ogromne
ruchy ludnosciowe tuz po wojnie( wypedzenie Niemcow, uchodzcy ze Wschodu
itp. Cytuje z pamieci: ostatni spis powszechny ludnosci w II RP wykazal
bodajaze  ok.38 mln mieszkancow. Pierwszy spis po wojnie bodajze 24 mln
mieszkancow, w nowych granicach. Oczywiscie wszystko bylo plynne i nie
znaczylo to biologicznych strat Polski. Wydaje mi sie, ze niektorzy
badacze przyjmuja nawet 3.3 mln jako straty biologiczne Zydow, obywateli
polskich w zakresie granic II RP. Rzeczy te byly za komuny sztucznie
nadmuchiwane, az do 1968 roku, ale ja taka cyfre bym przyjal. Ja straty
obywateli II RP narodowosci polskiej szacowalbym tu gdzies okolo 2.2 mln
biorac pod uwage ze samo Powstanie W-skie spowodowalo smierc ok. 100-120
tys. etnicznych Polakow.

Kol. Grafoman pyta retorycznie, komu zawdzieczamy wiecej trupow? Jesli
chodzi o Zydow polskich to sprawa jasna. Jesli chodzi o etnicznych
Polakow w swoim domu, to tez zadnych watpliwosci miec nie mozna. Byli to
sowieci. To oni wyluskiwali z masy narodu polskiego, jeszcze bardziej
perfidnie niz Niemcy, wszystko co wartosciowe, co mogloby stanowic
ostoje bytu narodowego w przyszlosci, i to niszczyli. Niemcy uprawiali
genocide w stosunku do wybranych elementow a reszte na czas wojny
przynajmniej, bo mieli juz plany wysiedlenia za Ural, planowali trzymac
na razie w terrorze i pokorze wobec nowych panow. Sowieci przysposabiali
narod polski do totalnego upodlenia w przyszlosci, i to bez wzgledu na
narodowosc, przygotowywali dla mieszkancow tych ziem los rabow, warstwy
sluzebnej. Cos mi sie to kojarzy z imperium Aztekow w Meksyku. Tez
upadlo pod jednym kopniakiem hiszpanskiego buta.

pozdr.

Krzysztof Robak

Jaki procent Bialorusi

Trzymajmy sie faktow.
Pan zacytowal wylacznie liczby "wg jezyka ojczystego" za Malym
Rocznikiem Statystycznym 1938. Czy moglby wiec pan, z laski swojej,
podac za tym samym Rocznikiem dane oparte o religie?
Sprawa polega na tym, ze przy zbieraniu danych spisowych w r.1931, nie
odbylo sie, jakby to skromniej ujac, bez naduzyc.
Pozwole zacytowac z pracy Jerzego Tomaszewskiego [1]:
"Otoz w Glownym Urzedzie Statystycznym stwierdzono, ze czesc
kwestionariuszy spisowych - niemal wylacznie z wojewodztw poludniowo-
wschodnich- miala poprawione zapisy dotyczace jezyka ojczystego:
zamaist pierwotnie wpisanego jezyka ukrainskiego (lub rusinskiego)
inna reka wpisywala jezyk polski.
Pietnascie lat pozniej, prezes Glownego Urzedu Statystycznego, wybitny
demograf Edward Szturm de Sztrem opublikowal artykul [2], w ktorym
pisal: "Robota to byla tak brutalna, ze kierownicy opracowania spisu
ludnosci byli przerazeni i byl zamiar nieopracowania w ogole
bezwartosciowych danych narodowosciowych dla calego wschodu Polski.


Nie wiem kim był wybitny demograf Edward Szturm de Sztrem, ale 15 lat po
1931r. był rok 1946, co wzbudza moje pewne wątpliwości, tym bardziej w
połączeniu z "wybitny". Dlaczego religia ma być wyznacznikiem przynależności
narodowościowej obywateli? Czy Polacy mogą być wyłącznie katolikami? Nie
mogą być niewierzącymi, prawosławnymi, muzułmanami czy buddystami lub
animistami? Manipulacje przy spisie trzeba udowodnić, opinia jakiegoś
historyka nie poparta konkretnymi materiałami nic nie znaczy. Jestem skłonny
uwierzyć w manipulacje polegającą na tym, że osoby deklarujące język
ojczysty jako tutejszy, były zapisywane niekiedy jako narodowość polska. To
jednak nie znaczy, że Białorusinów czy Ukraińców zaliczano jako Polaków.

opowiedzieć się jako Ukraińcy, Białorusini, Polacy lub Marsjanie.
Oskarżanie, w tym przypadku, ówczesnych władz polskich o manipulacje też
jest manipulacją.

Marek A.

Sowiecki czy radziecki?


Spora czesc niepolskiej ludnosci Polski wschodniej byla za tym ustrojem. Moj
tata opowiada, ze przed wojna w jego wsi, ktora obecnie znajduje sie okolo 5
km na zachod od granicy z Bialorusia bylo radio, w ktorym sluchac bylo tylko
jakas bialoruska rozglosnie. W czego efektem byl wyjazd kilku starszych
chlopakow do ZSRR. Po 17 wrzesnia wrocili oni jako nauczyciele i
propagandysci. Jeden z nich zostal w niej do konca wojny, a inni uciekli
przed Niemcami


Bialorusini tak jak zreszta i Ukraincy, znalezli sie w granicach
Rzeczypospolitej przewaznie wbrew swej woli i pragnieniom. W latach
1917-1920 rozwinal sie ruch na rzecz wladzy radzieckiej. Podczas wojny
z Polska, gdy tereny, ktore pozniej na mocy traktatu ryskiego weszly w
sklad panstwa polskiego, znajdowaly sie po wschodniej stronie frontu,
powstawaly rozmaite lokalne osrodki wladzy, w sklad ktorych wchodzili
chlopi bialoruscy.

Niektorzy potem udali sie na wschod, na ziemie radzieckiej Bialorusi,
wiekszosc jednak pozostala w rodzinnych wsiach, gdzie znajdowaly sie
ich gospodarstwa.

Pamiec jednak o systemie, ktory dopuscil chlopa do udzialu w
sprawowaniu rzadow byla trwala. Pamietano rowniez, ze pzrez krotki
okres czasu "chlopska" mowa bialoruska awansowala do roli jezyka
urzedowego.

Zza wschodniej granicy dochodzily informacje o powstawaniu bialoruskich
szkol, wyzszych uczelni oraz utworzeniu Akademii Nauk w Minsku, do
ktorej weszli niemal wszyscy najwybitniejsi intelektualisci bialoruscy
lat dwudziestych.

W miedzyczasie w Polsce istnialy tylko trzy bialoruskie gimnazja (w
Wilnie, Nowogrodku i Klecku) z laczna liczba 400 uczni. Oglna liczba
Bialorusinow w Polsce wynosila 1,954,000 osob co stanowilo 6.1% calej
ludnosci RP (dane wg spisu powszechnego  1931 r.)

C.K. Monarchia


    Szukam, szukam, i znaleźć nie mogę...
    ...podziału administracyjnego Austro-Węgier na początku ubiegłego wieku.
Chodzi mi o podział dokładniejszy niż na kraje koronne - to można znaleźć
chociażby w "Rozpadzie A.-W." H. Batowskiego. Ale szukam podziału na
powiaty, tak żeby była powierzchnia i ludność.
    Pytam, bo była kiedyś podobna strona o niemieckich prowincjach
wschodnich w 1895 roku, właśnie z tego typu danymi. Niestety, nie ma
jej już (ale na szczęście sobie zachowałem), więc może i o państwie
Habsburgów by się coś znalazło. Ale szukałem po polsku i angielsku,
i nic.
    Gdyby ktoś coś takiego widział (może być też po niemiecku czy czesku),
i podzielił się linkiem, będę bardzo wdzięczny.


Tak na szybko, bo głowę mam zajętą innym problemem...

Kojarzą mi się przede wszystkim wydawnictwa statystyczne z epoki, gdzie to
wszystko pięknie jest opisane. Spisy ludności były co dziesięć lat, w
interesującym Ciebie okresie - w 1900 i 1910. Jak się tylko oficjalne
wydawnictwo nazywało - "Österreichisches Statistisches Handbuch"? Nie wiem,
w tym momencie sobie nie przypomnę. Był na pewno "Statistische
Monatschrift", jeśli nawet to nie to, to i tam coś się znajdzie.
Jest sobie też wiekopomne dzieło "Die Habsburgermonarchie" pod redakcją
Wandruszki i Urbanitscha - tom trzeci był o ludności - tylko czy tam były
aż tak szczegółowe dane?

W sieci jest http://www.statistik.at/ - ale czy są tam takie dane, nie mam
pojęcia, a szukać samemu czasu nie mam :(

Może po południu znajdę chwilę spokoju i coś do głowy wpadnie... :)
Pozdrowienia

wp³yw Katynia na nasz± sytuacjê dzi¶

Dane angielskiego Home Office dotyczace emigracji sa kompletnie
bezwartosciowe. Jakby sie opierac tylko na nich to moznaby dojsc
do kuriozalnych wnioskow. Otoz wg nich (podaje za Onetem):
"Polacy mieszkają najliczniej na terenie centralnej gminy Westminsteru
(7733 osoby), Camden (3672) oraz Ealing (3234)."
Zatem najliczniej w Westminster. Ktokolwiek byl w Londynie wie, ze to
nie jest dzielnica mieszkalna - siedziby maja tam agencje rzadowe,
instytuty, muzea, miedzynarodowe korporacje i centrale bankow.


Troche to inaczej wyglada z Londynu Te cyfry to chyba z palca wyssane.
Najwiecej Polakow mieszka na Ealingu, ale
tez spora ilosc w Polnocnym Londynie - Camden, Highgate, nawet w Bushey
(gdzie ja mieszkam) oraz peryferiach polnocnego Londynu. Cyframi nie bede
operowac, bo nie mam dokladnego dostepu do spisu ludnosci, bo nie wszyscy
mieszkaja legalnie. Owszem moga byc sprzataczki mieszkajace w szpitalach, au
pairs, ale na milosc Boska nie zadajacie odemnie cyfr. Westminster to tez
duza dzielnica, ale chyba nie ma tak duzej ilosci osob co podaje Panski
listowicz. Obecnie polnocny Londyn jest najtanszy pod wzgledem cen pokoi do
wynajecia. Chyba to cos Panu pomoze. Ciekawa jestem skad te podane cyfry
polskiej ludnosci? Jesli to budowlancy, to moga oczywiscie mieszkac blisko
miejsca budowy, bo komunikacja jest b. droga. Cyfry sa napewno zmyslone albo
podane z jakichs niepewnych zrodel. Nie jestem rzeczniczka ani upowazniona
do wyrazenia miarodajnego i rozsadnego zdania na ten temat. Moze ktoras z
gazet tu wychodzacych i mozliwych do otrzymania w Kraju (Dziennik Polski)
moze Panu podac bardziej miarodajne sprawozdanie na ten temat.
Ta opinia mieszkajacej na miejscu pani moze dac duzo informacji

T-34 lepszy od Pantery?


| bo okazało się,  że Polaków siłą wcielonych do ACZ liczono dwa razy -

| jako

| straty i ZSRR i Polski?

| Polonocentrysta?

52 % terytorium Polski Józio sobie zażyczył od Adolka i dostał wraz z
ludnością która szybko się dowiedziała, że właśnie została uhonorowana
obywatelstwem ZSSR wraz ze wszystkimi dobrodziejstwami - ile tam ludności
było? 15 mln? ilu z nich przeżyło?


Na moje oko mniej, mniejsza gęstość zaludnienia.

można było wybierać:
- wyjazd na Syberię wraz z całą rodziną lub samemu,
- wcielenie do ACZ i walka o jedynie słuszny ustrój już w Finlandii a
później wybór był jeszcze większy,
- jeśli ktoś przeżył do załapał się do Andersa i mógł ogrzać wymarznięte
kości w Afryce - sama Ordonka wyprowadziła z RAJU kilka tysięcy polskich
dzieci - sierot,
 - ci co do Kościuszkowców dożyli mieli szanse jak 1/3 przeżyć Lenino czyli
Katyń dla szeregowców


Wg. ciebie pod Lenino zginęła 1/3 stanu 1 DP? Jeżeli tak to liczby ci
się nie zgadzają.

Stan 1 DP razem z podporządkowanym jej w tym okresie 1 pułkiem czołgów
wynosił 12 683 ludzi - wg
http://wiem.onet.pl/wiem/001152.html

Straty: 512 zabitych i zmarłych z ran, 1776 rannych, 663 zaginionych.
Różne źródła trochę różnią się, ale mniej więcej zbliżone liczby podają.
Moje za
http://www.gazetagazeta.com/artman/publish/article_2186.shtml

Nawet licząc razem zabitych, rannych i zaginionych wychodzi że 1 DP
straciła 2951 ludzi, co stanowi 23.27% stanu. Do 1/3 jeszcze daleko. A
zabici to 4.04%.

Jak już naciągasz to przynajmniej nie takie proste liczby, których
wygooglanie zajęło mi 2 minuty.

ciekawe czy te straty są zaliczane jako straty ACZ?


Jeżeli Polak zginął służąc w RKKA to bardzo możliwe że figuruje na
radzieckiej liście strat. Ale czy jest również na polskiej? Nie wiem.
Chyba nikt nie przeprowadził spisu na zasadzie "1 IX 39 żył, po wojnie
go nie ma, to wpisać na listę strat". Nawet jeżeli częśc strat jest
uwzględniona podwójnie to chyba nie będzie tego dużo. Zauważcie że
Rosjanie nie ewakuowali ludności cywilnej w 41. I poniosła ona znaczne
straty po wkroczeniu Niemców.

Jeszcze Mi-26


Mozesz mnie nie obrazac? Ja ciebie nie obrazam. Chodzi mi o rzeczowa
dyskusje - a nie o wodolejstwie w stylu jednodniowych ekspertów
pojawiajacych sie jak meteory na grupie. Przygladnij sie temu co w tamtym


"Rzeczowa dyskusja" z tobą o Czeczenii jest tak samo możliwa, jak z ibn
Ladenem o zwalczaniu terroryzmu.

przyznaję, że wielokrotnie złożone zdanie w języku polskim, i to niezbyt
wyrafinowanym. Ty, jako że nie miałeś jak na nie odpowiedzieć, sadzisz
cwiety o tym, bym "był bardziej zrozumiałym". Ostatnie wydażenia musiały ci
widać rozstroić nerwy. Ziółek jakichś sobie naparz. Co i raz piszesz coś, co
cię rozkłada. Najpierw w tym samym poście sam sobie przeczysz. Potem

idziesz. Ale ja i tak stosunkowo wcześnie będę wiedział, gdzie.

Nie zaczynaj ze mna dobrze? To nie dyskusja za pomoca smsow, ale nie
cierpie
jak sie probuje zatopić cala sprawe milionie slów, ktore nic nie wnosza
nowego, a w dodatku sa zupelnie o czym innym.


To jak czytasz sam siebie musisz ani chyba apopleksji dostawać?

Nie co tylko kogo jak juz chodzi o scislosc jesli zaczynamy rozmawiac w
ten
sposób.


Powiedziałem ci, PR baw się z dzieciakami na uniwerku, którym pierzesz
łepetyny. Nie ze mną.

Do ciebie po prostu nie dociera ze ten spis jest sfalszowany i o tym
rozmawiamy.


A tak. Ty sam liczyłeś.

A twoi to okazy zdrowia? Nie dos ze psychopaci to hipokryci.


Ja nie mam idoli. No, może poza Madonną.

Grypa panuje? Zle sie czujesz? jest tu jakis lekarz?


Czuję się doskonale. Za mało Rosjanie zabili twoich idoli spod zielonego
sztandaru, których aktualnym hobby jest mordowanie czeczeńskiej ludności
cywilnej za to, że chodiz do szkół, pracuje, próbuje odbudowywać kraj etc.

Ja cie nie dupcze - czy ja pisze niewyraźnie za kazdym razem podawałem ci
ksiazki z ktorych czerpalem informacje na temat tego karabinu - Komandos,
Czeczenski specnaz i Plonacy kaukaz , a ostatnio widzialem go w reportazu
w
telewizji.


I znów pierdolisz :)...
Ja sie nie pytałęm, gdzie ty wyczytałeś o samym karabinie, ale kto zasadizł
ci kwas o Basajewie, co to go sam "zaprojektował i robi". Obaj wiemy, że to
jest tekst bandziora Kuleby. Więc to _NAPISZ_.

łapki mi własnie opadly.


I całe szczęście.
ALAMO

Dziś wieczorem na TVP1 film "Ciemnoniebieski świat"


I bardzo dobrze, jesli  ktoś niedouczony z mojego postu dowiedział się, ze
sowieci zbrojnie zabrali nam ponad połowę polskiego przedwojennego
terytorium! Bo taka jest prawda, z której mało kto zdaje sobie sprawę, że w
39r sowieci zajęli większą cześć Polski, niz Hitler!


Zauwaz ze te czesc tych terenow byla dosc sporna i w polskim
posiadaniu od zaledwie 20 lat [tzn ostatni okres].

A to, że dano nam potem na otarcie łez część ziem zabranych komu innemu,
zmuszono znaczną część narodu do tułaczki  i narażono na naciski i konflikty
zwiazane z tym osławionym "wypędzeniem" Niemców (tak, jakby Polacy ochoczo i
dobrowolnie swoja ojcowiznę porzucali) to wcale nie usprawiedliwia, ani nie
wynagradza tego zbrojnego zaboru Lwowa, Wilna itd!


No, zabor w 39 byl malo zbrojny, a w 44/45 - cos im sie nalezalo.
Mogli sie zatrzymac na granicy z 1921 i poczekac az nas Niemcy wyrzna
..

Przy okazji przypomnę, ze ostatni spis powszechny w 1938 r wykazywał 38,1
mln obywateli polski, a spis z 1946 wskazał ma tylko 24,5 mln obywateli.
Potwierdza to stwierdzenie Trybunału Norymberskiego, ze Polska utraciła 1/3
ludności!!!
Tylko komunistyczna propaganda (bo nie wolno oskarżać "bratnie" narody
sowieckie i NRD-owskie) zadeklarowała, ze utraciliśmy "tylko" 6 mln i to
głównie zydów,- nie, utracilismy ponad 12 mln współobywateli, w tym 2,5-2,8
mln pochodzenia żydowskiego.


Tak chyba nie do konca - czesc zostala na zachodzie, chyba byli tez
jacys ktorzy wrocili po 46, sporo - owszem, bylo obywatelami,
tylko ze bylo tez mniejszoscia narodowa i wcale sie do Polski nie
garnelo.
Pod tym wzgledem wyszlismy chyba calkiem dobrze - zostalo sie nam
w miare jednorodne i patriotyczne spoleczenstwo.

J.

Stokrotko, do boju!

Artur:

Czy w Trójmieście mówi się inaczej niż w Warszawie?


Większość ludności Gdańska (niekoniecznie całego Trójmiasta) jest
napływowa, przynajmniej w drugim lub trzecim pokoleniu.  Z różnych
stron.  Więc ich mowy trochę się ze sobą pomieszały.

Główną różnicą w stosunku do Warszawy jest więc brak warszawskich
regionalizmów.  Zaliczyłbym do nich m.in.
 o- ,,mowę z Targówka'': czyli właśnie ,,te ładne panienkie'', ,,muchi
do poduchi'' itp.; zresztą sam sobie poczytaj Wiecha; chłopcy z Oruni
czy z Nowego Portu to samo wyrażają jakoś inaczej;
 o- zatwardzanie miękkich końcówek: ,,rękamy, nogamy'' -- z tym to w
Warszawie mają kłopoty nawet dziennikarze, wcale nie tylko Targówek:
niby mówią po polsku, ale w ogniu zapalczywej dysputy radiowej nagle
wyłazi z nich taki warsiawizm, zwykle się potem próbują poprawić.
Nic więcej mi na razie na chybcika nie przychodzi do głowy, ale to
oczywiście nie jest pełny spis warsiawizmów.

W mowie Trójmiasta jest kilka naleciałości kaszubskich.  Często ludzie
tak nie mówią, ale dobrze wiedzą o co chodzi.  Np. w Gdańsku chyba
każdy rozumie wyrażans ,,szneka z glancem'' i ,,bana'' chociaż sam
powie raczej ,,drożdżówka z lukrem'' i ,,kolej''.
Kaszubsko-niemieckie są przestawienia spójników: ,,Powiedz mi ale,
skąd go znasz.''.  Chyba specyficznie gdańskie jest ,,tak'' pytajne:
,,Pójdzie pan w lewo, potem w prawo i tam będzie taki duży dom, tak?''
-- w znaczeniu ,,czy wszystko jasne?''.

Więcej różnic chwilowo nie pamiętam, a i za te przepraszam.

 - Stefan

Jaki niemcy Śląsk (Chorzów) zastali ...

Po wojnach śląskich i zawartym po ich zakończeniu pokój w Habertsburgu przyznano Prusom cały Śląsk z Wyjątkiem Śląska Cieszyńskiego i Opawskiego. Po przejęciu Chorzowa przez Prusy, którymi wtedy władał Fryderyk II z dynastii Hohenzollernów, która w wieku XVI posiadała przez 100 lat ziemie bytomskie, przez pierwszych 12 lat przestrzegał pokoju z Wrocławia i nie uszczuplał przywilejów Śląska jeszcze z pod berła Habsburgów. Co do końca XVIII wieku zapewniło jedno wyznaniowość Śląska. Dzięki dokładnemu spisowi przeprowadzonemu na wniosek władz z Berlina stwierdzić możemy, że Chorzów był jedną z liczniejszych wiosek Górnego Śląska, miał wtedy 282 mieszkańców, będąc mniejszy tylko od Miechowic(301), Zabrza (305), Piekar i Mikuszyc (po311) oraz Miast Bytomia (1628) i Tarnowskich Gór(1282) i Gliwic (1421) . Dane te spisane przez pracownika wrocławskich królewskich kronik opisują jeszcze jedna bardzo istotną sprawę a mianowicie język i obyczaje tamtejszej ludności „Lud gminy jest dobrze usposobiony, jest leniwy, lubi się zabawić do gorzałki nie brak tu skłonności. Ubiór jest wyśrodkowany między polskim a węgierskim…Mowa w miastach jest dobrze Polska, na wsiach natomiast przemieszana licznymi morawskimi słowami. Po niemiecku, z wyjątkiem kilku mieszkańców miast nie rozumie nikt..” Jest to dość wiarygodne źródło informacji, ponieważ autora nie można podejrzewać o propolską propagandę.Jest to niebywale zasługa Bożogrobców,którzy wywodzili się głównie z Małopolski.
Jednym z nich był Ludwig Bojarski proboszcz parafii św. Marii Magdaleny. W 1787 roku uruchomił on pierwsza kopalnie węgla kamiennego w Chorzowie, rozlokowana na polu górniczym Księżna Jadwiga. Odkrycie na tym terenie złoży węgla, spowodowało, głównie za sprawą Fridricha Wilhelma von Redena, decyzje o zbudowaniu tu huty. Zapadła ona już 17 lutego 1799 roku, a Król Fryderyk Wilhelm III przeznaczył na jej budowę 40 tysięcy talarów i nadał jej nazwę Königshütte. Zapoczątkowało to rozwój przemysłu na terenach dzisiejszego Chorzowa.

Ulotka GÓRNY ŚLĄSK ocencie

Zresztą gdyby nie wywołali wojny i nie wymordowali połowy Europy to dzisiaj Śląsk byłby niemiecki i takie są fakty nie żadne mity.



oj i tu sie mylisz!!!III Rzesza zaatakowala ok 2 tydnie wczesniej niz to miala uczynic Czerwona Armia!!!Dlatego Stalin byl w szoku i przez pierwszy miesiac nie umial podjac zadnej rozsadnej decyzji???System komunistyczny mial idee zaniesienia na sztandarach swoich bagnetow rewolucji do zach Europy i na colkii swiat.Wiec wtedy i twojej Polski jaki noszego Slonska by ni bylo na mapie swiata a dzisiej bys nie szkryflol na kompie bo nie bylo by dozwolone wyrazanio swoich mysli!!Dalej>>>> duzo ludzi jeszcze historiii uczylo sie za PRL oraz wiele jeszcze jest nalecialosci po zaklamanej historii Polski ktorej nauczano po 1945 r.Np jest przyjete do dzis na calym swiecie ze nazizm byl najwiekszym zlem a komunizm byl krwawszym totalitaryzmem bo wymordowal kilkadziesiat co prawda obywateli rosyjskich ale w komunizmie nie bylo pojecia narod a lud robotniczy patrz cytat'' proletariusze wszystkich krajow laczcie sie''.Dzisej jest ostro krytykowane jak pojawi sie symbol zwiazany z naziizmem a obrazy chegewary czy fidela jak rowniez gwiazdy juz mozna nosic bez zadnych konsekwencji a przeciez tak samo sie kojarzom.Komuna jest wybielona a byla najkrwawszym totalitaryzmem w calej histori ludzkosci!!!!Np. Katyn co jest niespotykane w zadnych wojnach na taka skale wymordowac oficerow!!!Trzeba szanowac demokracje bo napewno nikt by nie chcial powtorki!!!Nasze starania o autonomi sa napewno wazna idea bo oficjalnie sie przyznalo podczas spisu ok 200 tys. ludnosci o narodowosci Slonskiej ale liczy sie ze nos je tak naprowdy ok 1 mln rdzennych Slonzokow choc juz wiela mo w rodzinie gorolska matka lub ojca!!!Ale cza ludzio wytumaczyc skoro warszafka nos wycyckala przez te pol wieku w zamian figa z makiem to Kozdy Slonsok oraz mieszkaniec tych ziem musi zroyumiec ze nie ma poco juz na sile sie czymac Polski a dazyc do autonomii.Jeszcze goryczy moze dodac ze nosz sztadion Slonski bydzie pominienty w Euro 2012!!Cza by przedstawic jasne za i przeciw i zrobic referendum!!!Jak chcemy dobRa noszego regionu pomin warszawe w rozdzielaniu pieniedzy y Uni Europejskiej! Badzmy sami GospodaRzami w swoim faterlandzie!!!

Śląsk zawsze polski?

w każdym innym momencie zwycięstwo Niemiec byłoby zdecydowanie bardziej przekonuące.



Niemieckie spisy ludnościowe sporządzane w XIX i na początku XX wieku:
1. Rok 1828 - na Śląsku żyje 418 437 mieszkańców posługujących się wyłącznie językiem polskim.
2. Rok 1890 – ludności tej było już ponad 950 tysięcy, co stanowiło 59% wszystkich mieszkańców tej dzielnicy.
3. Rok 1905 – ludność tej było już około 1213 tysięcy, co stanowiło 60% wszystkich mieszkańców tej dzielnicy.
4. Rok 1910 - ludność tej było już około 1250 tysięcy, co staniowiło około 60% wszystkich mieszkańców.

Źródła: P. Weber: „Die Polen In Oberschlesien. Eine Statistische Untersuchung.Berilen 1914, s.11-14”, A. Galos: „Polskość Śląska w XIX wieku w świetle niemieckich materiałów statystycznych.” podaje za: Jan Przewłocki "Pierwsze powstanie śląskie 1919 rok", Wszechnica Muzeum Śląskiego, Katowice 1989.

Uwaga do spisów:
Spisy przeprowadzono w okresie potęgującej się akcji germanizacyjnej, mającej na celu niwelowanie ludności, która posługiwała się językiem polskim i kultywowała polską kulturę narodową

„Leipziger Allgemeine Zeitung” numer 160, rok 1848:
„Nie ulega wątpliwości, że w większej części Górnego Śląska, szczególnie w powiatach Bytom, Koźle Kluczbork, Niemodlin, Lubliniec, Opole, Pszczyna, Racibórz, Olesno, Rybnik, Strzelce Opolskie i Toszek Gliwice, cały właściwie lud nie tylko, że jest polskiego pochodzenia, ale i dzisiaj jeszcze w większej części mówi po polsku, i to przeważnie po polsku. Całą ludność owych 12 powiatów […] wynosi około 720 tysięcy ludzi, z których przeszło 650 000 mówi wyłącznie po polsku.”

podaje za: Jan Przewłocki "Pierwsze powstanie śląskie 1919 rok", Wszechnica Muzeum Śląskiego, Katowice 1989

Język śląski trafił na listę Biblioteki Kongresu USA

brawo Roczniok

" Uprzejmie informuję, że językowi śląskiemu został nadany skrót "szl"
przez Bibliotekę Kongresu USA. Uwieńczyło to paroletnie starania Ślązaków o
nobilitację szlůnski gotki. Wniosek o rejestrację szlůnski gotki został
wniesiony przez Związek Ludności Narodowości Śląskiej, a w sformuowaniu
szczególnie pomagali: dr Tomasz Kamusella, Grzegorz Kozubek, Leon Sładek,
Jolanta Sładek. Całością koordynował Andrzej Roczniok.
Załączam dokument .pdf w języku angielskim informujący o rejestracji.
Natomiast pod linkiem www.sil.org/iso639-3/cr_files/2006-106_szl.pdf

mogą państwo zapoznać się dokładnie z wnioskiem. Chociaż jest on po angielsku
można podstawowe dane zrozumieć.
Pozdrawiam
Andrzej Roczniok "



Biblioteka Kongresu Stanów Zjednoczonych - największa i najbardziej prestiżowa instytucja tego typu na świecie - wpisała język śląski do swojego rejestru języków świata. Dla wnioskodawców oznacza to nobilitację śląskiej mowy.
- Uwieńczyło to nasze paroletnie starania o nobilitację ślónskiej godki. W Polsce wmawia się nam, że nie istnieje naród śląski, teraz okazało się, że ci rzekomo nieistniejący mają własny język - cieszył się Andrzej Roczniok ze Związku Ludności Narodowości Śląskiej. Do wniosku, który z kolegami wysłał do kongresowej biblioteki, dołączył spis kilkudziesięciu książek i publikacji napisanych po śląsku lub na temat śląskiej mowy: baśni, opowieści zbiorów pieśni oraz słowników gwary śląskiej. Wskazał też, że w 2002 roku w spisie powszechnym ponad 173 tys. osób zadeklarowało przynależność do narodowości śląskiej, a 60 tys. przyznało, że posługuje się w domu językiem śląskim. I ten argumenty, prawdopodobnie, przesądziły o powodzeniu sprawy.

Zdaniem językoznawcy Tomasza Wicherkiewicza wpisanie języka śląskiego do rejestru to ważny fakt. - Może być ważnym bodźcem dla lokalnej społeczności, potwierdzeniem lokalnej tożsamości i dumy - stwierdził naukowiec z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Dodał, że zarejestrowanie jakiegoś języka w Bibliotece Kongresu nie ma mocy dekretującej, ale ze względu na wielkość i prestiż tej instytucji ma znaczenie.

Biblioteka Kongresu Stanów Zjednoczonych to największa biblioteka świata. Posiada ponad 130 mln różnego rodzaju dokumentów, 29 mln książek, 58 mln rękopisów w ponad 460 językach.Źródło

Autonomia Śląska

Śląsk (według mnie) różni się bardzo pod względem kulturowym od "reszty" Polski ale nie nayule by Ślązacy mogli się uważac za grupę narodowościową. Co prawda mamy coś na kształt własnego języka - jes to mieszanka polskiego, staropolskiego(tu na Śląsku podobno przetrwało w potocznej mowie wiele "średniowiecznych" słów, które na innych terenach zostały wyparte), niemieckiego i czeskiego. Mamy też swoją specyficzną kulturę, sztukę ale według mnie to za mało by uznawac się za naród. Naród wedle jego definicji jest czymś więcej niż tylko grupą społeczną mającą specyficzną kulturę lokalną. To, że według ostatniego Spisu Powszechnego Ślązacy są drugą mniejszością narodową w Polsce poza Niemcami świadczy tylko o niekompetencji ludzi, którzy ten spis przeprowadzali(i pomysłowości Ślązaków, którzy w rubryce "narodowośc" wpisywali "Ślązak"). Według tych szacunków "naród śląski" liczy sobie nieco ponad 100.000 mieszkańców. nawet jeśli uznac, że jest to grupa, która powinna miec prawo do samostanowienia(autonomii) to i tak w praktyce jest to nie do przeprowadzenia bo sama aglomeracja śląska liczy kilka milionów mieszkańców. Są tu regiony gdzie tradycje śląskie są bardzo mocno zachowane(vide Halemba) jak i miejsca gdzie ciężko usłyszec śląską gwarę. Ludnośc "rdzennie śląska" jest przmeieszana z "gorolami"(nie-Ślązakami) i "krojcokami"(pół-Ślązakami) Stąd też cały RAŚ z panem Gorzelikiem na czele jest chyba raczej klubem spotkań towarzyskich niż jakąs poważną incjatywą, która mogłaby kiedykolwiek byc zrealizowana.

Co do samej historii Śląska. Losy tego regionu są troche pokręcone bo w sumie jeśli trzymac się granic historycznych to Śląsk jest ziemią bardziej niemiecką niż polską. Wystarczy przyjrzec się niejasnej historii powstań śląskich gdzie <patos> brat wystąpił przeciwko bartu etc. etc. Wcale nie było tak, że Ślązacy chcieli "do Polski". Społeczeństwo było tu bardzo podzielone. Dopiero zapewnienie autonomii regionowi Śląskiemu i działania Korfantego zmieniły nieco nastawienie Ślązaków.

Historia i kultura Ukrainy, Białorusi i okolic

W ogóle pominąłeś istnienie kultury białoruskiej i ukraińskiej. To chyba dość istotne.
Oj troszkę to odczytałeś nie po mojej myśli. Mówiąc o rozerwaniu między kulturą rosyjską a polską nie miałem na myśli że nie istnieje wogóle kultura białoruska i ukraińska. ; )) Co więcej bardziej chodziło mi własnie o rozchwianie tych kultur a nie to że biernie przyjmują kultury państw sąsiednich. Rozchwianie którego polacy i rosjanie nie mają - mitologia jednych i drugich wyraźnie ich sytuuje - polacy zawsze się mają za najbardziej położoną na wschód część zachodu, przedmurze chrześcijaństwa itp, rosjanie wyraźnie określają się jako trzeci rzym (bo pierwszy rzym i drugi - bizancjum upadły) który ma zbawić świat. A Białorusi i Ukraińcy? Te narody cierpią na konflikt tożsamości - nie bardzo mogą jak się określić. O to właśnie chodziło mi w tym rozerwaniu między kulturą polską a rosyjską - część ukraińców ciągnie ku zachodowi, druga ku wschodowi, nie ma jednej współnej mitologii spajającej naród.

Grekokatolikom jest naprawdę bliżej do Prawosławia, niż do kościoła rzymskokatolickiego.
Mają te same modlitwy, korzystają z tekstu tej samej Boskiej Liturgii Jana Chryzostoma, ta sama architektura, itd. Różnice natury teologicznej są mniej zauważalne - chodzi o uznanie prymatu Papieża, dogmat filioque, Niepokalanego Poczęcia i kilka innych drobiazgów wprowadzonych przez KK w ciągu ostatnich kilku stuleci.
Zapewniam Cię że te 'drobiazgi' mają po tysiąckroć większe znaczenie niż to co kapłan ma na głowie kiedy odprawia msze i w jakim języku to robi. ; )

Trafne spostrzeżenie. Teraz popatrz na Twoją mapę używania języka rosyjskiego na Ukrainie i wszystko będzie jasne.
Odmawiasz wschodnim ukraińcom prawa do ukraińskosci bo wyznają prawosławie a ich językiem powszednim jest rosyjski?

Dane statystyczne dotyczące Ukraińców w II RP
Ale to jest spis austriacki co masz tam wyraźnie napisane : ) Wiem że austriacy faworyzowali polaków w galicji ale bez przesady. ; )))

Bo wychodzi na to, że starasz się mnie przekonać, kim jestem i do czego jest mi bliżej
Czyżby? - cofnij się do początku tego wątku, mój komentarz dotyczył tego że Unitów niewiele się ostało w porównaniu do status quo ante, co ty skomentowałeś że bym się zdziwił. ; ) Otóż ja nadal podtrzymuje teze że na przestrzeni wieku XIX i XX zasięg kościoła unickiego na ziemiach polskich i wschodnich poważnie się ograniczył. O tym że ty jesteś grekatolikiem przecież nie wiedziałem i nawet nie miałem możliwości odnieśc cokolwiek do ciebie. ; )

Odpowiednich instytucji państwa polskiego nie należy podejrzewać o obiektywizm w sprawach ludności ukraińskiej.
Nie napisałem że to instytucje państwowe. ; ) Pozatym oskarżasz np. Gus o manipulacje na skale tych z ww. II RP?

Kaszubski los

O Goralenvolk i Kaschubenvolk jakiś czas temu dyskutowano na forum Nasze Kaszuby
I jedna z wypowiedzi:
Z tego co pamiętam (z "wiedzy gazetowej", bez poważnych źródeł), to Goralenvolk okazał się klapą, raptem kilkanaście procent mieszkańców Podhala wybrało tę opcję, dlatego "książę Podhala" Wacław Krzeptowski zaczął stawać się postacią coraz bardziej operetkową, aż w 1945 skończył na smrekowej gałęzi.
Jeśli chodzi o aszubów, to cytuję Cezarego Obrachta-Prondzyńskiego (Kaszubi. Między dyskryminacją a regionalną podmiotowością, s. 149):
W ocenie współczesnych badaczy "wszystkie praktyczne posunięcia władz okupacyjnych okręgu Rzeszy Gdańsk - Prusy Zachodnie zmierzały do maksymalnego utrudnienia życia ludności polskiej i jednoczesnego bezwzględnego łamania odruchów oporu z jej strony". Dopiero na tym tle trzeba widzieć niemiecką politykę narodowościową, realizowaną także wobec Kaszubów. Władze hitlerowskie wahały się w opiniach co do potencjalnych możliwości zgermanizowania Kaszubów i włączenia ich do narodu niemieckiego. Aby upewnić się co do potencjalnych możliwości realizacji polityki germanizacyjnej, przeprowadzono na Pomorzu w dniach 3 - 6 grudnia 1939 r. spis ludności. Miał on w zamierzeniach gauleitera Alberta Forstera wyjaśnić "wątpliwości co do przynależności narodowej i języka ojczystego mieszkańców, daty przybycia na Pomorze Gdańskie i czasu pobytu na nim oraz miejsca urodzenia i zamieszkania rodziców". W wyniku spisu okazało się, że 71 proc. mieszkańców okręgu Gdańsk - Prusy Zachodnie deklaruje jako ojczysty język polski, 16,3 proc. język niemiecki zaś 12 proc. kaszubski (na 188 tys. Kaszubów aż 100 tys. wskazało na język polski jako ojczysty, 81 tys. kaszubski a 7 tys. niemiecki). Wyniki spisu były dla Forstera rozczarowaniem, zwłaszcza jeśli idzie o deklaracje społeczności kaszubskiej. Forster uznał Kaszubów za niegodnych uprzywilejowania i niepełnowartościowych rasowo. Nie uważał ich za osobną grupę narodową czy "zeslawizowanych Niemców", ale za takich samych Polaków, jak inni mieszkańcy Pomorza. Wyraźnie przy tym różnił się od Heinricha Himmlera, który zwłaszcza w pierwszym okresie wojny forsował opinię o przydatności Kaszubów w polityce III Rzeszy i możliwości ich szybkiego zgermanizowania.

O cyrylicy, polityce i dupie Maryni.

Heh... Wszyscy znają Historię ale jakoś nikt nie zauważa pewnych schematów. Kiedy Polska stawiała najsilniejszy opór wrogom? Kiedy Polacy bili się najzacieklej? Kiedy Polacy się jednoczyli?

Polska to Polacy i to raczej o nich powinniście debatować. Ilu z Królów Elektów było z polskich rodów? Albo chociaż z rodów Rzeczypospolitej Obojga Narodów?

Michał Korybut Wiśniowiecki
Jan III Sobieski
Stanisław Leszczyński
Stanisław August Poniatowski

To czterech na jedenastu. Czemu więc oczekujecie od w większości obcokrajowców tego żeby robili coś dla tego kraju?

Co do samych polaków... Jesteśmy narodem który jednoczy się jedynie w ucisku. Zabory, okupacja czy socjalizm to najlepsze przykłady.
Ponadto jako naród mamy też wielką litość dla uciśnionych. Kiedy cała Europa drżała przed Turczynem to kto poprowadził wojska pod Wiedeń?
Walczymy jak lwy kiedy ktoś nas uciska i litujemy się nad innymi uciskanymi. To nasze cechy narodowe.

Trochę faktów z Historii.
W 20-leciu międzywojennym w Polsce działo się całkiem dobrze. Ludzie żyli w miarę dostatnio, byli wreszcie wolni po latach zaborów i wojny. Co możemy zaobserwować?
Według spisu ludności z 1921 r. zaledwie 63,9 % mieszkańców Polski przyznawała się do religii rzymsko-katolickiej, a z biegiem czasu odsetek ten wzrósł jedynie o 0,9 %. Innymi słowy odejście od religii katolickiej. Potem znowu mamy wojnę i lata socjalizmu
Dzięki temu w 2007 roku według Wikipedii mamy 33,9 mln. osób ochrzczonych na około 38,1 mln. polaków czyli prawie 89%. Dlaczego? Kościół był jedną z najbardziej prześladowanych organizacji w tym okresie.

Wniosek jest naprawdę prosty. Jesteśmy głupim narodem, łatwo nas omamić i najczęściej własną wygodę w danym momencie cenimy sobie bardziej niż przyszłość naszych dzieci. Podobno mamy teraz demokrację ale panowie (i panie jeśli są), do demokracji to nam jeszcze naprawdę dużo brakuje. Bo prawdziwa demokracja jest ściśle związana ze świadomością narodu. A u nas tej akurat brakuje. Wystarczy popatrzeć na frekwencję podczas jakichkolwiek wyborów.

Rosyjski sprzet w Iraku :)


----- Original Message -----

Sent: Tuesday, April 08, 2003 3:48 PM
Subject: Re: Rosyjski sprzet w Iraku :)

| chyba przywoływać, bo i po co...? Wszak każdy zainteresowany znajdzie
sobie,
| choćby na gazeta.ru, uznanej przez Gargusia za obiektywną, i na
RIA-Nowosti,
| też dla Gargusia nawet obiektywne.


Patologiczny klamca ALAMO lze jak zwykle - i jak zwykle, wprost
banalnie jest to udowodnic:

http://groups.google.pl/groups?selm=acfvij%24qqs%241%40news.tpi.pl&oe...

RIAN umiescilem posrod stronniczych (kremlowskich). Moze powinienem
zaczac zbierac jego klamstwa?

Tylko mi prywatnego Interfaxa nie
czytać,
| bo Garguś zabronił jako kłamliwego medium [tylko, cholera, to samo piszą
| :]...!
| ALAMO


Wlasnie: to samo pisza, moronie.

Co powiesz misiu
na to
http://dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=ZAG&poddzial=POLI&id_depe...
27534


Polska Agencja Prasowa:

"W potępianym przez organizacje praw człowieka głosowaniu wzięło
udział - według władz - ponad 80 proc. uprawnionych do głosowania.
(...)

Tymczasem radio "Echo Moskwy" poświęciło referendum sarkastyczny
komentarz, w którym porównuje głosowanie z wyborami w czasach
radzieckich. "Liczby, o których mowa w protokołach komisji wyborczych,
wywołują nostalgię - wskaźniki bliskie stu procentom są raczej
charakterystyczne dla byłych środkowoazjatyckich republik ZSRR i dla
samego Związku Radzieckiego. Na terytorium Rosji w naszych czasach to
rzadkość" - skomentowało radio w porannym dzienniku.

"Echo" dodaje, że wskaźniki w niektórych rejonach były wprost
oszołamiające. W rejonie nad rzeką Terek swoje "trzy razy tak"
powiedziało 99 proc. ludności, gdy zaś podliczono głosy uchodźców
czeczeńskich w dwóch komisjach w Inguszetii, okazało się, że spośród
około trzech tysięcy umieszczonych w spisach wyborców głosowało... 5,5
tysiąca. Frekwencja - jak złośliwie zauważa radio - wyniosła 190
procent.
(...)

Organizacje praw człowieka twierdziły jednak, że na tym katalog
środków nie został wyczerpany i że dochodziły także groźby -
rozpowszechnianie plotek, że za niepójście do głosowania grożą kary.
"Ludzie, z którymi rozmawiałem, mówią tak: pójdziemy głosować, bo jak
się okaże, że nasza wieś oddała mniej głosów za konstytucją niż
sąsiednie, to będziemy podejrzani. Będą +zaczistki+ (akcje
pacyfikacyjne sił rosyjskich) i aresztowania" - mówił pod koniec
lutego szef organizacji "Memoriał" Oleg Orłow, gdy wrócił z jednego z
wyjazdów do Czeczenii.

Według poniedziałkowej "Niezawisimej Gaziety", wielu wyborców
głosowało "tak", licząc na złagodzenie swojego losu. "Chcę wierzyć w
siłę referendum, chcę, żeby oddali mi syna, który pracował i przed
nikim się nie ukrywał. Będą głosować za konstytucją tylko po to, żeby
już nie było zaczistek" - powiedziała gazecie przed lokalem wyborczym
jedna z mieszkanek Sacyta Sagałbiekowa."

Terror w stalinowskim stylu.

Nowy pomnik Pamięci Ludności Woli - kto był/widział?

Tak ogólnie to mam wątpliwości natury historycznej. Najwięcej cywilnej
ludności Warszawy po powstaniu wymordowali Ukraińscy nacjonaliści, właśnie
ci z zach. Ukrainy, którym teraz gratulował prezydent Wa-wy Mac Kwak (w
skrócie Kaczor). Niemcy w zasadzie tylko pilnowali by nikt się nie wymkną.
Są odnotowane liczne wypadki gdy żołnierze niemieccy nie mogąc znieść
sadyzmu Ukraińców sami do nich strzelali!
Więc jak się ma ta prawda do prawdy z pomnika?
Pewnie tak samo, jak głosowanie w sejmie nt. które sprawozdanie to prawda, a
które to kłamstwo!
pzdr

WItam
Był ktoś na odsłonięciu nowego pomnika poświęconego wymordowanej
"przez Niemców" ludności Woli?
I czy uważacie, że zamiast "hitlerowców" są na pomniku "Niemcy" to
dobry pomysł?
Szczegóły przeklejam ze starej GW:

*Pomnik pamięci mieszkańców Woli już gotowy

Chciałem, żeby sylwetki wyglądały jak wyżłobione seriami z karabinu na
ścianie budynku. Dlatego mur jest taki podziurawiony - mówi Ryszard
Stryjecki, autor pomnika poświęconego mieszkańcom Woli zamordowanych
podczas Powstania Warszawskiego. Monument jest już gotowy, czeka już
tylko na odsłonięcie

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34885,2406500.html

Dla rzeźbiarza i medaliera Ryszarda Stryjeckiego to dzieło życia.

- To była mordercza praca fizyczna. Trzeba było ręcznie skuć osiem ton
kamienia. Teraz pomnik waży 45 ton - mówi z dumą artysta.

Pomnikowi Pamięci Ludności Woli Wymordowanej w Czasie Powstania 1944
r., który stanął właśnie u zbiegu ul. Leszno i al. "Solidarności",
poświęcił kilka miesięcy. W rzeźbieniu pomagał mu głuchoniemy artysta
Mieczysław Syposz. Kompozycję wykuli w bloku fińskiego granitu. Tak
jak medale pomnik ma dwie strony. Na awersie jest dziesięć rozmazanych
postaci, na rewersie - spis ulic Woli, z dokładną liczbą bestialsko
wymordowanych mieszkańców.

Dwa lata temu odbył się konkurs na projekt pomnika. Wygrała praca
Stryjeckiego. Kamienną ścianę artysta wykuł w Centrum Rzeźby Polskiej
w Orońsku koło Radomia.

Pomnik ustawiono na niewielkim wzniesieniu, które niedługo zostanie
wyłożone kamieniami. Mają one symbolizować ubite gruzy starej
Warszawy.

Całkowity koszt inwestycji to prawie 2 mln zł z kasy miasta, Rady
Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i sponsorów. Na pomniku widnieje
napis, że mordu dokonali Niemcy, a nie hitlerowcy.

- Taki zwrot na pomniku został użyty po raz pierwszy - mówi Lechosław
Olejnicki, prezes komitetu budowy.

Uroczyste odsłonięcie pomnika - 27 listopada, o godz. 12.

===

pozdrawiam

Krzysiek Supera


Dlaczego Zydzi rzadza swiatem a szczegolnie Polska


| Wystarczająco się znam z tymi antysemitami, aby wyczuć
| antysemicką purchawkę socar. Takie zagrywki że ja mam
| być antysemitą, a nie oni czołowi antysemici z psp
| http://plsocpolityka.blog.onet.pl/
| czynią na codzień. Trudno nie poznać te chamskie zagrywki
| tych pseudopatriotów Polski rostrzeliwanych za Sanacji i
| rozsiekiwanych szablami za Sarmacji w Polsce.

Nie no respekt dla Pana. Widze ze ma Pan fajne podejscie do sprawy: Polak
antysemitÂą być nie moze i od żydów żÂądać nic nie ma prawa ale żyd moze być
antypolakiem i od Polski moze żÂądać wszystko i jest bezkarny (np salomon
morel) w tym co robi ) gdyby nie izrael to na BW był by spokój i cisza i
kilkaset tyÂś ludzi wiecej żyło by. A ten blog to wytwór jakiegoÂś
przewrażliwionego czytelnika GW i miłoÂśnika UE. Może za tymi co sÂą posÂądzani
o antysemityzm nie stoi prawo ale ich broniÂą jest prawda która bardzo nie na
ręke jest bewnym grupom i jest ich przekleństwem bo sa zakłamanymi Âśmieciami.


Tylko mały problem w tym rozumowanku. Kto według was jest
Polakiem? Jeśli liczyć nas Słowian tubylców to wyłącznie 25%
populacji Polski... A reszta to kto? Ufoludki? Mi rostrzelanie
tych 75% populacji Polaków by nie przeszkadzało, acz mi się
widzi, że "Biała Siłeczka" będzie miała jakieś fundamentalne
białe problemiki z tym pogromowym rozwiązaniem, które mi
osobiście niczym ten deszcz z nieba i nic a nic jako problem...
Wręcz na odwrót, bo by mi to ułatwiło:

-odzyskać znacjonalizowaną ziemię dla szlachty polskiej, gdyż
jej dzisiejsi właściciele będą zimno martwi, a cała szlachta
żywa, zdrowa i oprócz Ślązaków jedyna ludność po pogromie
żyjąca w Polsce

-znaleźć mieszkanie i pracę w Polsce (tutaj byłyby ponad 20 milionowe luzy)

Acz problemik widzę jedyny u Białej Siły w Polsce może być,
że ktoś wśród czytelników GW i najwyraźniej eurozwolennik z jasnymi
lewackimi poglądami może wspierać i pomagać extremistycznym i
ultra prawicowym konserwatystom sarmackim jak ja spod znaku narodowego.
I nie piszę o tym sprzedawczyku Dmowskim i jego NOWOwydymaniu
ideologi narodowej, lecz o naszym polskim autentycznym nurcie prawicowym
polskiej szlachty sprzed Rozbiorów Polski. Tutaj zaś myśl o społeczeństwie
stanowym powinna być UFO:em dla lewaków, lecz najwyraźniej ci lewacy
mają mniej przeciwko społeczeństwu stanowemu, gdzie wszystkich
prawa są poszanowane i to religijne włącznie, niż sami
oszukujący się, że są polskimi prawicowcami zwolennicy "Białej Rasy".

Zresztą to mnie nie dziwi, gdyż Polska ma 1000 lat tradycji braku
antysemityzmu i religijnej nietolerancji, a pewien zachodni kraj
sąsiadujący z Polską wręcz ma 1000 lat tradycji antysemityzmu
i religijnej nietolerancji.

Chyba znamy się dobrze w naszym etnicznym piekiełku,
żeby wiedzieć jakiej prawdziwej narodowości jest te moje 25%
Polaków i jakich narodowości jest te wasze 75% Polaków.
Więc kiedy piszemy na spisie ludności Polski proponuję wam 75%
Polakom większą uczciwość w składaniu waszych danych a pro po
waszej narodowości. Założe się także że wśród was 75% Polaków
narodowość rumuńska i niemiecka będą też o wiele liczniejsze od
narodowości semickiej... Tak czuję w każdym razie.

Może też mały teścik genetyczny na pochodzenie? Nie mnie
przeciwko także i najwyraźniej ludzie w GW też nie mają większych
problemów z tym. Ich problem toraczej nietolerancja religijna
najwyraźniej, a nie nasze stare narodowe hasło:

"za wolność naszą i waszą".

Piotr Głownia, szlachcic polski koronny,
herbu wersji niepospolitej jednego z bardziej pospolitych herbów szlacheckich
i rodu z jednego z tych 47 rodów polsko-litewskich

Niefrasobliwość GIS


streszczone w ostatnim zdaniu mojego poniżej cytowanego tekstu. Wszystko co
nie jest kierowane bezpośrednio do mnie, jest OK. Tylko gdzie on znalazł
"monarchistyczne zapędy geodetów" w tym tekscie? Ratowałem raz za ciężkie
pieniądze spieprzoną na amen bazę współrzędnych, tylko dlatego, że ktoś
sobie niefrasobliwie JEDEN RAZ kliknął myszką. Pisałem:



"Oprogramowanie GIS jest użyteczne dla ludzi różnych specjalności, jednak
posługiwać się nim powinni w ścisłej wsółpracy z fachowcami, bowiem w innych
rękach może być jak nożyczki w ręku małpy. Prezentowana często łatwość
klikania myszką bez rozumienia tego, co się robi, jest porażająca.
Przekształcanie danych do innego odwzorowania lub innych współrzędnych jest
czasem nieodwracalne i dlatego bywa że znaczy utratę danych. Mało kto z
niefachowców zdaje sobie z tego sprawę. A fachowcami od GIS i LIS
(geographical information systems,  land i.s.) są przede wszystkim geodeci i
kartografowie, którzy od wieków takie systemy budują. Dawniej złożone z baz
danych zawartych w papierowych mapach i księgach rejestrów oraz wykazów,
obecnie tychże baz danych zapisanych na dyskach komputerów.
Wypełniać bazy danych zjawisk fizycznych, statystycznych, demograficznych,
wodnych (itd do nieskończoności) powinni fachowcy od środowiska, statystyki,
demografii (itd). Oni też powinni decydować o sposobie agregacji,
generalizacji, stopniu szczegółowości i redakcji przedstawienia.
Ale o odwzorowaniu, współrzędnych i transformacjach do, odpowiedniego dla
przedstawianego zjawiska, jednego układu muszą mówić geodeci i
kartografowie.
Każdy ma swoje miejsce."




współrzędnych, powinni decydować fachowcy od tego właśnie, geodeci i
kartografowie. Tego właśnie ich uczą na studiach. Od bardzo dawna. Dużo
dawniej niż powstała nazwa GIS. Może dobrze sobie zdać sprawę, że systemy
informacji przestrzennej są starsze niż chrześcijaństwo, bo Chrystus urodził
się w tej stajence a nie w swoim domu, bo jego rodzice szli do spisu. To był
spis ludności do demograficznego GISu Cesarstwa Rzymskiego. To wszystko nie
narodziło się z PC-tem, rozwijało się przez wieki. Również z systemami
informacji przestrzennej związane sa procedury dla nich charakterystyczne, o
których laicy w ogóle słyszeć nie chcą, bo nie są zabawne. Nie polegają na
klikaniu myszką, tylko na śledzeniu zmian w rzeczywistości, której system
jest modelem. Są to procedury ustawicznego zbierania i przekazywaniu często
ogromnych zbiorów informacji, procedury ciągłego sprawdzania ich wzajemnej
spójności, oparte na ich nadmiarowości, związkach logicznych
(matematycznych), procedury agregacji, generalizacji...
Kiedy się o tym mówi, rózni nawiedzeni klikacze oraz zapatrzeni w kolorowe
ekraniki decydenci zaraz powiadają o "monarchistycznych zapędach". Bo to
nudne, a na dodatek kosztowne. Efekt taki, że w Polsce wydano ogromne
pieniądze na setki różnych małych i kilkanaście większych SIP-ów. Za kazdym
razem była wielka pompa. Minął rok albo trzy i juz o nich nie słychać. Bo
nie wdrożono tam procedur, o których wspomniałem. Bo poza geodetami, i w
części kartografami, nikogo, naprawdę nikogo się nie uczy tych procedur.
Bździsio