Wyświetlono wiadomości wyszukane dla hasła: Polska Izba Inżynierów

Izby i opłaty raz jeszcze

Ponizej
"1. Niniejszy statut określa zasady działania samorządu zawodowego
inżynierów
budownictwa."
(..)
"3. Samorząd zawodowy inżynierów budownictwa używa nazwy Polska Izba
Inżynierów
Budownictwa lub skrótu PIIB."

(ani slowa o technikach przez caly statut...)


Jestes wojo niereformowalny ;)
Ten spor mozna albo zarzucic albo isc razem na piwo i o nim zapomniec ;)))

Statut w paragrafie 4 mówi:  1. Izba zrzesza osoby fizyczne, ___które
spełniają wymagania określone w ustawie___ i są wpisane na listę członków
okręgowych izb.

A przypominam, ze ustawa mowi, ze izba zrzesza osoby z uprawnieniami
budowlanymi!!!
Tak wiec na podstawie zarowno statutu jak i ustawy czlonkami izby moga byc
inzynierowie, technicy, ogrodnicy, rzeznicy, gornicy przodowi i pielegniarki
pod jednym tylko warunkiem - musza posiadac uprawnienia budowlane.

Jesli zas chodzi o umowe ubezpieczeniowa, to przejrzalem ja i rzeczywiscie
musze ci przyznac racje - tam jak byk stwierdzaja, ze ubezpieczeniem
obejmuje sie nie czlonkow izby, lecz inzynierow budownictwa!
Jest to ewidetny blad, niedopatrzenie czy skandal (jak zwal tak zwal).

Jednak nasz spor dotyczyl tego, czy technicy moga wykonywac samodzielne
funkcje po 1 stycznia. Moga poniewaz ustawa oraz statut pozwalaja im
wstepowac do izby inzynierow. Kwestia otwarta pozostaje ubezpieczenia: czy
umowa zostala/zostanie poprawiaona, czy moze my ja jednak zle
interpretujemy, a moze technicy musza sie ubezpieczyc na wlasna reke...

pzdr,
Michal

 » 

Skad wziac kierownika budowy i jak mu placic ?

W jaki sposob szuka sie kierownika budowy i jak placic za jego prace ?

Adam

--
Wysłano z vortalu budowlanego Monter.pl-http://www.news.monter.pl


Kierownikiem budowy moze byc osoba, ktora zdobyla
odpowiednie wyksztalcenie w tym kierunku, a nastepnie
po okresie praktyki w zakresie wykonstwa i zdaniu egzaminu
z tego zakresu ,uzyskala odpowiednie uprawnienia.
Uprawnienia budowlane wykonawcze moze posiadac:

a) Technik Budownictwa (tj. po ukonczeniu technikum
o specjalnosci konstrukcyjno-budowlanej), moze posiadac uprawnienia:
"do kierowania robotami budowlanymi w ograniczonym zakresie"

b) Inzynier Budownictwa (tj.. po ukonczeniu studiow na wydziale
Budownictwa Ladowego i Wodnego), moze posiadac uprawnienia:
"do kierowania robotami budowlanymi" (bez ograniczen).

(Uchwala Nr 42/R/03 z 17 grudnia 2003 roku Krajowej
Rady Polskiej Izby Inzynierow Budownictwa)

W praktyce odbywa sie to w ten sposob ze, jezeli realizuje sie
maly obiekt, o niewielkim znaczeniu i skomplikowaniu wykonastwa
np. dom jednorodzinny, kierownikiem budowy moze byc osoba z
uprawnieniami. Z tym ze pojawia sie ona tam tylko w kilku
decydujacych momentach tj. kilka-kilkanascie razy podczas
calego okresu realizacji budowli (zatem cena za taka usluge
jest dosc plynna i zalezy od wielu czynnikow). Najlepiej
zadzwonic do kilku inzynierow posiadajacych uprawnienia
wykonawcze przedstawic projekt/opis techniczny, spotkac sie dogadac
(lub spytac o osobe godna polecenia) i ustalic cene.

Pozdrawiam h4v5

odpowiedzialność kierownika budowy




mam do was pytanie jaka jest odpowiedzialność kierownika budowy za
wykonanie
prac, a zwłaszcza przed kim odpowiada kierownik gdzie można się na niego
poskarżyć albo jak kto woli porządnie zrobić mu koło tyłka.


Ciagle jeszcze w PL budowlancy sa bezkarni - chyba, ze masz dobrze
skonstruowana umowe, ale wiekszosc jest i tak "na gebe". Ponadto w polskim
prawie jest chora sytuacja, w ktorej za wszystko odpowiada inwestor - a jak
chce, to sobie moze po sadach cywilnych ciagac kierownika czy architekta
....

jednak:

Jezeli kierownik nie wykonuje swoich obowiazkow sumiennie mozna swe kroki
skierowac do Okregowej Izby Inzynierow Budownictwa. Tam powinien znajdowac
sie urzad Rzecznika Odpowiedzialnosci Zawodowej. Na pewno beda bronic
czlonka swej izby, ale jak sie uprzesz i poprzesz swe watpliwosci co do
fachowosci klienta dowodami to moze cos to da ...

Jesli kierownik lamie prawo budowlane (zacytowane juz pod tym watkiem) to
nalezy udac sie do PINB. Jednak z tym nalezy uwazac, bo PINB oprocz wniosku
do Izby Inzynierow niewiele moze kierownikowi zrobic, moze natomiast
przyczepic sie do czegos na Twojej budowie, za co bedzie odpowiadal
wlasciciel a nie kierownik budowy.

pg

odpowiedzialność kierownika budowy

Izba Inżynierów i Technków Budownictwa ...
Bez składek na izbę nie można wykonywać zawodu ...


Jakich Technikow??? Polska Izba Inzynierow Budownictwa.
To ze technicy tam naleza to jest konsekwencja poprzednich stanow prawnych w
tym kraju ...

Abstrahujac juz od tego, ze te wszystkie izby (Architektow, Urbanistow i Inz
Bud) to nic innego jak kolejny podatek sciagany od pewnej grupy zawodowej,
ktora nie otrzymuje w zamian nic.

pg

 » 

Problem z deweloperem

Rozumiem niepokój kupująceg. Polecił bym w takim przypadku zlecić odbiór
mieszkania osobie, która ma do tego kwalifikcje - np. zatrudnić wraz z grupą
posostałych lokatorów rzeczoznawce budowlanego, któremu nikt nie odpowie że
nie może wejść na budowe, bo niby co tam zobaczy, pozatym taki rzeczoznawca
napewno znajdzie jakieś "haki" - które są już z definicji związane z
czynnością budowania, a na pewno dadzą one deweloperowi do myślenia.
"Haki" mogą być niezaczące dla użytkowania, a cena obiektu może zmaleć (nie
będzie spełniał warunków w umowie) deweloper obniuży więc cenę bo poprawki
są drogie.
Osobiście jeżeli nie uważam, że wizytowanie budowy przez osobę niezwiązaną z
budownictwem może przynieść jakikolwiek skutek, bo z całym szacunkiem ale
przeciętny murarz (z zawodu) wie więcej "jak powinno być" od p.t. kupującego
mieszkanie.
Każdy rzeczoznawca jest członkiem polskiej izby inżynierów budownictwa,
toteż kontasku można szukać na stronie www.piib.org.pl.
pzdr

hipnoza/Kaczorowski


Po pierwsze, i najwazniejsze - tytul doktorski nawet z najzacniejszego
uniwersytetu musi byc w Polsce przez odpowienie wladze "zatwierdzony" co
nie    dotyczy jedynie uniwersytetow (a moze i ich...a p. kaczorowski (o
czym wiem  dosc dokladnie) jest jednym z "doktorów" bezprawnie
ponadawanych przez  przedstawiciela organizacji healerskiej z Anglii....
nie on jeden sie tym  tytulem posluguje, nadawano takze profesury ta
metoda... Tak czy inaczej w swietle prawa jest to "bezprawne poslugiwanie
sie tytulem  naukowym". NB nie jestem pewnie, czy p. Kaczorowski ma
uprawnienia pedagoga czy  tez psychologa, o ile wiem jest inzynierem.
Pzdr dino


Masz racje, ze z tytulem doktora to przegiecie - oszustwo wrecz jesli o
Polsce mowimy!

Pisza tez o nim:
---
Andrzej KACZOROWSKI
PROFESSOR DOKTOR & GREAT MASTER-EXPERT
of Spiritual Healing
[...]

Andrzej KACZOROWSKI to Przewodniczący Dolnośląskiej Izby Uzdrowicielskiej,
pedagog, mgr inż. ekonomii, DOCTOR honoris causa w dziedzinie Duchowego
Leczenia i Uzdrawiania ( tytuł przyznany przez Światową Akademię Nauk
Duchowego Uzdrawiania, której jest członkiem ), aktywny propagator Medycyny
Alternatywnej, twórca autorskiej metody hipnozy regresyjnej
i progresywnej - IMAGOTERAPII.

http://www.medycynanaturalna.pl/u/doln_kaczorowski.htm
---

BTW, gdzie nadaja tytuly mgr inz. ekonomi?
Na jakims wydziale np. Zarzadania na politechnice?

MSJVM - ja tam juz nic nie wiem


Czasem zastanawiam się czy nie powinna pojawić się ustawa mająca na
uwadze jakość świadczonych usług w branży IT, wprowadzająca
odpowiedni certyfikat uprawniający do wykonywania zawodu informatyka.


Juz taki pomysl byl, w jakims cudacznym tworze, co sie Polska Izba
Informatyki nazywa.
Wypluj te slowa, natychmiast.
Certyfikat wprowadzi to, co maja inzynierowie budownictwa, architekci i
inni stowarzyszeni. Koniecznosc placenia rocznej skladki (kilkaset
zlotych, spytaj znajomego architekta lub inzyniera budownictwa),
korupcje (bo jezeli bedzie urzednik decydujacy, kto informatykiem jest,
a kto nie, to chetnie lape po kase wyciagnie), wzrost cen - czytaj
spadek konkurencyjnosci rodzimego rynku, i co najwazniejsze, systemy
calkiem przestana dzialac.

MSJVM - ja tam juz nic nie wiem

Juz taki pomysl byl, w jakims cudacznym tworze, co sie Polska Izba
Informatyki nazywa.


He? O czyms takim nie slyszalem! Jest cos takiego jak PTI (od jakiegos
czasu - przynajmniej u mnie w szkole przyszlym projektantom aplikacji i
programistom kaza zdawac jakies smieszne egzaminy ECDL firmowane przez PTI
- ktos za to musial niezla kase dziabnac) ... ale jeszcze do tego Polska
Izba Informatyki? Kolejna maszynka do zarabiania na "biednym klepaczu"?

Wypluj te slowa, natychmiast.
Certyfikat wprowadzi to, co maja inzynierowie budownictwa, architekci i
inni stowarzyszeni. Koniecznosc placenia rocznej skladki (kilkaset
zlotych, spytaj znajomego architekta lub inzyniera budownictwa), korupcje
(bo jezeli bedzie urzednik decydujacy, kto informatykiem jest, a kto nie,
to chetnie lape po kase wyciagnie), wzrost cen - czytaj spadek
konkurencyjnosci rodzimego rynku, i co najwazniejsze, systemy calkiem
przestana dzialac.


No tak zapomnialem .... przeciez my zyjemy w Polsce ...
Ech gdzież te barbazynskie czasy gdzie zlodziejom ucinano rece a
przestepcow pietnowano na czole ;

pozdr. n

"Fesco Diomid" już na wodzie

Urodzony w 1959 r. Z wykształcenia - magister inżynier chemii (w 1983 r. ukończył Wydział Inżynierii i Technologii Chemicznej Politechniki Szczecińskiej); z wyboru – działacz gospodarczy i przedsiębiorca, a wcześniej zawodowy polityk Był etatowym komendantem szczecińskiego hufca ZHP (1982 - 1985), komendantem zachodniopomorskiej chorągwi ZHP (1985 – 1990), nauczycielem chemii w VI LO w Szczecinie (1984 - 1985), w tym czasie współpracował z SB pod pseudonimem TW „Robert”. Był również politykiem (poseł zawodowy od 1990 do końca sierpnia 2007 r.). Ustanowił trudny do pobicia rekord sprawowania mandatu poselskiego - posłował z okręgu szczecińskiego nieprzerwanie od 1985 do 2007 r. Wycofał się z polityki i - od 1 września 2007 r. - prowadził działalność gospodarczą jako jednoosobowa firma doradcza "Jacek Piechota Solution Partners”. Prezes Polsko-Ukrańskiej Izby Gospodarczej od 4 października 2007 r (przykrywka działalności szpiegowskiej na rzecz GRU). Jest również oficjalnym doradcą rządu Donalda Tuska do spraw kontaktów z Ukrainą oraz prywatyzacji stoczni.

W rządach Leszka Millera i Marka Belki był m.in. ministrem gospodarki, sekretarzem stanu w powstałym po połączeniu ministerstw gospodarki oraz pracy i polityki społecznej "super-resorcie", i wreszcie - od kwietnia do października 2005 r. - ministrem gospodarki i pracy oraz przewodniczącym Komisji Trójstronnej ds. Społeczno-Gospodarczych. Przewodniczył także Międzyresortowemu Zespołowi ds. Polityki Energetycznej (2003 - 2005).

OC Zawodowe z Ochroną Prawną dla leśników

No dobrze, tylko
Z doświadczeń towarzystw wynika, że klienci zwykle w ramach ubezpieczeń obowiązkowych zainteresowani są sumami minimalnymi i minimalną składką. Zwykle grupy zawodowe ubezpieczane są w ramach programu grupowego, organizowanego przez izbę lub stowarzyszenie branżowe. Tak jest na przykład w przypadku wspomnianej Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa, Polskiej Izby Brokerów, Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości. Umowy grupowe, których celem jest jak największa dostępność, zwykle dotyczą sum minimalnych. Jednak opcjonalnie oferowane są również wyższe sumy.

http://www.polbrokers.pl/...dzialnosci.html

Szmata? Czy profesor?

Dnia 15 Nov 2004 07:10:37 GMT, jola <jolmars@poczta.onet.pl> napisał:

Janusz Żurek napisał(a):

Dzisiaj (12.11.04)w I Programie Polskiego Radia wysłuchałem audycji na
temat egzaminów dla lekarzy, w której wypowiadali się studenci medycyny
i stażyści. Potem jeszcze wysłuchałem informacji na ten temat w
dziennikach radiowych innych rozgłośni. Zgodnie z nowym prawem lekarz po
otrzymaniu dyplomu ukończenia studiów musi jeszcze zdać egzamin
państwowy ze znajomości lekarskiego fachu, aby zostać "prawdziwym"
lekarzem uznawanym przez państwo.
Proponuję spojrzeć na to z innej strony.
Jestem inżynierem budownictwa i aby mieć prawo samodzielnego wykonywania
zawodu musiałam:
1. skończyć studia
2. zdać egzamin magisterski
3. odbyć praktykę na budowie (min 2 lata)
4. zdać egzamin na uprawnienia (płatny).
Bez tego ostatniego mogę posługiwać się tytułem mgr inż, lecz nie wolno
mi
sprawować samodzielnych funkcji.



Zapomnialas o corocznej skladce w wysokosci 500zl na okregowa izbe bez
ktorej takze nie mozesz sie poslugiwac uprawnieniami budowlanymi
--
Pozdr Piotr

DIAGNOTA ROKU 2006 - konkurs

Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów, Transportowy Dozór Techniczny, Stowarzyszenie Techniki Motoryzacyjnej, Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji RP oraz Redakcja miesięcznika „Auto – Moto – Serwis” organizują konkurs na diagnostę roku 2006 oraz najlepszą SKP 2006
I etap do 31.III.2007r
II etap do 15.IV.2007r
Wszystkie dane dotyczące konkursu są na stronach: www.piskp.pl, www.tdt.pl, www.stm.org.pl, www.sitk.org.pl, www.automotoserwis.com.pl.

W związku z tym mam pytanie czy ktoś z kolegów brał udział w tych konkursach, jak oceniacie sam pomysł organizowania tego typu konkursów, czy pytania testowe nie są zbyt lakoniczne i czy sprawiają trudności w rozwiązywaniu, czy wiedza czerpana z ustaw i rozporządzeń oraz codziennej praktyki zawodowej jest wystarczająca aby diagnosta mógł startować w konkursie.

Jeżeli ktoś był uczestnikiem tych konkursów to proszę się podzielić wrażeniami i spostrzeżeniami, może jakieś swoje przemyślenia związane z samym konkursem.

konkurs dla diagnostów

Niniejszym mamy zaszczyt i przyjemność poinformować Państwa, że w dniu 20 lipca 2005 roku władze Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów, Dyrekcja Transportowego Dozoru Technicznego, Zarząd Stowarzyszenia Techniki Motoryzacyjnej, władze Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji RP oraz Redakcja miesięcznika "Auto - Moto - Serwis" podjęły decyzję o wspólnej organizacji konkursów:
"Najlepsza Stacja Kontroli Pojazdów 2005"
oraz "Diagnosta roku 2005"

1. Termin konkursów : I etap do 31 grudnia 2005r.; II etap do 31 maja 2006r.

2. Koszt uczestnictwa: Konkurs SKP - 300 zł.; Konkurs Diagnostów - bezpłatnie

Co wy na to .

"Jest Warszawa po prostu jest"....

Veryfication=inspection+testing+reporting

Normy uznaniowe
Wpisał: Agnieszka Barcicka
10.10.2006.
Norma uznaniowa oznaczona literą (U) przy numerze normy oznacza, że jest to norma europejska wprowadzona do zbioru Polskich Norm metodą uznaniową.

Metoda polega na oficjalnym ogłoszeniu uznania normy europejskiej za PN oraz podaniu informacji dotyczącej udostępniania norm europejskich w oryginalnych wersjach językowych.

Procedura obejmuje również równoległe wycofanie PN zastępowanych z powodu sprzeczności z dokumentem wprowadzonym, a w przypadku istnienia PN zawierającej niektóre postanowienia sprzeczne z dokumentem wprowadzanym - równoległe opracowanie zmiany PN. Uznanie normy europejskiej za PN nie wyklucza możliwości wprowadzenia normy europejskiej do PN metodą tłumaczenia. Normy uznaniowe publikowane są w języku obcym, najczęściej niemieckim lub angielskim. Tłumaczenie normy i dopisanie jej do PN trwa około roku i jest uregulowane prawnie.

Zachodniopomorska Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa nie ma dostępu do wyżej wymienionych norm uznaniowych!!!!
Zmieniony ( 03.12.2006. )

jakie musze spelniac warunki aby miec upraw.budow.?

Witam,

również chciałbym wyrobić uprawnienia budowlane(od razu uprzedzę, iż wiem jaka to ciężka droga jednak chcę się uniezależnić od człowieka który podpisuje mi dokumenty do ZE gdyż jest to uciążliwe zarówno dla mnie(względy finansowe oraz strata czasu) jak i dla niego(człowiek jest strasznie zabiegany)) jednak strasznie się rozczarowałem po wizycie w Polskiej Izbie Inżynierów, gdyż kończę EiT na politechnice natomiast kobieta powiedziała mi, ze interesujące mnie uprawnienia mogę zrobić tylko po skończeniu Elektrotechniki. Przeczytałem podane przez kolegę rozporządzenia i rzeczywiście :

Specjalność instalacyjna w zakresie sieci, instalacji
i urządzeń elektrycznych i elektroenergetycznych
1. Uprawnienia budowlane bez ograniczeń —
ukończone studia magisterskie na kierunku elektrotechnika
(O).
2. Uprawnienia budowlane w ograniczonym zakresie
— ukończone studia zawodowe na kierunku elektrotechnika
(O) lub transport w specjalności sterowanie ruchem
w transporcie lub sterowanie ruchem lub zabezpieczenie
ruchu pociàgów lub automatyka i robotyka (P)

Teraz pytanie: czy naprawdę muszę robić drugi kierunek studiów żeby mieć uprawnienia bez ograniczeń? A jeżeli zdecyduje sie na uprawnienia budowlane w ograniczonym zakresie
to będę musiał zrobić sobie zawodówkę?

Proszę o pomoc i pozdrawiam.

Uprawnienia potrzebne do montownia instalacji.

Witam,
kolego mam ten sam problem tzn uprawnienia E dzieki którym z tego co się orientuję mogę np położyć instalację w domku jednorodzinnym. Pojawiają się problemy gdy chcę dostac przyłącz od ZE który wymaga uprawnień budowlanych i przynależności do Polskiej Izby Inżynierów. W ZE powiedzieli mi że w środku budynku mogę robić wszystko natomiast u nich żadnej sprawy nie załatwię bez tych uprawnień, a zdobycie ich nie jest wcale takie łatwe. 1 warunek to mgr elektrotechniki później dwuletnie praktyka, kurs, egzamin, składki i takie tam. Całe szczęście, ze mam znajomego, który ma te uprawnienia, chociaż jemu też muszę odpalać niezłą działkę, ale cóż za wiedzę i odpowiedzialność trzeba płacić
Pozdrawiam.

Uprawnienia potrzebne do montownia instalacji.

Pojawiają się problemy gdy chcę dostac przyłącz od ZE który wymaga uprawnień budowlanych i przynależności do Polskiej Izby Inżynierów.



ZE dziala zgodnie z litera prawa. Poza tym uprawnienia budowlane to jedno, a przynaleznosc do PIIB to drugie. ALE bez przynaleznosci do tej "magicznej Izby" to uprawnienia budowlane mozna sobie powiesic w ramce nad lozkiem.

Moim zdaniem durnota jest jest ograniczanie wydawania uprawnien bez ogranicznen tylko MGR INZ. Tym oto sposobem INZ. debraduje sie do poziomu technika, no tak ale srednich szkol technicznych nie mamy.

Pzdr
KL

Uprawnienia Budowlane i projektowe na własną rękę

Witam Kolegę sepam i Kolegów na Forum

Wydaje mi się iż swoje problemy powinien Kolega zgłosić pisemnie zarówno do "swojej" terytorialnie Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa oraz Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa.

To właśnie Izby prowadzą egzaminy, opiniują przepisy dotyczące nabywania uprawnień i powinny znać problemy oraz ich skalę w różnych rejonach Polski odnośnie możliwości odbycia praktyki.

Wydaje mi się że Izbie powinno zależeć na tym by wrastała liczba członków, a to jest mozliwe tylko wtedy, gdy coraz liczniejsz rzesza zainteresowanych będzie praktykować i przystepować do egzaminu na UB.

Pozdrawiam

Kolejne pytanie o UB

Witam wszystkich!
Zgadzam się z kolegą stns. To co pisze kolega "członek zwyczajny" nie do końca jest prawdą - chodzi o regulacje europejskie. Współpracuję z inżynierami i inwestorami z Niemiec , Austrii , Hiszpanii , Szwajcarii i Włoch , każdego pytam o organizacje zawodowe i "uprawnienia" zawodowe w ich krajach.Odpowiedzi są bardzo zastanawiające - w żadnym z tych krajów nie ma taki rozwiązań jak w Polsce . W żadnym przynależność nie jest obowiązkowa , aby można było pełnić funkcję kierownika budowy(robót) , inspektora lub projektanta. Są w tych krajach organizacje zawodowe i MOŻNA do nich należeć.
Co do odpowiedzialności i ubezpieczenia od niej , to czy próbowali koledzy uzyskać od swojej izby kopię polisy oraz warunków ubezpieczenia ? Za co tak naprawdę płacimy?
Czy nie bulwersuje was fakt , ze izby mogą prowadzić działalność gospodarczą? Przecież nie cała nasza składka idzie na ubezpieczenie !

Uprawnienia budowlane a specjalnosc

Witam
Cytat kolegi 4test:

Czy kierunek elektrotechnika i specjalnosc ..........


Na pierwszej stronie Forum SEP jest taki piękny dział tematyczny:
Aktualny stan prawny
Jest tam zamieszczone:
Rozporządzenie Ministra Transportu i Budownictwa
w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie

tutaj:
http://isip.sejm.gov.pl/s...e=D20060578.pdf

I jest tam załącznik nr 1
Wykaz wykształcenia odpowiedniego i pokrewnego dla poszczególnych specjalności uprawnień budowlanych

Wszelkich szczegółowych informacji udziela Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa w której będzie kolega pobierał książkę praktyk i później zdawał egzamin.
Kolega jest z Polski ( tak jest napisane przy nicku ) więc nie podam właściwej, najbliższej miejsca zamieszkania OIIB.

Inżynierowie

Podałeś przykład Izby Architektonicznej. To powiedz mi co polska Izba architektoniczna ma do gadania w Białorusi?. Bo Stopień władzy Szlacheckiej jest większy niż reżimu Łukaszenki.

Pisaliście o granicy dla wiedzy dla 'wolnych' inżynierów. To gdzie mniej więcej by ona przebiegała?

Zarobki e... albo są zdolni i niezależni ekonomicznie i zarabiają sporo. Albo i tak ich zarobki nie obchodzą. Więc to śmieszne mówić, że od rangi zależą zarobki.

Jak w takim ujęciu Inżynierowie egzekwują prawo patentowe?

Gdyby zakładać pełną hermetyczność i indoktrynacje, w połączeniu z parusetletnią reputacją, Inżynierowie mogliby być Bankiem Technologii, i wszelkie tranzakcje odbywalyby się 'bezgotowkowo'. Czyli dostajesz kwit, że masz prawa do jakiejś technologii/patentu i potem zatrudniasz inżyniera(być może innego, być może na innej planecie) i on dopiero pobiera technologie z banku inżynierskiego. Tzn. idea taka, że technologii Inżynierów nie widzi nikt poza nimi. Byłoby to dość ciekawe choć bardziej pasowałoby do technokapłanów.

Inżynierowie

Cytat: Podałeś przykład Izby Architektonicznej. To powiedz mi co polska Izba architektoniczna ma do gadania w Białorusi?. Bo Stopień władzy Szlacheckiej jest większy niż reżimu Łukaszenki.

I już nieprawda. Władza szlachecka nie obejmuje władzy kościelnej i handlowo-technologiczno-usługowej. To mniej więcej układ porównywalny ze Świetym Cesarstwem (rozbite na księstewka, mocna pozycja Kościoła, Hanza)

Cytat: Pisaliście o granicy dla wiedzy dla 'wolnych' inżynierów. To gdzie mniej więcej by ona przebiegała?

Kwestia ustalenia. Może będzie to po prostu "lista technologii niedostępnych", może ustalimy sobie to prosto - od 6 czy 7 PT...

Cytat: Zarobki e... albo są zdolni i niezależni ekonomicznie i zarabiają sporo. Albo i tak ich zarobki nie obchodzą. Więc to śmieszne mówić, że od rangi zależą zarobki.

Przestań czytać bezwzrokowo. W którym miejscu tak napisałem?

Cytat: Jak w takim ujęciu Inżynierowie egzekwują prawo patentowe?

Jezu Chryste... normalnie. Nakładając kary, odbierając licencje, w skrajnych przypadkach - więzienie albo KS.

Dyplomy absolwentow architekury nie uzanawane w EU !!!

Ustawa o samorzadzie zawodowym architektów i inż budownictwa tzw izby powstały po to aby zablokować Polakom dostęp do wysokokwalifikowanych zawodów w Polsce i zagranicą. To było oczywiste od początku gdy powstawał izba architektów. Obowiązują zasady takie jak w danym kraju, u nas dostęp do zawodu jest najtrudniejszy egzaminy, praktyki. Brak dostępu do praktyk potęguje znikoma liczba architektów przypadająca na 1000 mieszkańców. Młodem Polakowi bardziej opłaca się studiować w zagranica niż w Polsce, ponieważ tam nie ma praktyk i egzaminów. Powstanie polskiej izby architektów otworzyło rynek polski. Młody Niemiec po licencjacie ma większe prawa niż Polski mgr inz architekt z uprawnienami. Gdyby nie izba to musiał by nostryfikować dyplom.
Podzielono rynek w ten sposób:
1.Projektowanie i wykonastwo wysokich budynków dla obcokrajowców i 500 polskich architektów,którzy posiadaja uprawnien wykonawcze.
2. Projektowanie budynków do 24 m dla architektów po dyplomach i lcencjatach oraz inzynierów budownictwa po byle czym.
3. Absolwent wydziału architektury z tytułem mgr bez uprawnień nic w Polsce ani zagranicą.

Młodzi powinni założyć własne stowarzyszenie i bratać się z innymi izbami budownictwa i izbami gospodarczymi i trzymać sie z daleka od izby architektów. Może to coś pomoże.

Dyplomy absolwentow architekury nie uzanawane w EU !!!

Przepraszam w nowym rozporzadzeniu jest nie 24 a 12 m wysokie budynki. Takie uprawnienia architektoniczne nadaje izba inżynierów budownictwa. Inzynier po lcencjacie może dostać takie uprawnienia nawet jeżeli nigdy nie projektował architektury. Dostaje uprawnienia do projektowania architektury na podstwie praktyki w biurze konstrukcyjnym.
Tak uważam, że studia wystarczają. W pierwszej kolejnoiści uprwnienia robia urzędnicy, najczęściej zatrudniani przez developerów, którzy w ten sposób mają swoje osoby w urzędach. Są to praktyki fikcyjne, delikwentów się poprostu dopisuje do projektów i do praktyk wykonawczych. 90% praktyk to fikcja. Egzamin z przepisów to bzdura. Prawo ma być tak zformułowane,że człowiek z matura ma je rozumieć a ustawy i rzoporządzenia musza być ogólnie dostępne. Uczenie się przepisów na pamięć to kretynizm.

Ad1 Zawód architekta obejmuje projektowanie obiektów oraz nadzór nad ich realizacją. W Polsce tylko nieliczni architekci, około 500 może 1 tys. uzyskało uprawnienia wykonawcze. W Niemczech prawo realizacji budowy ma absolwent architektury bez koniecznopśći robienia 5 letniej praktyki na budowie. W Polsce 99% budów prowadza inżynierowie budownictwa, stad u nas tak niski poziom potrzeb estetycznych.
Ad 3 wyjaśnił już kolega. zagranicą usluga architektoniczna obejmuje również realizację budowy. W Niemczech to nawet nie rozumieją co to za architekt tylko od projektowania. Jeżeli chcesz mieć takie same prawa w Niemczech co Niemiec w Polsce to musisz zdobyć uprawnienia projektowe bez ograniczeń oraz wykonawcze, co daje ci 5 lat praktyki.

Projekt ustawy o zmianie ustawy prawo budowlane.

Już widze jak Cię lokalny odpowiednik naszej izby inżynierów dopuszcza do robienia papierów u nich. Szczególnie tych co u nas są po 100 zł
Ja nie zagłebiam się w szczegóły zapisów (notabene nie jestem aż tak biegły w niemieckim prawniczym, a tłumaczenie jest tylko echem tego o co chodzi w danym kraju, bo nie rozumiemy kontekstu ich prawodawstwa). Chodzi mi o pewną zasadę. Z życia przykład. jak włazisz na pasy i widzisz nadjeżdżajacego rodowitego Niemca (Austriaka tez) w merolu to idziesz śmialo, bo wiesz, że się zatrzyma, nawet nie przejdzie mu przez myśl przelecieć zanim dojdziesz do połowy pasow. A jak zobaczysz naszego krajana w merolu, to Tobie nawet nie przyjdzie do głowy ... wchodzic. To jest ta subtelna różnica. Jak u nas nie będzie na tym przejściu stał policjant i to dodatkowo z rejestratorem i radiowozem pod reką, to nikt nie ustąpi pieszemu choć "powinien".
jak nie będzie napisane, że świadectwo musi być i jakieś kary, to po prostu nikt tego nie będzie robił. I na koniec roku będzie płacz, zdziwienie, że Polska dostała kare za nie wdrożenie i musi tyle pieniążkkow zaś oddać.
Tylko po co było robić całe show, kursy, egzaminy jak na jeden papier do zrobienia (tylko nowo oddawane musza mieć) będzi eprzypadać 3 certyfikatorów, czyli średnio bedzie do zrobienia 1/3 certyfikatu na rok na łepka.

Uziomy fundamentowe - są czy ich nie ma ?

Witam Szanownych Kolegów na Forum

http://www.piib.org.pl/pliki/ib/ib_03_06.pdf
Brakuje strony 37 do artykułu o uziomach fundamentowych , czyli zakończenia.


Czy ktoś ma dostęp do brakującej strony 37

Stanisław

Uprzejmie donoszę iż otrzymałem w tej sprawie informacje od administratora strony internetowej Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa iż sprostowanie znajduje się w kwietniowym numerze IB w stopce redakcyjnej.

Poniżej cytuję to sprostowanie:

PRZEPRASZAMY
W numerze marcowym „IB” w wyniku błędu w produkcji, w artykule „Nowoczesne instalacje uziemiające w budynkach” „obcięte” zostały 2 ostatnie linijki tekstu i nazwisko Autora. Końcówka artykułu powinna brzmieć:

Zaleca się wykonać wyprowadzenie przewodu uziemiającego w pobliżu
przewidywanego miejsca usytuowania złącza energetycznego budynku,
dla wyrównania potencjału i dodatkowego uziemienia przewodu ochronnego instalacji elektrycznej.
dr inż. Witold Jabłoński, Politechnika Wrocławska



Pozdrawiam
Teodor

Ochrona odgromowa niekonwencjonalna LE, ESE -podstawy, linki

Kolego Opornik pisze
Co jest więc grane Kolego Krzysztofie? W którym momencie mijasz się z prawdą?
Fałszywa nazwisko czy nie należysz do Izby? Jeżeli to drugie to jakim prawem wykonujesz zawód??
-koniec cytatu.
Kolego Opornik ! Przestań wrzeszczeć ! W całej Polsce w instalacje piorunochronne w procesie docieplania budynków mieszkalnych i innych ingerują architekci, inżynierowie budownictwa lądowego. Wszystko jest w sieci - dokumenty też. Osoby te nie są członkami Izby ani nie są uprawnione w świetle Prawa Budowlanego do projektowania instalacji elektrycznych. Jeśli Kolego Opornik chcesz wrzeszczeć to wrzeszcz skutecznie a nie wrzeszczysz jak bachor, któremu matka nie kupiła lizaka )) Kolego Opornik ! Kup sobie przyrząd kombajn do pomiarów diagnostycznych odgromówki i pokaż, jak sprawdza się instalacje piorunochronne ze złączami kontrolnymi zabudowanymi w styropianie.
Liczę na Ciebie. Wiem że zdolny jesteś

Złącza kontrolne zabudowane w ociepleniu budynku

Kolego ELPAPIOTRZE ! Z Twojej zamieszczonej fotki wynika, że ocieplacz popił i akurat miał fantazję aby w ten sposób położyć przewód odprowadzający. Nieróbstwo nie ma jednak charakteru zorganizowanego. W projekcie przodku jest zapis : Istniejące złącze zakryć drzwiczkami. Nie pamiętam czy zamieściłem takie foto. Partacz za komuny zrobił złącze kontrolne na wysokości 5 m. W procesie ogacania można było przywrócić normalność i umieścić złącze na wysokości powiedzmy 0,5 metra. Tak jednak nie stało się bo w projekcie pisało wyraźnie : Istniejące złącze /to było na wysokości 5 m/ zakryć drzwiczkami i tak właśnie zrobiono. ))))))

Z ostatniej chwili ! Z odgromówkami są "jajca" w całej Polsce. To wcale nie jest lokalny problem. Z analizy dokumentów wynika, że uznano, że manipulacje przy instalacji odgromowej to sprawa prosta i budowlaniec też może ją robić.
Oto fragment stosownego kwitu:

8. Załącznik nr 8 – dokumenty uprawnień budowlanych: kierownika budowy, posiadającego uprawnienia budowlane w specjalności konstrukcyjno-budowlanej, oraz aktualne zaświadczenia potwierdzające ich członkostwo we właściwej izbie samorządu zawodowego (Art. 6 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o samorządach zawodowych architektów, inżynierów budownictwa oraz urbanistów – Dz.U. z 2001 r. Nr 5, poz. 42 z późniejszymi zmianami).

Inspektorem nadzoru też jest budowlaniec.

odbiór mieszkania

Dzwonilam i zostalam poinformowana, iz urzad nie jest od interretacji norm. Kazdy moze kupic norme, tak jak kupic mozna ksiazke i przekazac do interpretacji Fachowcom.


No to może poszukajmy jakiegoś Fachowca. Podobno rzeczoznawcy są w Mazowieckiej Okręgowej Izbie Inżynierów Budownictwa albo w Polskim Związku Inzynierów i Technikow Budownictwa. Podobno mogą wykonać ekspertyzy budowlane.

Kiedy ustawa ?

Że też takie artykuły drukują. Bez urazy - ale dla mnie, mec. Babski nie wie co pisze.

Szczególnie dziwnie brzmi negowanie nauczania praktyki na studiach (które rzekomo mają dawać jedynie przygotowanie teoretyczne).

Ja się pytam w takim razie, gdzie praktyki mają się nauczyć przedstawiciele setek innych zawodów, którzy nie mają tyle "szczęścia" i o ich przygotowanie praktyczne nie dba najjaśniejsza korporacja. Jak mają uzyskać przygotowanie praktyczne nauczyciele, inżynierowie, psychologowie itd. ???

Kuriozalnym jest też końcowe pytanie:
"Niemniej już na zakończenie, jednym zdaniem: nie chciałbym, aby czekającą mnie operację wykonywał absolwent akademii medycznej, nawet gdyby ukończył najlepszą akademię medyczną na świecie, i to z oceną celującą. Proszę nie pytać mnie: dlaczego? Proszę."
Szkoda że nie można spytać Pana mecenasa "Dlaczego"... Dla mnie jedyne wyjaśnienie jest takie że pan mecenas ma tak wielkie zaufanie do swojej korporacji że chce żeby jego operację wykonywał adwokat.
Ja tam nie powierzył bym swojego zdrowia absolwentowi wydziału prawa, nawet z ukończoną aplikacją adwokacką w najlepszej izbie w Polsce. Proszę nie pytać mnie: dlaczego? Proszę.

Ruszamy do politycznego działania- Sami Swoi

Przedstawiam kandydata nr 2 w okręgu nr 4 :

Andrzej Hryciuk
lat 55, urodzony świdniczanin, dwie córki ,
wykształcenie wyższe na Politechnice Wrocławskiej – magister inżynier budownictwa lądowego , studia podyplomowe , rzeczoznawca budowlany
Specjalista w zakresie prawa budowlanego i obrotu nieruchomościami.
Działalność w Dolnośląskiej Izby Inżynierów Budownictwa we Wrocławiu w kadencji 2001-2005 oraz w zarządzie Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budownictwa, Oddział w Wałbrzychu
w kadencji 2004-2007
Prowadzi działalność gospodarczą.
Hobby : polityka , sport

BolekM

odpowiedzialność kierownika budowy

Nie masz tak do końca racji ... Z bezkarnością ... Znam takich co ponieśli
kary ...
Znałem kierownika który popełnił samobójstwo po wypadku śmiertelnym na
budowie.
Kierownik odpowiada za wszystko co sie dzieje na budowie, za ludzi, za
sprzęt i za głupotę pracowników, a nawet za błędy projektowe...
Nie mówmy tu o budowie domku jednorodzinnego i pilnowaniu robotników czy
płytki są prosto położone - to może sobie pilnować inwestor - on płaci tym
robotnikom. Kierownik odpowiada przede wszyskkim za elementy konstrukcji ...
Chyba że ktoś mu płaci odpowiednią pensję co miesiąc i siedzi wtedy od rana
do wieczora i pilnuje pracowników budujących stodoęł czy domek ... :)

Pzdr


| mam do was pytanie jaka jest odpowiedzialność kierownika budowy za
wykonanie
| prac, a zwłaszcza przed kim odpowiada kierownik gdzie można się na niego
| poskarżyć albo jak kto woli porządnie zrobić mu koło tyłka.

Ciagle jeszcze w PL budowlancy sa bezkarni - chyba, ze masz dobrze
skonstruowana umowe, ale wiekszosc jest i tak "na gebe". Ponadto w polskim
prawie jest chora sytuacja, w ktorej za wszystko odpowiada inwestor - a
jak
chce, to sobie moze po sadach cywilnych ciagac kierownika czy architekta
....

jednak:

Jezeli kierownik nie wykonuje swoich obowiazkow sumiennie mozna swe kroki
skierowac do Okregowej Izby Inzynierow Budownictwa. Tam powinien znajdowac
sie urzad Rzecznika Odpowiedzialnosci Zawodowej. Na pewno beda bronic
czlonka swej izby, ale jak sie uprzesz i poprzesz swe watpliwosci co do
fachowosci klienta dowodami to moze cos to da ...

Jesli kierownik lamie prawo budowlane (zacytowane juz pod tym watkiem) to
nalezy udac sie do PINB. Jednak z tym nalezy uwazac, bo PINB oprocz
wniosku
do Izby Inzynierow niewiele moze kierownikowi zrobic, moze natomiast
przyczepic sie do czegos na Twojej budowie, za co bedzie odpowiadal
wlasciciel a nie kierownik budowy.

pg


Izby Inzynierow Budownictwa

Przeczytałem i dalej twierdzę, że Izby nie są potrzebne. Nie wiem jak mam
rozumieć ale pod tym artykułem jest podpis pana profesora pod całym

podział?

Ale ad rem:
1. Ja jestem uprawnionym inżynierem budownictwa (nawet zdawałem egzamin
przed bezstronną komisją Wojewody). NIE ROZUMIEM (!!!) dlaczego prawa nabyte
jakimi są uprawnienia budowlane są mi ODBIERANE!. Uważam za chorą sytuację,
kiedy muszę płacić komuś za wykonywanie zawodu.
2. Dla mnie jest to robione po to aby małe firmy jednoosobowe zniknęły z
rynku!
Są bardzo różne sytuacje życiowe i odbieranie komuś chleba uważam za wysoce
nieetyczne.
3. Izby będą miały prawa nadawania i odbierania uprawnień budowlanych. To
jest rzeczpospolita kolesiów. W mediach można dowiedzieć się jak działają
np. Izby Lekarskie i ilu lekarzy zostało przez nią ukaranych. Sami sobie
przyznajemy , sami sobie odbieramy. Nie chcę oceniać innych kolegów. Niech
to robi ktoś bezstronny. Wojewoda jest osobą bardzo odpowiednią.
4. Powołujemy się na wymagania europejskie. Czy np. w Niemczech takie coś
jak uprawnienia budowlane w ogóle funkcjonują? To właśnie w Polsce młody
człowiek z tytułem, po studiach dalej jest "zerem" Dalej się musi uczyć i
płacić "frycowe", żeby po 3 latach dostać papier o możliwości wykonywania
zawodu. To jest smutne.
5. To samo wg mnie można realizować przez obowiązkowe ubezpieczenie OC przy
wykonywaniu zawodu. A jakieś mgliste powiastki o doskonaleniu zawodowym,
które mają prowadzić Izby uważam zazwykłe naciągactwo. Jak ktoś chce to
niech sam się uczy. Jak chce się doskonalić zawodowo niech to robi
samodzielnie.

CHCĘ BYĆ NIEZALEŻNY!!!

Kierownik Budowy - polecam się


| Przyjmę kierowanie budową na terenie byłego woj. piotrkowskiego lub
| częstochowskiego, cena od domu jednorodzinnego 700zł, w dwu ratach(400 i
300).
| Możliwa ocena i ekspertyza konstrukcji wykonana przez uprawnionego
konstruktora
| za dopłatą.

Witam.
Rozumiem, że jest bezrobocie, ale jak Ty cenisz swoją wiedzę, wykształcenie
i zdobyte uprawnienia?
- min. technikum lub studia inżynierskie,  xx xxx zł
- chyba jakieś doświadczenie na wielu budowach, xx xxx zł
- egzamin na uprawnienia 50% przeciętnego wynagrodzenia tj. 1 000 zł,
- obowiązkowa przynależność do izby inżynierów: wpisowe 100 zł, składka +
ubezpieczenie 480 zł (rocznie),

OK, są to inwestycje na lata, ale "sprzedawanie" się za takie pieniądze to
...
Pomyśl ile kosztuje inwestora dom jednorodzinny: działka, ile materiały,
praca robotników?
Załóżmy że 150 000 zł, a Ty chcesz kierować taką budową przez kilka miesięcy
za niecały 0,5 % wartości inwestycji?
(cena 17,5 litra wódki lub 350 bochenków chleba lub 280 butelek piwa, 7
prywatnych wizyt u lekarza specjalisty, 1/2 operacji u chirurga, 200 litrów
benzyny itd.)

A wystawisz fakturę, odprowadzisz podatek, dojedziesz rowerem, masz miarę,
poziomicę, niwelator czy pożyczysz?

Przecież kierownik budowy to druga po Inwestorze najważniejsza osoba na
budowie. Od niego zależy w jakich nastrojach spędzicie kilkadziesiąt lat w
swoim domu.
Przeraża mnie brak szacunku inżynierów i techników budowlanych do własnej
wiedzy i umiejętności a także odpowiedzialności, chyba że są one tak niskiej
jakości.
To zostawiam do oceny Wam drodzy Inwestorzy.

Z pozdrowieniami

zbulwersowany inżynier


Rozumiem Twoje "zbulwersowanie", ale jak kogoś przypili to się nawet "brzytwy
chwyta" - przytaczając popularne coraz bardziej w Polsce przysłowie. Niestety
kochanieńki recesja jest w całej sferze budownictwa, już nie mam popytu takiego
na nadzór, a tym bardziej jak nikt Ciebie (czyt. mnie) nie zna. Niestety też
bym chciał więcej, a najważniejsze jest się załapać u kogoś, a z polecenia
komuśmoże więcej będzie nadzorów - sorki że zaniżyłem Ci stawki ale jestem na
głębokim minusie finansowym chcęs ięo dbić jak najszybciej. Nie idę na wielkość
ceny ale na ilość zleceń. Pozdrawiam

NOTARIUSZE - oszusci czy ignoranci?

W ostatnim dziesięcioleciu NSA i SN wydały bardzo wiele (przynjamniej
kilkanaście) wyroków (vide ONSA, OSP) uchylających bezprawne uchwały
izb notarialnych majace na celu blokowanie konkurencji w tym i tak
bardzo lukratywnym zawodzie - tak po stronie popytu (stawki opłat) jak
i podaży (przymowanie aplikantów i nowych  notariuszy). Chyba żaden
inny samorzad zawodowy nie może się "poszczycić" taką liczbą
uchylonych uchwał swoich organów. Uchylone uchwały dotyczyły m. in.:
   1) wstrzymania naboru aplikantów w danym roku;
   2) przedłużenia czasu trwania aplikacji;
   3) uznania, że pobranie przez notariusza stawki mniejszej niż
maksymalna jest czynem nieucziwej konkurencji, i jakoby uzasadnia
pozbawienie notariusza prawa wykonywania zawodu;
   4) bezzasadnej skargi izby notarialnej na - zgodną z ustawą -
decyzję ministra sprawiedliwości o nadaniu uprawnień notariusza bez
zgody izby;

Izby n. okresowo kontrolują kancelarie notariuszy, a niepokorni,
pobierający nieco niższe niż max. stawki są narażeni na
nieprzyjemności. Jest to skandal.

Stawki notariuszy są w Polsce dość wysokie, a średnie ich zarobki
wielokrotnie przekraczają średnią krajową. Powoduje to, że wielu z
nich bardzo trudno pogodzić się z możliwością utraty części dochodów
(apetyt rośnie w miarę ...). Poziom wynagrodzeń notariuszy ustalony
przez wolny rynek byłby z pewnością niższy, co wtórnie zmniejszyłoby
ich motywację do bronienia się za wszelką cenę przed konkurencją.

Co do rzekomej nieuczciwości konkurencji cenowej notariuszy, to nikt
się nie dziwi, że różne są stawki pobierane przez prywatnych lekarzy,
inżynierów, adwokatów - zależnie od doświadczenia, renomy, lokalizacji
(stolica, czy małe miasto powiatowe), czy po prostu pazerności.
Notariusze uważają, że w ich przypadku pobieranie niższych stawek niż
ustalone urzędowo maksymalne jest  nieuczciwą konurencją.

ceny na autostrade Krakow - Katowice


| Z tym odcinkiem to i tak dobrze, bo przynajmniej został zbudowany...
Czy aby przez Stalexport SA i za ich pieniazki?


:)))) Awtostrada ta zostala zbudowana przez rzad komunistyczny za PRL, a
ukonczona za pieniadze podatnikow III RP. Stalexport SA wygral przetarg
na koncesje dobre dwa lata temu, zupelnie niedawno ustalono natomiast
_warunki_ tej koncesji (m.in. cene za przejazd) - co juz samo w sobie
jest dosc zabwne. Stalexport SA mial juz dosc dawno wybudowac plotek
wzdluz autostady i telefony oraz szlabany budki do poboru myta. Do dzis
tego nie zrobil, bo budowa drog z wolnym rynkiem nie ma nic wspolnego.

Gdyby miala, to jakis bagsik z innym gasiorowskim dawno wybudowaliby w
Polsce piec tysiecy kilometrow autostrad - a tak ob. Kulczyk czeka na
manne z nieba - i sie zapewne doczeka, bo oplaty autostradowe (czyli te
10/21 PLN za Krakow - katowice) beda _zwolnione z VAT_. Primo, nikt
sobie tego VATu nie odzyska, secundo zwolnienie z podatku jest kolejna
dotacja (ten VAT to nie do konca pewne - jakis miesiac temu problem
autostrad i subsydiow do nich stawal na KSERMie, ale nie znam
ostatecznego rezultatu - i tak mus to jeszcze przejsc przez Sejm).

marcin ha

PS. Czytalem wywiad z jakas paniusia inzynier, ktora sie wypowiadala na
temat nowoczesnosci tej autostrady - wzoruja sie na Francji. Z tego
mozna wnosic, ze przy wjezdzie na autostrade bedzie sie pobieralo
wydruk, a placilo przy zjezdzie. Ciekaweostka: francuskie autostrady -
podobnie jak polskie - sa przesiebiorstwem nierynkowym,
prywatno-panstwowym, co powoduje niejakie napiecie z Cour des Comptes,
czyli tameczna Najwyzsza Izba Kontroli. Chodzi o pieniadze, ale tak
duze, ze ..... sprawa sie rozchodzi po kosciach ... skad my to znamy ...

Kto załatwił stocznie

Jacek Piechota, urodzony w 1959 r. Z wykształcenia - magister inżynier chemii (w 1983 r. ukończył Wydział Inżynierii i Technologii Chemicznej Politechniki Szczecińskiej); z wyboru – działacz gospodarczy i przedsiębiorca, a wcześniej zawodowy polityk.

Był etatowym komendantem szczecińskiego hufca ZHP (1982 - 1985), komendantem zachodniopomorskiej chorągwi ZHP (1985 – 1990), nauczycielem chemii w VI LO w Szczecinie (1984 - 1985), w tym czasie współpracował z SB pod pseudonimem TW „Robert”.

Był również politykiem (poseł zawodowy od 1990 do końca sierpnia 2007 r.). Ustanowił trudny do pobicia rekord sprawowania mandatu poselskiego - posłował z okręgu szczecińskiego nieprzerwanie od 1985 do 2007 r.

W 2002 roku przyczynił się do upadku Stoczni Szczecińskiej Porta Holding S.A. i stał za przejęciem przez rosyjskie służby specjalne bazy paliwowej w Świnoujściu, należącej do jeszcze nie-upadłej Porty Holding.

Wycofał się z polityki i - od 1 września 2007 r. - prowadzi działalność gospodarczą jako jednoosobowa firma doradcza "Jacek Piechota Solution Partners”.

Prezes Polsko-Ukrańskiej Izby Gospodarczej od 4 października 2007 r (przykrywka działalności szpiegowskiej na rzecz GRU). Jest również oficjalnym doradcą rządu Donalda Tuska do spraw kontaktów z Ukrainą oraz prywatyzacji stoczni.

W rządach Leszka Millera i Marka Belki był m.in. ministrem gospodarki, sekretarzem stanu w powstałym po połączeniu ministerstw gospodarki oraz pracy i polityki społecznej "super-resorcie", i wreszcie - od kwietnia do października 2005 r. - ministrem gospodarki i pracy oraz przewodniczącym Komisji Trójstronnej ds. Społeczno-Gospodarczych. Przewodniczył także Międzyresortowemu Zespołowi ds. Polityki Energetycznej (2003 - 2005).

Modernizacja linii kolejowej Warszawa-Gdynia

PKP PLK: - To jest zwykła obstrukcja

Na Euro 2012 pociągi do Gdańska mają jeździć 200 km/h. Oprócz odcinka Iława - Malbork. PKP PLK mówią o dywersji.

Do 2012 r. linia kolejowa z Warszawy do Gdyni ma zostać gruntownie wyremontowana i pociągi po tej trasie będą mogły jeździć z prędkością 200 km/h. Przy takiej szybkości podróż ze stolicy do Gdańska zajmie 2,5 godziny. Optymistyczne założenia mogą jednak wziąć w łeb. Hamulec zaciągnęły firmy, które odpadły z przetargu na przygotowanie dokumentacji przedprojektowej dla tego odcinka traktu z Iławy do Malborka.

Zgłosiło się do niego dziewięciu oferentów, dwóch odpadło z przyczyn formalnych (braki w dokumentach), kolejnych czterech wykluczono ze względu na niewłaściwe uprawnienia budowlane dla personelu. Kontrakt o wartości ponad 17 mln eur wygrało najtańsze brytyjskie konsorcjum z Halcrow Ltd na czele. Konkurencja poskarżyła się do Urzędu Zamówień Publicznych, zarzucając PKP PLK, że źle przygotowały przetarg.

Poszło o uprawnienia budowlane. Przegrani uznali, że ze specyfikacji przetargowej trudno było wnioskować, o jakie uprawnienia chodzi.

- To jest zwykła obstrukcja. Dlaczego jedne firmy na podstawie tej samej specyfikacji nie miały problemów z doborem personelu z odpowiednimi uprawnieniami, a inne miały - denerwuje się Paweł Zawadzki z PKP Polskich Linii Kolejowych, przewodniczący komisji przetargowej.

Dwie niemieckie firmy, wykluczone także z powodu złych uprawnień, nie wniosły protestu. - Nasza oferta rzeczywiście nie była najtańsza. Ale podważenie uprawnień, które firma posiada od dziesięcioleci, to precedens, który mógłby zostać wykorzystany przy innych przetargach. Dlatego złożyliśmy odwołanie - wyjaśnia Andrzej Dzięgielewski, prezes Kolprojektu.

Z uprawnieniami w ogóle jest niezłe zamieszanie. PKP PLK, chcąc się upewnić, że miały rację, wykluczając czterech oferentów z przetargu, zwróciły się do wszystkich okręgowych izb inżynierów budownictwa (jedyne instytucje posiadające kompetencje do wydawania uprawnień budowlanych) o opinię w tej sprawie. Dostały odpowiedź, że o interpretację mogą występować tylko członkowie izb. PLK nim nie są. Niemniej śląska oraz kujawsko-pomorska izba inżynierów budownictwa w swoich opiniach potwierdziły rację PLK.

To nie wystarczyło. Zespół arbitrów przy UZP unieważnił przetarg.

źródło: Puls Biznesu / wnp.pl

UB praktyki zagraniczne

Witam koleżankę Uziorek na Forum

Chce tutaj spedzic 2 lata i po powrocie do Polski ubiegac sie o uprawnienia projektowe ograniczone


U nas w Polsce jest takie Rozporządzenie wydane w zeszłym roku:

ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA TRANSPORTU I BUDOWNICTWA
z dnia 28 kwietnia 2006 r.
w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie
( Dz. U. Nr 83 poz. 578 )

w którym jest napisane:

§ 5. 1. Przepisów § 4 nie stosuje się do praktyki zawodowej odbywanej za granicą.
2. Odbycie praktyki zawodowej za granicą powinno być potwierdzone zaświadczeniem wydanym przez kierownika jednostki, w której odbywała się praktyka zawodowa, z poświadczeniem osoby nadzorującej, posiadającej uprawnienia odpowiednie w danym kraju. Zaświadczenie powinno zawierać:
1) wyszczególnienie robót budowlanych i obiektów budowlanych, przy których projektowaniu bezpośrednio uczestniczyła lub pełniła funkcję techniczną na budowie osoba odbywająca praktykę zawodową, z określeniem: rodzaju, przeznaczenia, konstrukcji oraz, odpowiednio do wnioskowanej specjalności uprawnień budowlanych, inne charakterystyczne parametry techniczne lub użytkowe, a także lokalizację i nazwę inwestora;
2) potwierdzenie czasu trwania praktyki zawodowej z podaniem dat rozpoczęcia i ukończenia praktyki przy projektowaniu lub budowie obiektów budowlanych, o których mowa w pkt 1, z określeniem charakteru wykonywanych czynności;
3) ogólną ocenę teoretycznej i praktycznej wiedzy z zakresu wnioskowanej specjalności, dokonaną przez osobę, pod nadzorem której odbywana była praktyka.

Cały tekst Rozporządzenia jest tutaj:
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2006/0578.htm

I nic więcej. Pytać należy w Polskiej Izbie Inżynierów Budownictwa.
Czy trzeba później po powrocie tłumaczyć teksty wpisów. I jakie kompetencje musi posiadać osoba nadzorująca. Sam jestem ciekaw!

Powołanie kierownika robót elektrycznych - czy zasadne?

Witam
No cóż kol. Wakmen zadał konkretne pytanie i uzyskał zero odpowiedzi tylko młócenie słomy, czyli politykowanie. Każdy mówi, co myśli na temat polityki i polityków a nawet pojawiają się groźby rewolty.
Odpowiedź jest prosta – Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego ma rację i ma prawo żądać tego, czego żąda.
Obiekty budowlane realizowane na zgłoszenie i na pozwolenie na budowę muszą być realizowane na podstawie projektu wykonanego przez osobę posiadającą uprawnienia budowlane do projektowania. Musi być ustanowiony kierownik robót specjalistycznych (nie tylko elektrycznych) o ile kierownik budowy nie posiada takich uprawnień. Nawet dla domków jednorodzinnych o kubaturze do 1000 m3 musi być kierownik robót elektrycznych, który będzie należał do Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa i będzie posiadał uprawnienia do kierowania robotami elektrycznymi w ograniczonym zakresie (po to właśnie są uprawnienia w ograniczonym zakresie do obiektów o kubaturze do 1000m3 i dla napięć do 1 kV). Czyli dla małego domku jednorodzinnego po nowemu inżynier elektryk a dla starych uprawnień technik elektryk (uwaga żaden technik nigdy nie miał i nie ma uprawnień bez ograniczeń) Wszystko, co jest większe wymaga uprawnień bez ograniczeń (mgr inż. elektryk wg nowych przepisów i inż. wg starych) Szanowny kol. Wakmen błędnie interpretuje art. 18 ust. 5 PB tu nie chodzi o kierownika robót a o nadzór inwestorski. Oznacza to, że nie zawsze powołuje się inspektora nadzoru, ale zawsze kierownika robót (elektrycznych, instalacji sanitarnych gazowych itp. – tak jak podał PINB). Polecam dostosować się do wezwania PINB. Jeżeli kol. zamierza sprawdzić czy PINB właściwie interpretuje PB to pozostaje mu droga prawna i Naczelny Sąd Administracyjny, ale ja nie widzę szans, aby udało się wygrać, z, PINB (bo ma rację).
Pozdrawiam.

Kiedy ustawa ?

Że też takie artykuły drukują. Bez urazy - ale dla mnie, mec. Babski nie wie co pisze.

Szczególnie dziwnie brzmi negowanie nauczania praktyki na studiach (które rzekomo mają dawać jedynie przygotowanie teoretyczne).

Ja się pytam w takim razie, gdzie praktyki mają się nauczyć przedstawiciele setek innych zawodów, którzy nie mają tyle "szczęścia" i o ich przygotowanie praktyczne nie dba najjaśniejsza korporacja. Jak mają uzyskać przygotowanie praktyczne nauczyciele, inżynierowie, psychologowie itd. ???

Kuriozalnym jest też końcowe pytanie:
"Niemniej już na zakończenie, jednym zdaniem: nie chciałbym, aby czekającą mnie operację wykonywał absolwent akademii medycznej, nawet gdyby ukończył najlepszą akademię medyczną na świecie, i to z oceną celującą. Proszę nie pytać mnie: dlaczego? Proszę."
Szkoda że nie można spytać Pana mecenasa "Dlaczego"... Dla mnie jedyne wyjaśnienie jest takie że pan mecenas ma tak wielkie zaufanie do swojej korporacji że chce żeby jego operację wykonywał adwokat.
Ja tam nie powierzył bym swojego zdrowia absolwentowi wydziału prawa, nawet z ukończoną aplikacją adwokacką w najlepszej izbie w Polsce. Proszę nie pytać mnie: dlaczego? Proszę.



istotnie, zarówno cały artykuł, a w szczególności ostatni jego fragment to porażająca demagogia, tak charakterystyczna dla przedstawicieli korporacji....
odpowiadając na pytanie mecenasa, oczywiście że praktycznie każdy wolałby być operowanym przez praktykującego profesora medycyny, tyle jednak że ów przykładowy absolwent akademii medycznej, zanim też być może zostanie profesorem, musi kiedyś ten pierwszy raz wykonać sam operację...

Kawały :) itp - raczej dla dorosłych ;)

Czterech mężczyzn: inżynier, chemik, księgowy oraz pracownik administracji państwowej spierało się czyj pies jest najmądrzejszy.
Inżynier zawołał do swojego psa:
- Pi, pokaż co umiesz!
Pies momentalnie wskoczył na biurko, wziął ołówek, papier i narysował idealne koło, kwadrat i trójkąt.
Księgowy zawołał swojego:
- Bilans! Wiesz co masz robić!
Bilans pobiegł do kuchni, przyniósł 12 ciastek, po czym podzielił je na cztery równe kupki.
Chemik tylko spojrzał i zawołał:
- Probówka! Do roboty!
Suczka podbiegła do lodówki, wyciągnęła karton z mlekiem, po czym nalała dokładnie 180 ml do szklanki bez rozlania kropelki.
Wszyscy spojrzeli na pracownika administracji państwowej i spytali:
- A co potrafi Twój pies?
Mężczyzna spokojnie powiedział do swojego pieska:
- Przerwa Śniadaniowa! Do dzieła!
Pies natychmiast zjadł ciasteczka, wypił mleko, narobił na papier, przeleciał pozostałe trzy psy, po czym zaczął narzekać, że zwichnął sobie podczas tego kręgosłup, wypełnił wniosek o odszkodowanie za pracę w szkodliwych warunkach i poszedł na chorobowe...

David Copperfield przekracza polsko-rosyjską granicę bez paszportu. Jednak celnik mając do niego sentyment proponuje:
- Jeśli zobaczę numer oszałamiający to puszczę cię bez paszportu.
David wyciąga rękę, rozsypuje śnieżnobiały proszek, wymawia zaklęcie, i... W niebo wzbija się gołąbek.
Na to celnik:
- To ma być sztuczka?1? To ja ci coś pokaże.
Zabiera magika na bocznice kolejową gdzie stoi cysterna. Każe mu sprawdzić jej zawartość - oczywiście w środku jest spirytus. Celnik podchodzi do cysterny przystawia pieczątkę i mówi: - A teraz to jest zielony groszek.

- Halo. Czy to Stacja Krwiodawstwa?
- Nie . Izba Skarbowa.
- A to przepraszam, pomyłka.
- Nie szkodzi. Dużo się pani nie pomyliła.

Komendant Straży Pożarnej przychodzi do dyżurki, zapala papierosa i robi sobie kawę. Następnie zwraca się do strażaków:
- Chłopy, caaaałkiem powoli się zbieramy. Urząd Skarbowy się pali...

Babcia wypełnia papierki w urzędzie skarbowym.
Wypełnia, wypełnia...
Wreszcie wypełniła i oddaje urzędnikowi, a urzędnik:
- Ale jeszcze musi się pani podpisać.
- A jak się mam podpisać?
- No, normalnie. Tak, jak się pani podpisuje w liście.
Wiec babcia napisała:
"Całuję Was mocno! Babcia Alina"

- Jeśli jesteś taka sławna, to czemu zawsze na koncercie sala jest w połowie pusta?
- Jaka pusta?! Sprzedaje się dwa razy więcej biletów niż miejsc!
- No, ale twoje płyty się nie sprzedają...
- Jak nie? Mam dwie złote płyty i trzy platynowe... co z ciebie za fan, że tego nie wiesz?!
- Ja nie fan, ja ze skarbówki.

Polska --> Kraj absurdu

Artykuł w jednej z francuskich gazet... "Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!) Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza. Polacy..! Jak wy to robicie..?"

Tu wklejamy najbardziej dziwne,smieszne sytuacje w naszym kraju Ja zaczynam :

Policja ze Złotoryi zatrzymała dwóch pijanych 19-latków, którzy wraz z trzecim wspólnikiem włamali się do radiowozu i ukradli stamtąd alkomat
"Nasi funkcjonariusze zostali wezwani na interwencję i gdy wrócili do policyjnego wozu - zastali szperających w nim włamywaczy. Spłoszeni widokiem policjantów trzej mężczyźni zaczęli uciekać" - powiedział rzecznik złotoryjskiej policji Piotr Klimaszewski.

Po krótkim pościgu złapano dwóch z nich i umieszczono ich w izbie wytrzeźwień. Odzyskano też skradzione urządzenie, fachowo nazywane alkosensorem. Policja ustala tożsamość trzeciego włamywacza.

Trasa i Most Północny

Zmarnowali most Północny - analiza

Krzysztof Śmietana 15-03-2006 , ostatnia aktualizacja 15-03-2006 22:39

Znowu kompromitująca porażka ratusza. Po wtorkowej decyzji sądu o kolejne miesiące oddala się budowa wyczekiwanego od lat mostu Północnego. Co powinien zrobić ratusz, żeby wreszcie zacząć inwestycję, którą zapowiada od początku kadencji?

Niedługo minie rocznica od wybrania najlepszych prac w konkursie na koncepcję mostu. Władze miasta obiecały wtedy, że w ciągu miesiąca wybiorą ostatecznego projektanta, a budowa przeprawy zacznie się już w drugiej połowie tego roku. Sąd konkursowy, któremu przewodniczył naczelny architekt miasta Michał Borowski, składał się m.in. z niezwiązanych z ratuszem inżynierów. Miało to gwarantować wybór mostu najładniejszego, a zarazem najbardziej praktycznego.

Te obietnice okazały się nic niewarte. Władze miasta zmarnowały cały rok i znowu znaleźliśmy się w punkcie wyjścia. Jak pisaliśmy wczoraj po protestach odrzuconej w konkursie firmy Ove Arup, sąd okręgowy nakazał powtórny wybór projektanta przeprawy. Dlaczego? Wszystko przez to, że sąd konkursowy nie przestrzegał regulaminu. Zapisano tam, że most i drogi dojazdowe powinny mieć po trzy pasy ruchu. Tymczasem zwycięskie prace Transprojektów (warszawskiego i gdańskiego) na sąsiadujących z mostem skrzyżowaniach przewidywały tylko po dwa pasy ruchu do jazdy na wprost. Tłumaczenia prawników ratusza, że to jedynie koncepcja mostu, która później będzie doprecyzowana, nie przekonały sędziów. Co gorsza, to już druga przegrana ratusza z firmą Ove Arup przed sądem. Za pierwszym razem również stwierdził, że komisja konkursowa nie trzymała się regulaminu i nakazał powtórkę ocen.

Za opóźnienia przy moście Północnym władze Warszawy winią przede wszystkim Ustawę o zamówieniach publicznych, która daje firmom możliwość nieograniczonych protestów. Gdyby jednak Zarząd Dróg Miejskich ustalił przejrzyste zasad wyboru projektanta mostu, nie byłoby wszystkich problemów. Z kolei sąd konkursowy nie umiał zastosować przyjętego regulaminu i odrzucone w konkursie firmy umiejętnie wykorzystały wszelkie potknięcia.

- To właśnie nieprecyzyjne warunki konkursu dały możliwość wiecznego odwoływania się - ocenia Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa, który od lat przygląda się prowadzonym w Polsce inwestycjom drogowym. Wniosek: władze Warszawy już dawno powinny dać sobie spokój z konkursem o niejasnych zasadach i wybrać projektanta w zwykłym przetargu. Taki scenariusz urzędnicy rozpatrywali już po pierwszej przegranej w sądzie. Wtedy jednak nie zdecydowały się przerwać konkursowej farsy. Najwyższy czas zrobić to teraz! Czeka na to cała uwięziona w korkach Białołęka.

No wkoncu zrobią z nimi porzadek

Prokuratura śledzi nieprawidłowości przy budowie autostrad
PAP 18:00

Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi postępowanie po zawiadomieniu przez NIK o popełnieniu przestępstwa w związku z budową autostrad - powiedział rzecznik prokuratury Maciej Kujawski. W wyniku badanych nieprawidłowości Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) straciła ok. 19,5 mln zł.

Posłuchaj relacji reportera Radia Zet (215 KB)

O zawiadomieniu poinformował dziennikarzy wiceprezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Szwedowski podczas wtorkowej konferencji, na której przedstawiono raport NIK o rezultatach kontroli budowy autostrad.

Jak powiedział Kujawski prokuratura rozpatruje trzy wątki. Pierwszy dotyczy głównej księgowej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która "dopuściła się w 1999 r. zmiany w umowie, co naraziło Dyrekcję na szkodę w wysokości co najmniej 2,5 mln zł".

"Kolejnym wątkiem jest niedopełnienie obowiązków służbowych przez pracowników odpowiedzialnych za sprawy majątkowe Dyrekcji. Podpisali oni w 2001 r. roku aneks z jednym z kontrahentów, co doprowadziło do szkody w wysokości ponad 14 mln zł" - wyjaśnił prokurator. Dodał, że bada się też podpisanie w 2000 r. umowy z firmą konsultingową - bez uzyskania akceptacji przedstawiciela Komisji Europejskiej. "Dyrekcja straciła na tym ponad 3 mln zł" - powiedział Kujawski.

W przedstawionym we wtorek raporcie NIK oceniła, że środki uruchomione na budowę autostrad w dużej mierze zostały wydane "niecelowo i niegospodarnie".

Kontrola objęła okres od 2000 roku do I kwartału 2003 r. W tym czasie - poinformował wiceprezes Szwedowski - nie było zapowiadanego przez rząd postępu w budowie autostrad. W okresie tym oddano w Polsce do użytku 136 km autostrad, podczas gdy przyjęty w styczniu 2002 r. rządowy program przewidywał budowę średnio 250 km autostrad rocznie.

Zdaniem NIK zamiast budować drogi, sporządzano nowe programy budowy, która miały charakter życzeniowy i nie były powiązane z możliwościami w tym zakresie. Jeżeli powstawały odcinki autostrad, to za pieniądze publiczne, a nie w systemie koncesyjnym, jak zakładano.

Wyniki kontroli wskazują też m.in., że dokonano niecelowego zakupu nadmiernej liczby samochodów osobowych i wyposażenia technicznego dla inżynierów nadzoru budowlanego, kupowano grunty na terenach nieprzewidzianych aktualnie pod budowę autostrad, a także wykonywano badania archeologiczne na niewykupionych działkach.

NIK oceniła negatywnie także niewykorzystanie przez GDDKiA ok. 30 proc. środków zaplanowanych na realizację wieloletnich inwestycji autostradowych, których część pochodziła ze środków pomocowych Unii Europejskiej (ISPA). (aka)

Izby i opłaty raz jeszcze


wydaje mi sie ze w tym temacie nic nie zrobisz?
Znam sprawe doskonale i sygnalizowalem na forum od przeszlo roku co nastapi
jak wejdzie data 01 stycznia 2003 - byly tylko dyskusje nie zawsze sluszne.
Teraz obowiazuja juz stosowne Ustawy zatwierdzone przez sejm , senat ,
ministrow


Przykra sprawa - w Polsce ministrowie w Polsce nie zatwierdzaja ustaw - warto to
wiedziec wykonuja samodzielne funkcje w budownictwie :))

oraz "prezydenta".
Oplata oparta jest doskonalym narzedziem pozbycia sie z rynku okolo 90 %
ludzi do tej pory uprawnionych.


Z tym trzeba sie czesciowo zgodzic np. architekci swego czasu chcieli by oplata
wynosila 1000 - 10 000 zl - wtedy pozbyli by sie 99 % konkurencji.. :)))

Co jak mysle przyczyni sie do wiekszego napelnienia kieszeni " portweli "
tych ktorzy zostana na tym rynku.
W moim miescie okolo 45 tys mieszkancow bylo uprawnionych bez liku " bardzo
duzo" / szkola budowlana o tradycjach , kilka firm znaczacych na rynku
krajowym i zagranicznym w branzy / teraz zostanie nas okolo 5-10 osob
uprawnionych.


Teraz bedzie jeszcze mniej - z definicji ustawy - izba inzynierow budownictwa -
technicy spadaja z mocy ustawy (nigdzie w ustawie ani w zadnym rozporzadzeniu ,
statucie izby, uchwale etc nie pojawia sie slowo "technik" ani osoba posiadajaca
uprawnienia - tylko inzynier budownictwa posiadajacy uprawnienia.....
Nawet w umowie z ubezpieczeniowej z Wrata - jesli ktos jest technikiem
ubezpiecznie go nie obejmnie - skladke moze sobie placic :)))

Rozumiem wszystkich ktorzy straca uprawnienia w mojej dalszej rodzinie jest
to 5 osob ale czy wszyscy musza byc uprawnionymi.


Jesli maja uprawnienia to sa uprawnieni :)))
Przynaleznosc do izby daje ponoc "prawo wykonywania zawodu"

A teraz jesli ktos zatrudni nie posiadajacego kwalifikacji to wiadomo co
nastapi


Zatrudnic moze - jak powierzy jej opowiednie funkcje - i tu sie nic akurat nie
zmienialo - jest jak bylo :)

- a z drugiej strony co to za uprawniony ktory nie zna
obowiazujacych przepisow. Widocznie jego wiedza techniczna jest taka sama
jaka nabyl jeszcze w szkole zawodowej.


Po szkole zawodowej nigdy nie dawano uprawnien budowlanych :)
I slusznie - teraz odebrano prawo wykonywania zawodu ludzia z wyksztalceniem
technika ......

Dla tych ktorzy chca pracowac i wyciskac to co da sie wycisnac z budownictwa
polecam strone:
www.piib.org.pl/
oraz
www.archiserwis.com/
A koszty czyli te 40 PLN mozna a raczej nalezy sobie odliczyc od dochodu.
Coz mozna dyskutowac ze to duzo ale warto skorzystac i zaplacic np. za pol
roku bo termin jest do 15 grudnia czyli do jutra.
No mozna nie placic i czekac ale prosze sie zastanowic czy warto? - pozniej
juz tylko PIIB w okregu bedzie decydowac kogo dopuscic do egzaminu albo do
aktualizacji uprawnien - a jesli stwierdza uchwala ze w rejonie twojego
zamieszkania nie potrzeba wiecej takich uprawnionych.


A skad to wytrzasnoles? :)

A jesli z Twoim podpisem inwestor dostanie decyzje o samowoli to jestes
Bracie spalony w budownictwie raz na zawsze.


Hmmm a wiesz co to jest  samowola budowlana ??? ;)

Napewno tez do konca roku PIIB ustali stawki cenowe za uslugi i bedzie jak z
mandatami karnymi w Policji tez nam sie to nie podobalo a placimy mandaty
choc nie wszyscy.
Pozdrawiam - milego dnia
jarpol


Moze izba nie dotrwac do konca roku... sprawa jest w Trybunale Konstytucyjnym -
kwestia tylko do kiedy sie wypowie...
A biorac pod uwage ostatnie jego orzecznia raczej uzna ze jest niezgodne z
Konstytujca (via propozycja utworzenia izby dla osob zjamucjacych sie wycena
nieruchomosci ..) - odebranie praw nabytych , ogranicznie prawa wykonywania
zawodu etc..
Do tego kwestia zaskarzonego statutu etc...
Ogolnie sprawa wyglada nieszczegolnie......

Izby i opłaty raz jeszcze


| Co tu dyskutowac o sprawach jednoznacznych.
| Chcesz wmowic ze inzynierem budownictwa jest osoba posiadajca wyksztalenie
na
| poziomie technika, albo nawet na poziomie zawodowym... karkolomne...

Nie wiem jak ty czytales ta ustawe, ale chyba do gory nogami ;)

Art. 5.,  ust 2.
Izby inzynierow budownictwa zrzeszaja osoby, ktore:
1) Posiadaja uprawnienia budowlane w specjalnosciach, o ktorych mowa w  art.
14 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo Budowlane
2) Posiadaja uprawnienia budowlane w specjalnosci, o ktorej mowa w art. 14
ust. 1 pkt. 1 ustawy PB
3) Posiadaja uprawnienia budowlane w zakresie odpowiadajacym zakresowi
specjalnosci o, ktorych mowa w pkt 1 i 2, uzyskane przed dniem wejscia w
zycie ustawy PB

Art. 6
1. Prawo wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie [...]
przysluguje wylacznie osobom wpisanym na liste czlonkow wlasciwej izby
samorzadu zawodowego

Czy mozesz mi, chlopie, w powyzszym tekscie znalezc fragment mowiacy, ze
czlonek izby musi miec tytul zawodowy inzyniera??? Bo ja widze, ze jedynym
wymaganiem sa uprawnienia budowlane, co juz od kilku postow ci probuje
wyjasnic.

pzdr,
Michal


A ja ci wciaz mowie o statucie izb i utawach z nimi zwiazanyc a nie o ustawie
"Prawo budowlane"

Statut

"Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa uchwalony w dniu 27 września 2002 roku
przez I Krajowy Zjazd Izby"

(jak sama nazwa mowi)

Ponizej
"1. Niniejszy statut określa zasady działania samorządu zawodowego inżynierów
budownictwa."
(..)
"3. Samorząd zawodowy inżynierów budownictwa używa nazwy Polska Izba Inżynierów
Budownictwa lub skrótu PIIB."

(ani slowa o technikach przez caly statut...)

  USTAWA
z dnia 15 grudnia 2000 r.
o  samorządach  zawodowych architektów, inżynierów budownictwa
oraz urbanistów

Art. 2.

2.Wykonywanie zawodu inżyniera budownictwa polega na projektowaniu  obiek-
tów  budowlanych,  ich  realizacji, nadzorze nad procesem ich powstawania,
utrzymaniu tych obiektów oraz na edukacji w tym zakresie.

(nic nie wspomina ustawa o zawodzie technika etc. )

I przez cala ustawe przwiaj sie inzynier budownictwa , architekt i urbanista ...

Coz poczac - taki byl cel ustawodawcy - jak by byl inny uzyl by stwierdzenia
"osoba posiadajaca uprawnienia budowlane " oraz nazwy Izba Budowlancow lub cos
takiego ...

Przewija sie to w kazdym miejscu - nawet w umowie ubezpieczeniowej z Warta...

"Przedmiotem niniejszej umowy jest określenie zasad i warunków ubezpieczenia od
odpowiedzialności cywilnej inżynierów budownictwa, za szkody wyrządzone w
związku z wykonywaniem samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, w
zakresie posiadanych uprawnień budowlanych."

i dalej :

"Przez użyte w niniejszej umowie określenia rozumie się:

a. "Ubezpieczony" - inżynier budownictwa wykonują samodzielne funkcje techniczne
w budownictwie;    (..) "

i co tu ma byc niejasnego??

Sa dwa warunki konieczne - trzeba miec uprawnienia i byc inzynierem..
Jeden nie wystarcza.

Ja tego przeca nie wymyslilem .. w sumie to i tak atrapa na dwa lata bo UE
niczego takiego nie ma - sa izby - ale jest ich wiele i na zasadzie
dobrowolnosci..

[Skierniewice]Dostojna pustka starego dworca

Dostojna pustka starego dworca
Z ruchem na parterze oddanego niedawno po remoncie dworca PKP kontrastuje
pustka i bezruch na piętrach dostojnego budynku. Ponad 1.200 metrów
elegancko wykończonych i ogrzanych sal czeka na lokatorów.

Kolej nie bardzo wie, co zrobić z tym dobrem.

- Tak naprawdę nie jest do końca zajęty nawet parter - mówi Jacek
Derwisiński, dyrektor Oddziału Nieruchomości PKP SA w Łodzi.

- Trochę miejsca zostało jeszcze w tak zwanej części bagażowej oraz
poczekalni, gdzie bez trudu dałoby się urządzić estetyczną, przeszkloną
kwiaciarnię. Cóż, kiedy chętnych do prowadzenia biznesu na dworcu nie
widać - dodaje.

Pierwotne plany przewidywały, że na parterze budynku dworcowego będzie
funkcjonowała restauracja, a kuchnia dostarczać będzie zamówione potrawy z
piętra. W tym celu wykonany został nawet szyb windowy.

- Szkoda, że skończyło się na otwarciu baru kawowego - mówi Elżbieta Wypych,
kierownik grupy wykonawczej z formy Tech-Bud.

- Z technicznego punktu widzenia restaurację można byłoby uruchomić, ale
zamiast niej na parterze zadomowiła się apteka. Kilka dużych,
ponadstumetrowych pomieszczeń na piętrze przygotowaliśmy dla potrzeb
biurowych, kawiarenki internetowej i świetlicy. Żadne nie jest na razie
zajęte - podkreśla.

Uruchomieniem świetlicy w pięknej sali nad holem dworca nie jest
zainteresowane ani starostwo, ani miasto. Pierwsze nie ma w swoim budżecie
tytułu do wydania pieniędzy na ten cel. Drugie nie widzi takiej potrzeby.

Elżbieta Wypych cieszy się jedynie, że odnowiony dworzec podoba się
mieszkańcom.

- Przychodzą tutaj całymi rodzinami robić sobie zdjęcia - mówi.

- Zdarza się, że zaraz po ślubie w tym samym celu obiekt odwiedzają
nowożeńcy.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że dworzec zostanie najprawdopodobniej
zgłoszony do konkursu na najładniejszy obiekt roku 2002 ogłoszonego przez
Izbę Inżynierów i Techników Polskich.

Na razie jednak zmartwieniem Józefa Wielgosza, administratora nieruchomości
PKP SA w Skierniewicach, jest pustka górnych pomieszczeń w budynku.

- Wciąż nie najlepiej prezentuje się też najbliższe otoczenie dworca - mówi
Józef Wielgosz. - Wygląda jednak na to, że wkrótce tereny po obu stronach
torów weźmie w pieczę miasto - dodaje z nadzieją.

W ratuszu o przejęciu terenów przydworcowych mówi się od dawna, ale na razie
nie widać, by coś się w tej sprawie działo.

- Zarys przyszłorocznego budżetu nie obejmuje inwestycji dworcowych -
twierdzi Jakub Łukasik, naczelnik wydziału realizacji inwestycji Urzędu
Miasta. - Niczego jednak nie należy przekreślać i być może w 2004 roku uda
się przeznaczyć jakieś kwoty na prace w tej części miasta. Trzeba jednak
zaczekać na uregulowanie spraw własnościowych - dodaje.

(and.)

[link] Lekceważony krzyż świętego Andrzeja

źródło: http://gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/477363.html



Edward Olszewski, inżynier z Katowic, były dyrektor Ośrodka Badawczo-
Rozwojowego Budownictwa Węglowego, ma pomysł, jak poprawić bezpieczeństwo na
niestrzeżonych przejazdach kolejowych. Swoim projektem próbował zainteresować
PKP i Ministerstwo Infrastruktury. Na razie bezskutecznie.

obrazek do artykułu:
http://gliwice.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/4f/40_477363_1_d_2662.jpg

Stój i patrz!

&#8211; W Polsce jest ponad 8 tysięcy niestrzeżonych przejazdów kolejowych. Na
niektórych z nich pojawia się tylko kilka pociągów w ciągu doby, ale są też
takie, przez które codziennie przejeżdża kilkadziesiąt pociągów &#8211; podkreśla
Edward Olszewski.
&#8211; W wypadkach na przejazdach kolejowych co roku ginie 40-50 osób, kilkaset
zostaje rannych. Wszyscy nad tym boleją, ale wciąż jest niebezpiecznie, bo
nikt nic nie robi &#8211; mówi. Pomysł Edwarda Olszewskiego jest bardzo prosty.
Jednocześnie ma być skuteczny.
&#8211; Chodzi o to, by wymóc na kierowcach zmniejszenie prędkości do kilku
kilometrów na godzinę lub nawet zatrzymanie samochodu. Dopiero potem, po
rozejrzeniu się, można byłoby kontynuować jazdę przez torowisko &#8211; tłumaczy
Edward Olszewski.

Jak ich zatrzymać?

Jak zamierza zmusić kierowców do zatrzymania się? Możliwości są trzy. Przed
torami mogłyby zostać zamontowane trzy garby o zwiększającej się wysokości.
Drugi wariant przewiduje ułożenie kostki brukowej w ten sposób, że część
elementów będzie nieznacznie wystawać ponad inne. W grę wchodzi także
wykonanie fragmentu nawierzchni z luźno wysypanego grubego żwiru.
&#8211; Ja nie wymyślam niczego na miarę Nagrody Nobla. Powszechnie znane
rozwiązania dostosowałem po prostu do potrzeb przejazdów kolejowych &#8211;
zastrzega Edward Olszewski. &#8211; Podsuwam pomysł, ale sprawa jest do dyskusji &#8211;
dodaje autor projektu.

Na razie cisza

Problem w tym, że do dyskusji nikt się na razie nie kwapi. Edward Olszewski
wysłał swój projekt do działającej przy Ministerstwie Infrastruktury Krajowej
Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Po pięciu miesiącach dowiedział się, że
dokumenty przekazano do Instytutu Badawczego Dróg i Mostów w Warszawie.
&#8211; Tam z kolei usłyszałem, że pomysł jest słuszny i dobry, ale nie ma
pieniędzy na dokładne analizy, bo mają swoje narzucone badania. A poza tym
nie wiadomo, kto miałby to wszystko budować &#8211; mówi rozżalony inżynier
Olszewski. &#8211; Wysłałem mój projekt, gdzie się da, ale znam życie. Pewnie trafi
do jakiejś szuflady &#8211; dodaje.
Edward Olszewski przekonuje, że już się nie da poprawić bezpieczeństwa
mniejszym kosztem. &#8211; Co to jest zmiana nawierzchni na odcinku kilku metrów? &#8211;
pyta. &#8211; Nie mówię, że trzeba to od razu wprowadzać w całej Polsce. Można na
próbę, w wybranych miejscach. Mogą minąć lata, zanim rozwiązanie się
upowszechni. Ale niech wreszcie ktoś coś zrobi, by nie zdarzały się te
tragedie &#8211; podkreśla.

Ponura statystyka
W Polsce istnieje 18,5 tys. jednopoziomowych skrzyżowań dróg i linii
kolejowych. Właśnie na nich dochodzi do 60 procent wszystkich wypadków
kolejowych. Zabici i ranni w tych wypadkach stanowią 95 procent osób
poszkodowanych w wypadkach kolejowych.
Z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że poziom bezpieczeństwa na
przejazdach kolejowych pogorszył się w latach 2002-2003 o 4,7 procent.
W 2002 r. na przejazdach doszło do 254 wypadków, rok później do 266. Liczba
ofiar śmiertelnych zwiększyła się z 52 w 2002 r. do 63 w 2003 r.
Aktualnie prawie 60 procent przejazdów kolejowych wymaga całkowitej lub
częściowej naprawy nawierzchni.
W 2003 r. zanotowano 24,5 tys. przypadków kradzieży elementów urządzeń
zabezpieczających przejazdy kolejowe. W tym samym czasie doszło też do 2,5
tys. przypadków wandalizmu.

---------------------------------------------------------------------------­---

Przestroga i uzupełnienie

Piszę ten post jako przestrogę i uzupełnienie informacji z wątku
poruszonego tu i na grupie pl.comp.www około miesiąc temu,
dotyczącego nieuczciwego klienta.
Wiele osób pytało, co to za firma. Dziś zdecydowałem się
ujawnić tą informację. Chodzi o Przedsiębiorstwo Budowlane
ROLBUD z Gdyni (http://www.rolbud.pl/).

Pokrótce cała sytuacja: przez kilka długich tygodni,
przedstawiwszy trzy projekty i po akceptacji jednego z nich,
na umowę ustną zawartą z właścicielem (pisemna umowa o dzieło,
jako formalność, miała zostać podpisana w późniejszym terminie,
po ukończeniu pracy), wykonałem serwis www prezentujący ofertę
firmy. Wynagrodzenie za pracę było ustalone od pierwszego
kontaktu z firmą i chociaż praca oraz koszta i tak przerosły
założenia, nie miałem zamiaru go podwyższać.

Tymczasem, za uczciwą pracę zostałem potraktowany jak śmieć -
na większą część wynagrodzenia, właściciel firmy chciał
wystawić fakturę za swoje "usługi" w zakresie konsultacji do
mojej pracy (czyli po prostu rozmów i ustaleń nt. kształtu i
zawartości jego własnej witryny).

Gdy odmówiłem takiego rozliczenia, na odchodne usłyszałem
"spierd***, nie potrzebuję tego" (zresztą wcześniej także
nie można było nazwać atmosfery przyjazną i kulturalną), po
czym zmieniono hasła na serwerach, które hostingują firmę
ROLBUD. Mój utwór jest tam wykorzystywany do dziś (od ponad
dwóch miesięcy)...

Ujawniam dane nieuczciwego zleceniodawcy jako przestrogę.
Dziwić zapewne może ilość i prestiż wyróżnień - sprawa brzmi
być może dziwnie, biorąc to pod uwagę.
Niestety, tego doczekaliśmy się teraz w Polsce.


Czy ten właściciel to Stanisław Rolbiecki, członek:
---------
- Business Centre Club,
- Krajowej Izby Budownictwa,
- Izby Inżynierów Budownictwa,
- Gdańskiego Związku Pracodawców,
- Pomorskiej Izby Przemysłowo-Handlowej,
- Konwencji Przedsiębiorców Województwa Pomorskiego,
- Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budownictwa.

W celu ugruntowania zaufania, jakim obdarzyli Inwestorzy moje
przedsiębiorstwo, wdrożyłem Zintegrowany System Zarządzania PCBC oraz IQNet

- PN-EN ISO 9001:2001 - Jakości
- PN-EN ISO 14001:1998 - Środowiskową
- PN-N 18001:1999 - Bezpieczeństwa i Higieny Pracy
- AQAP 120:1995 - NATO

Podczas czternastoletniej działalności otrzymaliśmy m.in. następujące
wyróżnienia:
Fair Play 2003 (nominacja) (sic! - BaLab)
Orzeł Pomorski 2003
Medal Europejski 2003
Gryf Gospodarczy 2003
Lider Polskiego Biznesu 2002
Bezpieczna Budowa 2002
Biznesmen Roku 2002
Firma z Jakością 2002
Firma na Medal 2002
Polski Sukces 2002
Złota Gruszka 2002
Budowa Roku 2002
Homo-Popularis 2001
Biznesmen Roku 2001
Biznesmen Roku 1998
I m-sce Min. UKFiT 1998
-----------
(cytat ze strony)
???

Jeśli tak, to poziom faceta powalający. A może spróbuj rozesłać to do

Homo-Biznesmen Złota Gruszka w jakiś sposób nie może Ci zaszkodzić.

Pozdrawiam,
BaLab

katastrofa promu ESTONIA i inne tematy morskie (np. HEWELIUSZ), ale i inne (nie tylko katastrofy...)

jutro poznym wieczorem w TVP Gdansk
bedzie program o zatonieciu HEWELIUSZA

(Program "3" TV Gdańsk     PONIEDZIAŁEK  19.2.2001
- 10.30 Panorama morza /powt./
- 21.40 Tygodnik gospodarczy
- 22.00 To jest temat - reportaż < TO CHYBA TU BEDZIE O HEWELIUSZU
bedzie filmik i dyskusja w studiu, w dyskusji wezmie udzial m.in. Marek
Blus skazany na grzywne 3000 zl za rzekome znieslawienie sedziów Izby
Morskiej, wyrok ten negatywnie skomentowalo Centrum Monitoringu Wolnosci
Prasy )

ESTONIA na dnie, a na powierzchni pozostaly spory i kontrowersje...
podobnie zreszta, jak w sprawie HEWELIUSZA (tylko troche innego rodzaju
spory)

czy prom (ESTONIA) poddal sie sile zywiolu (w czym pomogla mu np.
niedbalosc zalogi, nieprawidlowo przeprowadzone remonty lub wady
konstrukcyjne furty i rampy dziobowej?...)
czy tez specjalnie zatopila go mafia lub sluzby specjalne jakiegos
panstwa?...

dyskusja o przyczynach zatoniecia ESTONII
http://www.gazeta.pl/alfa/
home.jsp?dzial=0511&forum=INFORMACJE&wid=321&aid=321
http://www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=INFORMACJE

( http://
www.gazeta.pl/
alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=INFORMACJE&wid=321&aid=321 )

po artykule w "Wyborczej"
http://www.gazeta.pl/alfa/artykul.jsp?xx=135850&dzial=010099

dyskusja na temat tego artykulu i w ogóle ESTONII toczyla sie ostatnio
tez na Usenecie
na newsgrupie militaria

kontynuuj dyskusje tutaj ALBO...

jezeli bedziesz chcial pogadac o tej lub innej sprawie zwiazanej z
marynarka wojenna, zegluga handlowa i transportem morskim, statkami
handlowymi i okretami wojennymi, technika okretowa, podrozami morskimi
(nie zeglarstwem), zatrudnieniem na morzu, etc., etc...
- mozesz skorzystac z _morskiego_ forum dyskusyjnego NAVA

wiecej informacji i zapisywanie sie przez WWW:
http://groups.yahoo.com/group/nava

wiecej informacji
http://www.statki.3miasto.pl/lista

zapisywanie sie przez e-mail:
wyslij pusta (bez tematu i tresci) wiadomosc na adres:

wypisz sie z listy dyskusyjnej NAVA:

Morska lista dyskusyjna nava

Lista dyskusyjna zarówno dla tematów i spraw zawodowych i fachowych, jak
i hobbystycznych.
Przeznaczona m.in. dla marynarzy i oficerów marynarki wojennej i floty
handlowej, ekonomistów transportu morskiego, zeglugowcow, stoczniowcow i
inzynierow okretowcow, projektantów statków, ekonomistów przemyslu
okretowego, portowcow, a takze dla shiploverow (milosnikow statkow i
okretow, flot handlowych i wojennych) i innych hobbystow morskich - np.
modelarzy okretowych, kolekcjonerow znaczkow pocztowych ze statkami, czy
milosnikow latarni morskich.
NAVA moze też sluzyc edukacji morskiej, wymianie informacji o miejscach
pracy w zawodach morskich czy np. o jakosci pracodawców.
Rzecznikow prasowych firm gospodarki morskiej i instytucji z nia
zwiazanych zapraszamy do wysylania na te liste komunikatow i press
releases.
Lista sluzyc moze tez polecaniu ciekawych morskich witryn WWW lub tez
jako "gielda hobbystyczna" - forum wymiany informacji dla kolekcjonerow
i oglaszania ich ofert lub zapotrzebowan. Mile widziane sa "raporty" z
ruchu w polskich portach lub aktywnosci polskich stoczni. Lista moze byc
tez forum informacyjnym dla Klubu Milosnikow Statkow i Okretow.

Dorobek PRL

Zatrudnienie w Polsce Ludowej bylo 100%


pamietam kilka wypowiedzi na ten temat:
- Jaruzelski - w Polsce wykorzystanie czasu pracy nie przekracza 40% /albo
mniej ale już nie pamiętam ile/,
-Jugosłowianie, prasa - w Polsce koło maszyny układającej tory kręci się
kilku zupełnie niepotrzebnych robotników,
- z mojego własnego doświadczenia  - jeden jełop potrafił zdezorganizować
pracę kilku ludzi a pilnowanie pijaczka było zmorą

bywalo nawet ze obijbokow milicja doprowadzala do pracy
( i bardzo dobrze).


ktoś w końcu musiał donosić a do tego najlepiej nadawali się pijaczkowie,

Ludzie moze nie byli bardzo zamozni ale nikt nie spal pod mostami,


o tak, zagęszczenie wynosiło czasami pięć osób na izbę  - ubaw po pachy!
nie bylo

Za Gierka w kazdym domu byl pojemnik na niechciany chleb!!!


cholera Państwo organizowało wszystko, nawet zbiórkę chleba, dziś chleb
zbierają ci którzy mogą go skarmić

fragment wspomnień:
"Tak chyba w 53 a może w 52 zarządzono zbiórkę złomu. Wszyscy mieli
zbierać - uczniowie też a w Karierze tyle złomu. Lokomotywy to raczej nie
można zanieść na złom ale można sporo odkręcić a jeszcze łatwiej to odkręcić
to wszystko to co przy torach, śruby, gwoździe, nawet odcinki torów - a co?
Jak zbiórka to zbiórka. Nawet chyba jeden nauczyciel to miał być udekorowany
za tę zbiórkę złomu ale kolejarze też sobie przypomnieli o tych lokomotywach
i doszli do wniosku, że najlepiej to je tak na kołach przetoczyć na złom.
Ale jak przetoczyć lokomotywy jak ktoś szyny ukradł, zwrotnice
zdekompletował - awantura straszna się zrobiła - nauczyciel ten przodownik
pracy socjalistycznej nagrody to chyba nie dostał, kolejarze złomu nie mogli
dostarczyć"

Dzisiaj bezrobotni ludzie szukają jedzenia na śmietnikach !! i to ma byc
cywilizcyjny rozwoj Polski ?


nareszcie nie muszę na nich pracować!

Szkolnictwo w PRL:
poziom wyksztalcenia w PRL owskich szkolach byl niewspolmiernie
wyzszy niz w zachodnich.


jełopokriestra - ostatnie miejsce jeśli nie liczyć Albanii w Europie

owe były na poziomie wyższym niz tzw.(high school) na

       zachodzie.
Doskonaly system szkolnictwa zawodowego i ogolnego.
Doskonale Uniwersytety i Politechniki


i dlatego ci wspaniali inżynierowie w żaden sposób nie mogli zaprojektować :
- mostów których nie trzeba by rozbierać po dwudziestu latach albo i mniej,
- samolotów /Iskra była niechcianym wypadkiem przy pracy - patrz dalsze losy
konstruktora/,
- telewizorów na tranzystorach gdy cały świat łącznie z Brazylia już
oszczędzał energie używając półprzewodników,
-broni którą by można eksportować z zarobkiem - a nie po cenach umownych,
-dróg szybkiej jazdy,
- domów z widnymi kuchniami,
- domów które nie ogrzewają w zimę otocznia tylko mieszkańców,
- szczelnych okien,
- samochodów które by nie połykały 10 l paliwa na sto,
- elektrowni wiatrowych,
- sposobów regulacji rzek aby zmniejszyć do minimum szkody powodziowe,
-itd itd itd itd

Opery i operetki - dostępne dla wszystkich z najlepszym repertuarem.


o tak repertuar był nawet ciekawy i śpiewały gwiazdy - czy gwizdy już nie
pamiętam

Biblioteki - w kazdym miescie , miasteczku i wiekszej wiosce do malych
dojezdzaly  autobusy- biblioteki.


z literaturą która miał maluczkich przekonywać, że to nie Kopernik tylko o
wiele wcześniej chłopi ukraińscy którzy obserwowali palący się step,

Ogrody botaniczne i zoologiczne.


zwłasza w Dzienniku Telewizyjnym - o tak , o tak

Narodowe Parki Przyrody


a to juz ciekawe niezmiernie bo zaliczył osiągnięcia nie tej epoki

Festiwale - kazdego rodzaju, Opole, Sopot, I wiele muzyki powaznej.


Szczególnie polecałbym Kołobrzeg, kadra miała przez wiele dni picie,
jedzenie, dziewczynki.

Festyny fokloru


o tak, folklor był, tu ma rację

Gdzie jest nasza cywilizacja ?


Gdzie jest Wasza cywilizacja? tam gdzie powinna - na śmietniku
SJS

Kto w PO jest przymierzany na ministra finansów


| Najciekawsze jest to, że facet ma wykształcenie rolnicze (!!) i ma kilka
| kursów finansowych.

przypomnij sobie jakie wyksztalcenie ma mianowny przez PIS prezes NBP ...
inzynier betonu sprezonego czy jakos tak


O inflację inżynier dba znakomicie.

Inflacja jest niska i nie stanowi nawet najmniejszego zagrożenia.

Życiorys Skrzypka:

Wykształcenie:
Absolwent studiów w zakresie inżynierii lądowej na Wydziale Budownictwa
Politechnki Śląskiej w Gliwicach. W latach 80. był zaangażowany w
działalność opozycyjną. Należał do Niezależnego Zrzeszenia Studentów. W
stanie wojennym mając 18 lat był internowany i skazany.

1 sierpnia 1997 uzyskał dyplom MBA na University of Wisconsin-La Crosse,
w La Crosse, WI z rozszerzonym programem w zakresie finansów, oraz
dyplom Business Management na Uniwersytecie Georgetown. Do Stanów
Zjednoczonych wysłał Skrzypka w 1995 odchodzący z urzędu prezes NIK,
Lech Kaczyński (oprócz Skrzypka w grupie studentów byli między innymi
Aleksander Szczygło i Elżbieta Kruk). Swój dyplom nostryfikował w Szkole
Głównej Handlowej w Warszawie. W trakcie pobytu w USA odbył również
praktyki w biurze kongresmena w Kongresie Stanów Zjednoczonych w
Waszyngtonie (praca legislacyjna w zakresie bankowości i finansów) oraz
w Misji Polskiej przy ONZ w Nowym Jorku (gdzie zajmował się programami
finansowymi UNDP).

Ponadto ukończył studia podyplomowe na Akademii Ekonomicznej w Krakowie
w zakresie Zarządzania Aktywami i Pasywami w Polskim Systemie Bankowym
oraz na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w
Katowicach a także kurs doradców inwestycyjnych[1].

Doświadczenie:
W latach 1993-1997 pracował w Najwyższej Izbie Kontroli, w której
zajmował się kontrolą finansową struktur administracji rządowej i
samorządowej oraz sektora bankowego. W latach 1997-2000 pełnił funkcję
Zastępcy Prezesa Zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i
Gospodarki Wodnej w Warszawie. Od maja 2001 do stycznia 2002 był
członkiem Zarządu PKP SA, odpowiedzialnym za restrukturyzację i nadzór
właścicielski. Od listopada 2002 był zastępcą Lecha Kaczyńskiego, gdy
ten sprawował urząd Prezydenta m. st. Warszawy. Skrzypek odpowiadał
m.in. za politykę finansową, inwestycje i nadzór właścicielski.

Pełnił także funkcje: wiceprzewodniczącego Rady Nadzorczej Banku Ochrony
Środowiska, przewodniczącego Rad Nadzorczych Mielec-Diesel-Gaz Sp. z
o.o., PTE EPOKA SA, Telekomunikacji Kolejowej SA, sekretarza Rady
Nadzorczej IX NFI im. E. Kwiatkowskiego, zasiadał w Radzie Nadzorczej
Domu Maklerskiego BOŚ SA. Był także przewodniczącym Rad Nadzorczych:
Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Banku
Pocztowego, a od maja 2006 - Telewizji Polskiej SA.

20 grudnia 2005 Skrzypek został powołany do pełnienia funkcji
wiceprezesa Zarządu PKO BP, a od 29 września 2006 do 9 stycznia 2007
pełnił obowiązki prezesa Zarządu PKO BP.

Kto w PO jest przymierzany na ministra finansów

=== Wyjątkowo nad postem ===

Po co tak długo skoro można krócej:


| |

| Najciekawsze jest to, że facet ma wykształcenie rolnicze (!!) i ma kilka
| kursów finansowych.

| przypomnij sobie jakie wyksztalcenie ma mianowny przez PIS prezes NBP ...
| inzynier betonu sprezonego czy jakos tak
O inflację inżynier dba znakomicie.

Inflacja jest niska i nie stanowi nawet najmniejszego zagrożenia.

Życiorys Skrzypka:

Wykształcenie:
Absolwent studiów w zakresie inżynierii lądowej na Wydziale Budownictwa
Politechnki Śląskiej w Gliwicach. W latach 80. był zaangażowany w
działalność opozycyjną. Należał do Niezależnego Zrzeszenia Studentów. W
stanie wojennym mając 18 lat był internowany i skazany.

1 sierpnia 1997 uzyskał dyplom MBA na University of Wisconsin-La Crosse, w
La Crosse, WI z rozszerzonym programem w zakresie finansów, oraz dyplom
Business Management na Uniwersytecie Georgetown. Do Stanów Zjednoczonych
wysłał Skrzypka w 1995 odchodzący z urzędu prezes NIK, Lech Kaczyński
(oprócz Skrzypka w grupie studentów byli między innymi Aleksander Szczygło
i Elżbieta Kruk). Swój dyplom nostryfikował w Szkole Głównej Handlowej w
Warszawie. W trakcie pobytu w USA odbył również praktyki w biurze
kongresmena w Kongresie Stanów Zjednoczonych w Waszyngtonie (praca
legislacyjna w zakresie bankowości i finansów) oraz w Misji Polskiej przy
ONZ w Nowym Jorku (gdzie zajmował się programami finansowymi UNDP).

Ponadto ukończył studia podyplomowe na Akademii Ekonomicznej w Krakowie w
zakresie Zarządzania Aktywami i Pasywami w Polskim Systemie Bankowym oraz
na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach a
także kurs doradców inwestycyjnych[1].

Doświadczenie:
W latach 1993-1997 pracował w Najwyższej Izbie Kontroli, w której zajmował
się kontrolą finansową struktur administracji rządowej i samorządowej oraz
sektora bankowego. W latach 1997-2000 pełnił funkcję Zastępcy Prezesa
Zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w
Warszawie. Od maja 2001 do stycznia 2002 był członkiem Zarządu PKP SA,
odpowiedzialnym za restrukturyzację i nadzór właścicielski. Od listopada
2002 był zastępcą Lecha Kaczyńskiego, gdy ten sprawował urząd Prezydenta
m. st. Warszawy. Skrzypek odpowiadał m.in. za politykę finansową,
inwestycje i nadzór właścicielski.

Pełnił także funkcje: wiceprzewodniczącego Rady Nadzorczej Banku Ochrony
Środowiska, przewodniczącego Rad Nadzorczych Mielec-Diesel-Gaz Sp. z o.o.,
PTE EPOKA SA, Telekomunikacji Kolejowej SA, sekretarza Rady Nadzorczej IX
NFI im. E. Kwiatkowskiego, zasiadał w Radzie Nadzorczej Domu Maklerskiego
BOŚ SA. Był także przewodniczącym Rad Nadzorczych: Narodowego Funduszu
Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Banku Pocztowego, a od maja 2006 -
Telewizji Polskiej SA.

20 grudnia 2005 Skrzypek został powołany do pełnienia funkcji wiceprezesa
Zarządu PKO BP, a od 29 września 2006 do 9 stycznia 2007 pełnił obowiązki
prezesa Zarządu PKO BP.


Rada radzi

Rada o przenośności numerów telefonicznych

Głównym tematem obrad Rady Telekomunikacji, organu
opiniodawczo-doradczego Prezesa URTiP, była kwestia technicznych oraz
prawnych uwarunkowań przenośności numerów w publicznych sieciach
telefonicznych.
W związku z dużym znaczeniem przenośności numerów dla rozwoju
konkurencji na rynku telekomunikacyjnym, na posiedzeniu Rady
Telekomunikacji w dniu 18 maja br. został zaprezentowany projekt
stanowiska Prezesa Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty w tej
sprawie. Pojęcie przenośności numerów (number portability) oznacza
uprawnienie abonenta do zachowania posiadanego numeru telefonu przy
zmianie operatora sieci (dostawcy usługi), miejsca korzystania z usługi
lub rodzaju usługi. Polskie prawo przewiduje obecnie takie uprawnienie
tylko dla abonentów sieci stacjonarnych. Nowy projekt ustawy,
przedłożony przez rząd parlamentowi, gwarantuje takie uprawnienie także
dla użytkowników sieci komórkowych.
Podczas posiedzenia zostały omówione uwarunkowania prawne przenośności
numerów w dyrektywach Unii Europejskiej oraz w dotychczas obowiązującym
w Polsce Prawie telekomunikacyjnym. Szczegółowe warunki korzystania z
tego uprawnienia przez abonentów reguluje rozporządzenie Ministra
Infrastruktury z dnia 8 stycznia 2004 r. (Dz. U. Nr 5, poz. 33).
Praktyczna realizacja przenośności numerów w sieciach telefonicznych
jest możliwa przy zastosowaniu kilku różnych modeli technicznych.
W trakcie dyskusji nad projektem Członkowie Rady Telekomunikacji
omawiali modele przenośności numerów, jakie są stosowane w krajach
członkowskich Unii Europejskiej. Kolejna kwestia, to ile państw
członkowskich wdrożyło przenośność w sieciach stacjonarnych, a ile w
sieciach komórkowych. Zdaniem Członków Rady, przykład Hiszpanii i
dekretu królewskiego, ograniczającego liczbę przenoszonych numerów w
sieci stacjonarnej do 500 dziennie, wskazuje, że usługa przeniesienia
numeru może spotkać się w Polsce z bardzo dużym zainteresowaniem
użytkowników.

przedstawiony przez URTiP projekt stanowiska w sprawie przenośności

wszystkim uczestnikom rynku telekomunikacyjnego.
Prezes URTiP Witold Graboś poinformował również Radę o zbliżającym się
terminie zakończenia publicznych konsultacji środowiskowych. Rozpoczęte
na początku marca br. konsultacje związane są z zadysponowaniem wolnych
zasobów częstotliwości dla nowych sieci telefonii komórkowej UMTS oraz
GSM 1800 MHz. Prezes Graboś postanowił przypomnieć operatorom o
możliwości zgłoszenia jeszcze do końca maja br. swoich stanowisk w tej
sprawie. Do tej pory do Urzędu wpłynęły opinie Stowarzyszenia Inżynierów
Telekomunikacji, Stowarzyszenia Elektryków Polskich oraz Polskiej Izby
Informatyki i Telekomunikacji. Wszystkie opinie są dostępne na stronie
internetowej www.urtip.gov.pl <http://www.urtip.gov.pl

lodz - piotrkow


Czy wie ktos moze czy planowana jeste w przyszlosci budowa lini - lodz -
piotrkow?


Oczywiscie, ze wg aktualnych planow - nie jest. "Spadla" w 1977 roku i tak
juz zostalo.

Poniewaz jednak przywolywano tu kilkakrotnie moje pomysly na wezel lodzki, a
co wiecej - widze, ze ktos tez sie zajmuje ewentualnym jego uksztaltowaniem

1. Wezel przesiadkowy w Lodzi. Przesiadki nie sa Szczesciem Ostatecznym, ale
sa niezbednym warunkiem fukcjonowania sieci, jesli chce sie, zeby koleja
jezdzili ludzie z najwiekszej mozliwie liczby miejscowosci. Predzej sie
ekonomicznie uzasadni taktowanie w relacjach m/reg jesli szlaki potrafia
zakumulowac przewozy na wielu relacjach. Wychodzi z tego, ze Lodz moze byc
takim wezlem, podobnie jak Kutno.

2. Prowadzenie relacji tranzytowych przez Lodz jest najbardziej ekonomicznie
uzasadnione, jesli dazy sie do ukladu polaczen "taktowanych". Nie ma
oblozenia na pociagi co godzine Lodz-Krakow, ale byloby predzej na jakies
pociagi idace w miare szybko "Wiedenka", z mozliwoscia przesiadki w
Czestochowie albo Zabkowicach, albo nawet Katowicach. Wychodzi z tego, ze
linia Katowice - Torun, jako element rusztu m/reg w Centralnej Polsce
powinna miec prosty przebieg - stad koniecznosc wyjscia z Lodzi na Piotrkow.
Trudno porownywac przypadek Lodz-Piotrkow z przypadkiem Gdansk-Torun, bo
skala nie ta, a ponadto jest tam jeszcze Bydgoszcz.

3. Problem obejscia Zgierza wynika z rangi tej trasy. Zgierz lezy tak blisko
Lodzi, ze lepiej chyba dac mu przyzwoita kolej regionalna, niz spowalniac
kazdy pociag na ciasnych lukach, jakie zafundowali kolei przedwojenni
inzynierowie. Nie jest zreszta wykluczone, ze pociagi konczace albo
rozpoczynajace w Lodzi moglyby jechac przez Zgierz, albo, jesli przyszly z
poludnia, do niego dojezdzac (kursy wieczorne i poranne). Nie sadze, zeby
Zgierz byl dzielnica Lodzi (powiedzcie to zgierzanom), ale lezy bardzo
blisko i moze byc zasadniczo obslugiwany posrednio.

4. Nie wiadomo dlaczego adwokaci kolei pogardzaja szansa, jaka bylaby
integracja lotniska lodzkiego z linia piotrkowska. Takich rzeczy nie ma
nigdzie w PL, ale mogloby to zarowno nakrecac przewozy na kolei, jak i na
lotnisku. Prawdopodobnie za rok bedzie to lotnisko mogace przyjmowac
najwieksze samoloty, w tym "tanich linii". Dlatego uwazam, ze jak juz
budowac "Piotrkow", to przez Lublinek. Istnieje wiele lotnisk, wlacznie z
Okeciem, gdzie zagospodarowanie miejskie (ulica) zaczyna sie jakies 100 m od
konca pasa - w Lodzi moze byc ok. 300m.

5. Nie widze powodu budowy skrotu Sieradz-Wieruszow. Duzo korzystniej byloby
zmodernizowac (czyli wyremontowac Kolej Kaliska, a przede wszystkim stworzyc
naprawde szybkie polaczenie od Ostrowa do Wroclawia. Z czasem staloby sie
ono poludniowa galezia LGV Warszawa-Berlin, ktorej budowa zapewne w koncu
stanie sie aktualna (E20 to jest malo, jak na towar i ruch pasazerski na
glownym korytarzu wschodnioeuropejskim). W ten sposob Ostrow i Kalisz nie
zostalyby odciete od sieci m/reg najwyzszej klasy. ("Jesli sadzicie, ze

sto lat temu w klasycznym podreczniku o budowie kolei. Tym bardziej
prawdziwe to jest dzisiaj.)

6. Nie wierze w tunel srednicowy pod centrum Lodzi, o ile nie bedzie on
wynikal z megainwestycji w stylu LGV Warszawa-Berlin. Nie sadze tez, izby
mial on pociagac za soba wyburzenia na powierzchni. To powinno byc robione -
jesli juz - metoda glebinowa, a nie odkrywkowa. Jest dosyc miejsca, by
zaglebic sie odpowiednio zanim osiagnie sie strefe zwartej zabudowy centrum
Lodzi. Jednakze i bez tunelu rzecz moze dobrze funkcjonowac na zasadzie:
szybki tranzyt Warszawa-Wroclaw obwodnica na Kaliski, szybkie Lodz-Warszawa
na Fabryczny. Prosze nie nudzic o klopotach z odwracaniem czola pociagu, bo
nie o takie pociagi chodzi, ale o cywilizowane, gdzie trwa to do pieciu
minut.

7. Rozwijanie wezla lodzkiego w oparciu o czolowy Dworzec Fabryczny uwazam
za malo efektywne, zwazywszy na glebokosc koniecznych wjazdow szykiego
tranzytu do miasta i koniecznosc zasadniczej rozbudowy wezlow przed
Widzewem. Rezerwy dla kolei sa na Kaliskim, i je nalezy wykorzystac, a nie
pakowac sie tam, gdzie jest znacznie trudniej. Miasto musi tak to
zorganizowac, zeby nie bylo wrazenia, ze Kaliski jest na koncu swiata.

8. To wszystko na razie wyglada na bajki - i nimi pewnie bedzie, jak PL
wypisze sie z Europy (albo ja wypisza inni). Na co bardzo ostatnio wyglada.
Wtedy wszystko zostanie po staremu (co sie wielu spodoba...).

Niedostępny dysk - uszkodzony system plików


| [...] Sukces Gatesa polegał na tym, że pozwolił klonować
| swoje dzieło niemal bez ograniczeń. [...]
???
"I popatrzył Bill na dzieła swoje i zobaczył, że są dobre.


Raczej zobaczył, że są zupełnie złe. :)
Ponoć PeCet miał być ślepą dróżką (bocznicą?)
ale taką ponętną, która by skusiła wywiad ZSRR
i wpuściła Ruskich w tak zwane maliny. :)

W zestawieniu z MainFrameami ,,socjalistycznymi''
z tamtych lat (początkoowosiemdziesiątych) IBM PC
szokował swoją mocą obliczeniową i stosunkiem
nieseksualnym mocy obliczeniowej do gabarytów. :)

Toż tam siedział procesor ,,napędzany'' niemal
pięciomegowym zegarkiem, podczas gdy normą były
setki kiloserców. :) Imponujących też rozmiarów
RAM tam umieszczono, bo DOS dawał juserowi aż
640 KiB, zaś procesor widział aż 1 MiB!!!
(MainFramy socjalistyczne potrafiły mieć mniej,
a przecież PC z definicji był personalny/osobisty
niczym biustonosz, podczas gdy MainFramy obsługiwały
wielu użytkowników naraz, niczym kotara) ;)

Gates szybko załapał, że PC jest niewypałem.
Być może dlatego zezwolił na kopiowanie. :)
(aby jednak stanęło na tym, że to doskonała
konstrukcja, skoro tylu ludzi się nią interesuje)

Rzekł im przeto: Idźcie i powielajcie się.
Atoli apostołowie jego, małego ducha będąc,
nie pojęli w pełni nauk Mistrza. Sami w swej pysze
i chciwości zaślepieni jęli klonować dzieła Jego,
wyłączność na ten proceder sobie warując.


Jaką wyłączność? Kto żyw -- klonował IBM PC/XT/AT.

A serca ich zatwardziałe ni łez matek ubogich,


W Polsce XT kosztował 1000 dolarów amerykańskich,
gdy tymczasem nauczyciel zarabiał miesięcznie około
18 tychże dolarów.

Dziś nieźle spasionego PeCeta można kupić za jedną średnią pensję.
Tyle tylko, że dziś masa ludzi w Polsce:

 -- nie ma pracy

 -- ma pracę, ale nie ma płacy lub ma płacę
    symboliczną -- na przykład 600 złotych miesięcznie

 -- ma pracę, ale nie może konkurować -- rolnicy, sypiący
    zboże na jezdnie i sypiący jajami; warto dodać, że
    gdy rolnik walczy o godne życie -- jest (zgodnie
    z polskim prawem) chuliganem, ale jak ten sam rolnik
    lub i nierolnik strzela do tego, kto mu przeszkadza,
    choć stanowi prawo, czyli do okupanta czy zaborcy,
    to taki strzelający i zabijający rolnik lub nierolnik
    jest bohaterem

I aby było jasne -- nie tęsknię do przeszłości. :)
Wręcz przeciwnie -- ,,tęsknię'' do przyszłości. :)

ni płaczu dziatek do się nie dopuszczały.


Toż to dziatki właśnie tłukły w klawiatury.
Dorośli nawet nie potrafili zgadnąć, do czego
takie coś może służyć. Moja rodzina z Ełku
(czyli całkiem sporego miasta) jeszcze kilka
lat temu uważała, że sieci komputerowe nie
mają przyszłości. :) Podobnie uważał mój
proboszcz (wiem, bo z nim o tym rozmawiałem)
i mój ojciec, inżynier elektryk z wykształcenia. :)
Moja ciotka, były główny księgowy w Izbie Rzemieślniczej,
czyli niby nie bita w ciemię zbyt ;) mocno, uważała
dziesięć lat temu, że poza uczelniami nikt o zdrowych
zmysłach komputera nie kupi.

To właśnie dziatki rozumiały, do czego ta zabawka służy.
Za dziatkami starali się podążać dorośli... I do dzisiaj
ci dorośli bawią się klockami, których nie pojmują, na
przykład światłowodami wielodomowymi. ;) (ZETO Białystok)
Aby było jasne:

 -- światłowody mogą być wielomodowe i jednomodowe

W wielkim uproszczeniu można powiedzieć, że jednomodowy
światłowód przepuszcza wiązkę o szerokości ,,jednego''
fotonu, ;) a wielomodowy -- szerszą. :) Jak ktoś chce
rozsądniejszego tłumaczenia -- niech sobie poczyta
mądre książki.

Dorosłym z ZETO mówiłem kilka razy, że światłowody
nie są wieloDOMowe, lecz co najwyżej wieloMODowe,
ale chyba mówiłem za cicho. :) Pozdrawiam przy okazji
Panią Śliwińską. :) (bo jej także mówiłem)

A zhardziawszy
ponad miarę, policyę-inkwizycyę własną powołali,
BSA ku hańbie wiekuistej ją nazwawszy.
I nie masz takiego miejsca na ziemi, gdzie człek ubogi
a poczciwy w pokoju mógłby dzieła Jego klonować
sławiąc Imię Mistrza ku chwale wiekuistej. AMeNT."


Tych ostatnich liter już nie pojmuję...

Przetarg nieograniczony na remont łazienek, korytarzy i holu

6 SZPITAL WOJSKOWY Z PRZYCHODNIĄ - SAMODZIELNY PUBLICZNY ZAKŁAD OPIEKI ZDROWOTNEJ
ul. Szpitalna 2
08-530 DĘBLIN

OGŁASZA PRZETARG NIEOGRANICZONY
NA REMONT ŁAZIENEK, KORYTARZY I HOLU GŁÓWNEGO W BUDYNKU NUMER 90

Rodzaj Zamówienia: Robota budowlana
Adres strony internetowej, na której zamieszczona będzie Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia: www.przetargi.army.mil.pl.
Przedmiot zamówienia : Remont łazienek, korytarzy i holu głównego
w budynku numer 90
CPV : 4540000-1 Roboty wykończeniowe
45300000-0 Budowlane prace instalacyjne

Zamawiający nie dopuszcza składania ofert częściowych.

Zamawiający nie dopuszcza składania ofert wariantowych.
Termin realizacji zamówienia: Rozpoczęcie robót nie później niż 3 dni od daty zawarcia umowy.
Zakończenie robót:
- korytarz na oddziale chirurgii - dwa tygodnie od daty rozpoczęcia robót;
- pozostałe prace - nie później niż do15 października 2007.
W przetargu mogą wziąć udział wykonawcy spełniający warunki opisane w art. 22 ust 1, oraz nie wykluczeni na podstawie art.24 ustawy Prawo zamówień publicznych to jest:
1. Posiadają uprawnienia do wykonywania określonej działalności
Do potwierdzenia:
- aktualnym odpisem z właściwego rejestru albo aktualnym zaświadczeniem o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej, wystawionym nie wcześniej niż 6 miesięcy przed upływem terminu składania ofert; Z treści dokumentu rejestrowego ma wynikać , że Wykonawca świadczy usługi z zakresu budownictwa;
- oświadczeniem w załączniku nr 2 do Specyfikacji.
2. Posiadają niezbędną wiedzę i doświadczenie oraz dysponują potencjałem technicznym oraz osobami zdolnymi do realizacji zamówienia.
Do potwierdzenia:
- uprawnieniami budowlanymi Przedstawiciela Wykonawcy oraz Jego aktualny wpis do Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa.
O udzielenie zamówienia mogą ubiegać się Wykonawcy, którzy przedstawią właściwe zaświadczenie (uprawnienia budowlane) oraz aktualny wpis do Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa;
- oświadczeniem w załączniku nr 2 do Specyfikacji.
3. Znajdują się w sytuacji finansowej pozwalającej na realizację zamówienia.

Do potwierdzenia:
- polisą, a w przypadku jej braku, innym dokumentem potwierdzającym, że Wykonawca jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej w zakresie prowadzonej działalności, uwidocznionej w odpisie z właściwego rejestru albo w zaświadczeniu o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej;
- oświadczeniem w załączniku nr 2 do Specyfikacji.
4. Nie podlegają wykluczeniu na podstawie art. 24 ust. 1 oraz ust. 2 pkt 1 ustawy.

Do potwierdzenia:
- oświadczeniem w załączniku nr 2 do Specyfikacji.
Zamawiający nie żąda wniesienia wadium.

Przy wyborze ofert Zamawiający będzie się kierował następującym kryterium i jego znaczeniem :
1. Ocena cenowa oferty - 100 %

Wykonawcy mogą pobrać formularz Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia ze strony internetowej www.przetargi.army.mil.pl , osobiście w siedzibie Zamawiającego, budynek 90, pokój Nr 203 lub otrzymać drogą pocztową po przesłaniu wniosku o jej wydanie.
Pracownikiem uprawnionym do kontaktów z Wykonawcami jest:
p. Anna Klimasińska-Bąba, tel. 0-81 883 72 60
Miejsce i termin składania ofert:
siedziba Zamawiającego - kancelaria Szpitala budynek nr 90 pok 202 w terminie do 06.08.2007 roku, godzina 13.00
Miejsce i termin otwarcia ofert: siedziba Zamawiającego - budynek nr 90 pok 203
godzina 14.00
Cena Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia - 30,00 zł.
Wykonawca będzie związany złożoną ofertą przez okres 30 dni.
Data opublikowania ogłoszenia: 17.07.2007r.
D Y R E K T O R
mgr inż. Wojciech ZOMER