Wyświetlono wiadomości wyszukane dla hasła: polska 8221 spis

PL>PL pilot uniwersalny

Mam w spisie treści Instrukcji obsługi pilota uniwersalnego "Tabele odwzorowań
przycisków", niestety tych stron akurat nie mam (może tam nie ma nic do
tłumaczenia), więc nie potrafię określić, co tam może być. Czy moglibyście mi
to powiedzieć w jakimś innym języku (jakikolwiek słowiański, angielski,
niemiecki), albo zastąpić czymś po polsku - chodzi oczywiście o
słowo "odwzorowanie", słowa "tabela" i "przycisk" znam.
I jeszcze coś: Funkcja „prześwietlania” przycisków. [Cudzysłów autora]. Co to
jest to "prześwietlanie"? I tu już podaję kontekst: "Pilot posiada
funkcję „prześwietlania” przycisków, która umożliwia wykorzystanie przycisków
nieaktywnych dla urządzenia aktualnie wybranego do sterowania urządzeniem
poprzednio obsługiwanym. Funkcja nie jest dostępna automatycznie po włożeniu
baterii do pilota."
Z góry dziękuję,
Wania,
której mąż tego nie wytłumaczy, bo tłumaczy jakieś 400 km stąd

 » 

PL>PL pilot uniwersalny

Mam w spisie treści Instrukcji obsługi pilota uniwersalnego "Tabele
odwzorowań
przycisków", niestety tych stron akurat nie mam (może tam nie ma nic do
tłumaczenia), więc nie potrafię określić, co tam może być. Czy moglibyście mi
to powiedzieć w jakimś innym języku (jakikolwiek słowiański, angielski,
niemiecki), albo zastąpić czymś po polsku - chodzi oczywiście o
słowo "odwzorowanie", słowa "tabela" i "przycisk" znam.
I jeszcze coś: Funkcja „prześwietlania” przycisków. [Cudzysłów
autora]. Co to
jest to "prześwietlanie"? I tu już podaję kontekst: "Pilot posiada
funkcję „prześwietlania” przycisków, która umożliwia


wykorzystanie przycisków

nieaktywnych dla urządzenia aktualnie wybranego do sterowania urządzeniem
poprzednio obsługiwanym. Funkcja nie jest dostępna automatycznie po włożeniu
baterii do pilota."
Z góry dziękuję,
Wania,
której mąż tego nie wytłumaczy, bo tłumaczy jakieś 400 km stąd


Po angielsku pilot to remote control, podswietlanie to backlighting.

Ta operacja na przyciskach nazywa po angielsku reprogramming lub reassignment
lub task switching, tutaj jest szereg szczegolowych opisow:

http://www.remotecentral.com/

Pozdrowienia,
Piotr

Ojca Rydzyka

Wazelinuję jak nic... Za siłę przebicia.
"Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, ukochane dziecko
dyrektora Radia Maryja, dostała się na specjalną listę projektów unijnych,
tzw. listę projektów kluczowych.
To spis centralnych inwestycji ważnych dla państwa, które muszą być
zrealizowane - więc nie ma sensu rozpisywać na nie konkursów.

"Jak szkoła z Torunia weszła na listę? Władze WSKSiM poprosiły Ministerstwo
Rozwoju, by wpisać ich inwestycje (wtedy szacowaną na 23 mln euro) na listę.
Każda szkoła wyższa w Polsce mogła to zrobić, to tzw. konsultacje społeczne.
Ministerstwo poprosiło o opinię resort nauki i szkolnictwa wyższego.

- Opinia była pozytywna, ten projekt jest zgodny z celami programu, który ma
promować kształcenie w kierunkach technicznych, informatycznych, nauk
podstawowych itp. - wyjaśnia minister rozwoju Grażyna Gęsicka. Szkoła o.
Rydzyka trafiła więc na listę, ale wartość całej inwestycji okrojono do 18
mln euro.

„Projekt jest zgodny z celem głównym priorytetu »Rozwój nowoczesnych
ośrodków akademickich przede wszystkim kształcących specjalistów w zakresie
nowoczesnych technologii « oraz z celami szczegółowymi priorytetu »Rozwój
najwyższej klasy ośrodków akademickich przede wszystkim kształcących
specjalistów w zakresie nowoczesnych technologii «” - tak brzmi fragment
uzasadnienia realizacji projektu."

Wielka (?) Księga Polskich Maratończyków AD 2001

W kilku wiadomościach na forum pojawiła się informacja o tajemniczym zestawieniu obejmującym biegaczy, którzy uczestniczyli w maratonach w Polsce, a także Polaków, którzy przebiegli maraton poza Polską.
Ponieważ sezon się powoli kończy, zaczynam podsumowywać zebrane dane.

Spis obejmuje wszystkie polskie maratony, a także niektóre z zagranicznych do których za pośrednictwem internetu udało mi się dotrzeć. Jest to Berlin, Nowy Jork, Koszyce, Budapeszt, Chicago, Boston i Sztokholm, ponadto ze strony PZLA ściągnąłem wyniki Polaków spełniające minima PZLA.
Jestem pewien, że także w innych zagranicznych maratonach brali udział Polacy, dlatego jeśli sami posiadacie interesujące mnie rezultaty lub znacie kogoś, kto może je mieć chciałbym Was prosić o pomoc w uzyskaniu tych rezultatów (szukam m.in. wyników z  Pragi i Wiednia, Londynu, biegów w Niemczech i innych).
Ponadto szukam także wyników 2 polskich biegów o nieco innym charakterze. Jeden to bieg zorganizowany w Gdyni z okazji 75-lecia miasta, a drugi to bieg, który chyba nazywa się „U źródeł Wisły”. Za wszelką pomoc, z góry bardzo dziękuję.
Mój e-mail: Przemek42@poczta.onet.pl

Ponieważ nie mam pewności, czy moje zestawienie jest w zgodzie z ustawą o ochronie danych osobowych, wszystkim gwarantuję całkowitą anonimowość  J

 » 

Targi pracy

Bydgoskie Targi Pracy OFFerty 2007
8 marca 2007 r. (czwartek) w godz. 10.00 – 14.00,
w holu głównym Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy, przy ul. Kaliskiego 7

SPIS WYSTAWCÓW BIORĄCYCH UDZIAŁ W IV TARGACH PRACY UTP:

Kujawska Fabryka Manometrów „KFM” S.A.
ATOS ORIGIN Sp. z o.o.
LG ELECTRONICS MŁAWA Sp. z o.o.
Commercial Union Polska Sp. z o.o. Oddz. Bydgoszcz
Pojazdy Szynowe PESA Bydgoszcz S.A.
Infolet – Oddział w Warszawie
ERBUD Sp. z o.o.
TELE-FONIKA KABLE S.A.
BiG TOR M. Barański Sp.j.
Tyco Electronics Polska Sp. z o.o.
ERGIS S.A.
MAKRUM S.A.
ALSTAL - BUDOWNICTWO Inowrocław
GCB CENTROSTAL BYDGOSZCZ S.A.
SKRAW-MECH Sp. z o.o. Zakład Mechaniczny
SPIN S.A. Oddział Bydgoszcz
Agencja Rynku Rolnego OT w Bydgoszczy
ORION Electric Sp. z o.o.
Mondi Packaging Paper Świecie S.A.
Alcatel-Lucent
Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy
Randstad Sp. z o.o.
Agencja Promocji Rolnictwa i Agrobiznesu APRA Sp. z o.o.
SCHENKER Sp. z o.o.
REHAU Sp. z o.o.
JABIL GLOBAL SERVICES POLAND Sp. z o.o.
DIUNA Sp. j.
Powiatowy Urząd Pracy w Bydgoszczy
AllianzAkademicki Inkubator Przedsiębiorczości
AdeccoWojewódzki Urząd Pracy w Toruniu
Creyf’s
C.I.P.C. Sp. z o.o. Interim
APT Work Service
Centrum Informacji i Planowania Kariery Zawodowej
RINF Sp. z o.o
FARM CAMPS  Ośrodek Pozaszkolnej Nauki JęzykówObcych Usług Lingwistycznych i Wydawniczych
Camp America
Leader Service Sp. z o.o.
Dział Dydaktyki i Spraw Studenckich
Europejskie Centrum Współpracy Młodzieży Toruń
Kujawsko – Pomorska Agencja Pracy awansuj.pl
Graser Sp z o.o.
Grupa MODUS kariera.com.pl
Kujawsko-Pomorski Związek Pracodawców i PrzedsiębiorcówPaństwowa Inspekcja Pracy
Porozumienie Bydgoskich Biur Karier
Biuro Promocji i Kariery Absolwenta

SPALIĆ Z DALA OD DOMOSTW

ciekawe co wam z tego spisu wydaje się najśmieszniejsze

PONIŻSZY SPIS ZAWIERA RZECZY, PRAKTYKI, SYMBOLE, KTÓRE niezależnie od intencji
i wiary w ich działanie, są sprzeczne nauką Kościoła. PRAKTYK NALEŻY SIĘ
WYRZEC. RZECZY ORAZ SYMBOLE NALEŻY BEZZWŁOCZNIE ZNISZCZYĆ (NAJLEPIEJ SPALIĆ Z
DALA OD DOMOSTW!).

Adwentyści Dnia Siódmego
Akupresura (lecznicze klapki, uzdrawiające masaże stóp)
Akupunktura (igły, elektrycznie)
Aleister Crowley i jego dzieła
Amulety
Amway
Anime i manga
Ankh (krzyż egipski)
Anton La Vey i jego dzieła
Antropozofia
Astrologia
Bałwochwalstwo (oddawanie czci fałszywemu bogu)
Bębenki indyjskie, afrykańskie (do rytuałów)
Bioenergoterapia
Biorytmy (nawet te tandetne, komputerowe)
Biżuteria z chińskimi znakami
Biżuteria z wężem, słonikiem
Chi-Kung
Chińskie ubrania
Chiromancja
Czarne świece
Czarnoksięstwo
Czasopisma „Wróżka”, „Gwiazdy mówią”, itp.
Czterolistne koniczynki
Diagnozowanie z moczu
Diagnozowanie z tęczówki oka
Drzewko szczęścia
Drzewo życia
Dzwonki z chińskimi znakami
Feng-Shui
Figurki bożków
Figurki Buddy
Figurki, maskotki, znaki przedstawiające diabła
Filipińscy uzdrowiciele
Filmy agresywne
Gazety z jakąś obietnicą szczęścia, powodzenia
Gry komputerowe, których treścią jest mordowanie lub okultyzm. WIĘCEJ TUTAJ
Harry Potter
Herbalife
Homeopatia
Horoskopy (nawet te z gazet dla pań domu)
Horrory (książki - np.: Stephena Kinga, Carolla; filmy - szczególnie
typu „Omen”, "Dziecko Rosemary")
Ifa
In-Yang
Indyjskie ubrania
Interia.pl - powiązania z RMF - masoneria, symbole smoka, astrologia, zodiak
Inwazja Mocy - masoneria, symbole smoka, astrologia, zodiak
Irydologia - czytanie z oczu
Joga (to samo co "Yoga")
Kabała
Kadzidełka
Karty, z których się kiedyś wróżyło
Kaszpirowski
Kościół koptyjski
Kościół Świadków Jehowy
Kościół Zielonoświątkowy ("zieloni", Zielonoświątkowcy)
Koszulki z symbolami okultystycznymi.
Koszulki z zespołami antychrześcijańskimi. WIĘCEJ TUTAJ
Księga cieni
Leczenie metodą BSM
Leczenie zapalona świecą
Leki o.Grzegorza i o.Klimuszki
Leki psychotropowe (dla narkotyzowania się)
Magia
„Magick”
Manga i anime
Maski afrykańskie lub inne tego typu
Masoneria
Masońskie symbole
Medycyna holistyczna
Medytacja transcendentalna
Metoda Silvy
Muzyka: okultystyczna, new-age, anarchistyczna, neonazistowska, pogańska,
satanistyczna, techno, metal. WIĘCEJ TUTAJ
Naszywki z symbolami okultystycznymi
Naszywki z zespołami antychrześcijańskimi. WIĘCEJ TUTAJ
Nekromancja
Odgrywanie roli diabła (pantomimy, przedstawienia lub choćby dla zabawy, w
jasełkach)
Odpromienniki (spirale, piramidki, kasztany pod łóżkiem)  
Okultyzm
Pacyfka
Panteizm („Bóg jest wszędzie, wszystko jest Bogiem”)
Pawie pióra (dla szczęścia)
Pierścień Atlantydy
Piramidki (kamienne, druciane, plastikowe…)
Plansza magiczna
Podkowa
Pokemony
Pornografia
Przedmioty przynoszące szczęście, ochraniające
Radiestezja
Rastafarianizm
Reiki
Reinkarnacja
RMF FM - masoneria, astrologia, horoskopy, zodiak, symbole smoka
Różdżkarstwo
RPG (Role Play Games) - gry fabularne, bitewne, „karcianki”. WIĘCEJ TUTAJ
Santeria
Skarabeusz
Słoniki
Symbolika okultystyczna (np.: egipska, chińska, indyjska, satanistyczna, new
age)
Świeccy egzorcyści
Sufi
Tai-Chi
Talizmany
Tarot
Teozofia
Ubrania z chińskimi symbolami
Ubrania z indyjskimi lub innymi pogańskimi wizerunkami
Wahadełko
Walki wschodu (aikido, karate, judo, jujitsu, taekwondo, kendo itd.)
Wegetarianizm
Wicca
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy (powiązania z Hare-Kriszna,
antyklerykalizm, ateizm)
Wiersze i książki ukazujące nienawiść do Boga, new age (Caroll, Cohelo, Wharton)
Wizyty u jasnowidza, wróżki
Wróżby (nawet dla zabawy np. w „andrzejki”)
Wywoływanie duchów (nawet dla zabawy)
Y.M.C.A. (młodzieżowa masoneria)
Yoga (czyli po polsku "Joga")
Zbyszek Nowak (ręce które leczą)
Zen
Ziołolecznictwo (od szamana albo Herbalife)
Znaki zodiaku

LIST OTWARTY DO PROF. ZBIGNIEWA BACIA

Zwracam się do Pana Profesora z pytaniem dotyczącym obecnego i przyszłego
stanu budynków ASP wrocław mieszczących się na placu Polskim
(ul.Modrzewskiego) ...

Wydaje mi się, że prace poczynione w/g Pana projektu w celu remontu oraz
połączenia starego budynku i nowego nijak się mają do nowego prawa budowlanego
[artykuł 5.1, Dz. U. Z 1994r., nr 89, poz. 414], które to zakłada w nowych
budynkach (dotyczy też budynków remontowanych) niwelowanie wszelkich
występujących barier architektonicznych. Pan Projektant jak mniemam o tym był
zapomniał i utrudnił poruszanie się osobom na wózkach inwalidzkich, tworząc
wiele niepotrzebnych i możliwych do zniwelowania w fazie projektowej
problemów. Projektant nie borykał się osobiście z problemami z jakimi mają na
co dzień doczynienia osoby na wózkach inwalidzkich, nigdy nie siedział na
wózku inwalidzkim (o co nie mam pretensji), jednakże uważam, że mógł Pan
Profesor dokładnie zorientować się jak powinna wyglądać przestrzeń
przystosowana dla takich osób jak ja i inni niepełnosprawni studiujący na ASP.
Zatem tworząc swój projekt Pan Profesor kompletnie o tym wszystkim zapomniał –
wszelkie „przystosowania” występujące w budynku są pozorne i zamiast pomagać,
wręcz utrudniają egzystencję. Nasuwa się wniosek, że w ogóle mogło by nie być
tych ułatwień i nie było by mowy o źle zaprojektowanych ciągach
komunikacyjnych, mnóstwie wielkich korytarzy, które gdyby byłyby mniejsze,
skorzystałyby na tym pracownie w swoim metrażu.  Poza tym wydaje mi się, że
przez umieszczenie schodów zamiast pochylni utrudnił też wielu osobom
poruszanie się – noszenie rzeźb, papierów graficznych, blejtramów. Jest
oczywiście i winda, która nie dojeżdża wszędzie i nie można się do niej
dostać, bo bronią do niej dostępu schody z każdej strony (sic!). Po co w ogóle
z niej korzystać jak i tak trzeba później pokonać schody próbując przejść z
jednego budynku do drugiego. Nie sądzę też, że wybudowanie drugiej zewnętrznej
windy w starym budynku coś zmieni (zamiast lepszej wewnętrznej umiejscowionej
w szybie schodów przy ‘mojżeszu’ lub też windy dwustronnej poruszającej się w
klatce schodowej nowego budynku niwelującej różnice między poziomami), bo i
tak wszelkie uciążliwe bariery pozostaną. Wszędzie jest strasznie śliski
granit brazylijski, ciężko otwierające się drzwi przeciw pożarowe. Lustra w
toaletach są tak zawieszone, że nie widzę swojej facjaty, bo osoba na wózku
siedzi, a nie stoi; dzwonki alarmowe oddalone tak, że nie można z nich
skorzystać, a także kran z wodą do którego nie można dosięgnąć. Cudowny
podjazd przy głównym wejściu, który paradoksalnie kończy się bardzo twardą
ścianą.
Czy powinienem narzekać? Może dalej siedzieć cicho i patrzeć jak tracą
kręgosłupy ci co mnie noszą po tych niezliczonych schodach na ASP (dalej będą
zresztą mnie nosić)? Wszystko co zastałem po 1 października jest bardzo
smutne, a miało być tak pięknie i miło...

Kończąc zatem, zadaję pytanie: jak Pan Profesor sobie wyobraża koincydencję
dwóch budynków i czemu projektant pan prof. dr inż. arch. Zbigniew BAĆ to
wszystko zepsuł. Śmiem wątpić, że stanu rzeczy nie zmieni przyszły remont
starego budynku, jeżeli jednak miałoby to miejsce chciałbym żeby to było
zaprojektowane w sposób kompetentny i zgodny z normami budowlanymi.

Proszę też nikomu nie mówić, że szkoła jest przystosowana dla osób
niepełnosprawnych, bo to potwarz....

z poważaniem
tomasz jakub sysło
ps: załączam spis „udogodnień” ...

spis udogodnień:

 podjazd przy głównym wejściu kończy się ścianą, tzn. odległość od końca
podjazdu do ściany jest za bliska i można uderzyć przy większej prędkości lub
śliskiej nawierzchni
 toaleta dla inwalidów (tylko jedna!) na parterze zawsze nie ma uchwytów
pomocnych przy przesiadaniu się na sedes
 brak komunikacji pomiędzy budynkami: nowym i starym na piętrach pierwszym,
drugim, trzecim i czwartym
 winda nie dojeżdża na piąte piętro, nie można też się z niej dostać z
poziomu minus jeden do jadalni
 drzwi przeciw pożarowe ciężko się otwierają wszędzie – sprężyny za mocne
 granit brazylijski w nowym budynku jest nie-antypoślizgowy
 brak możliwości dojechania, dotarcia do windy z zewnątrz z jakiejkolwiek
strony – brak podjazdu do byłej kawiarni, jak i piękny schodek przy wejściu do
nowego gmachu plus schody prowadzące na parter
 w toalecie dla osób niepełnosprawnych w nowym budynku, nie można dosięgnąć
do kranu, a także skorzystać z dzwonka alaramowego bo jest za daleko. Jest tam
wielka niepotrzebna przestrzeń.

Zapowiedzi

Trzeba tu troszkę odkurzyć, pajęczyny pozrywać bo zapowiedzi jest wszędzie co nie miara a że dla każdego coś miłego.. wpisujcie to co dla Was jest ciekawe, czym chcielibyście zainteresować innych, coś co jest godne uwagi..

Ja ostatnio poluje na książki wydawnictwa Fabryka Słów.. jak do tej pory nie zawiodłem się na żadnej (już niedługo pierwsza recenzja ). Maja oni bardzo dobra polską Fantasy i Sci-Fi - chyba najlepsza jaka jest tak więc.. zapraszam do czytania Na pewno nie pożałujecie


data wydania: grudzień 2006
ISBN-10: 83-60505-20-9
ISBN-13: XXX
wymiary: 125 x 195
liczba stron: 424
oprawa: miękka
seria: Antologie

Podróżować można na wiele sposobów, ale najbardziej fascynujące są podróże w czasie, a tych niniejsza antologia oferuje tyle, ilu autorów. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, jeden zachwyci się afrykańską impresją o przemijaniu i miłości, ktoś inny z radością przeczyta o banku, który świadczy usługi przedłużające życie, lub zachwyci się wirtualnymi organizmami... Realna jest także zemsta z zaświatów ducha ateisty, który utknął między wymiarami. Nie zabraknie podróży do świata, w którym potwory czają się w dusznych lochach, a piękna elfka jest katem.
Antologia „Niech żyje Polska. Hura!” ma do zaoferowania jeszcze inne podróże, dlatego warto czym prędzej wykupić bilet i zastosować się do następującej instrukcji: zaleca się czytanie opowiadań po zmroku, wtedy oniryczna zasłona spowijająca świat nabiera dodatkowych wymiarów, a przemieszczanie się między wymiarami jest bardziej ekscytujące.

Spis tekstów:

Jarosław Grzędowicz "Polska szkoła magii" (wstęp)
Jarosław Grzędowicz "Farewell Blues"
Marcin Baryłka "Projekt Marszałek"
Michał Studniarek "Czas nie czeka na nikogo"
Feliks W. Kres "Zabity"
Jacek Drewnowski "Brulion"
Iwona Żółtowska "Serengeti"
Jacek Komuda "Wilczyca"
Mirosława Sędzikowska "Sprawa rodzinna"
Jan Atmański "Czas życia"
Tomasz Kołodziejczak "Piękna i graf"



i mała próbka tego co możemy znaleźć

Miasto nie wyglądało jak po zagładzie nuklearnej, ale czuło się, że coś jest nie tak. Widać było powybijane szyby w oknach, obrabowane, porzucone samochody stojące w bocznych uliczkach i straszące wybebeszonym wnętrzem, ale nie było ich aż tak dużo. Miasto nie było też całkiem puste. Trochę jak o świcie, a trochę jak w jakieś święto. Przechodniów niewielu, korki też jakby gdzieś znikły. Podobno dość często natomiast znajdowano porzucone niemowlęta. Niektórym trudno było zapomnieć, jak słodka, świeżo przyniesiona ze szpitala Pusia nagle otwiera oczy i wygłasza międzyplanetarne odezwy skrzekliwym, obcym głosem. Niektórzy nigdy potem nie przestali się bać.
Policjanci chodzili w pięcioosobowych patrolach, w hełmach i z automatami przewieszonymi przez plecy. Od czasu do czasu ulicą przemykał kanciasty samochód pancerny z wymalowanymi białą farbą znakami IPROFOR-u, pełen jakichś Szwedów albo Niemców, kryjących się przed upałem za zatrzaśniętymi włazami.
Pod dworcem było ich więcej. Samochody pancerne, policjanci topiący się od ukropu w czarnych drelichach. I tacy jak on. Wychodzący z zaułków i ulic w gwiaździstym marszu na dworzec, niosący mniejsze niż czterdzieści centymetrów bagaże z pamiątkami. Walizki, nesesery, torby. Ktoś niósł nawet tekturowe pudło. Piotr zastanowił się, co mogą w nich mieć. Zdjęcia? Drobiazgi? Bibeloty? Dorobek intelektualny ludzkości został skopiowany i znajdował się już na miejscu. Jak wyssany gigantycznym odkurzaczem. Święte księgi i chłam z list bestsellerów. Wszystko. Wiersze i przekleństwa. Koran i „Wściekłość i duma” razem. Wszystko.
Nic nie trzeba było zabierać. Tylko pamiątki.

STO - 100% mowi NIE - UE

KOMUNIKAT KONSULATÓW GENERALNYCH RP W WIELKIEJ BRYTANII W SPRAWIE REFERENDUM

Informujemy, ze zgodnie z Ustawa z dnia 14 marca 2003 r. o referendum ogólnokrajowym oraz Uchwala Sejmu RP z dnia 17 kwietnia 2003 r. o zarzadzeniu ogólnokrajowego referendum w sprawie wyrazenia zgody na ratyfikacje Traktatu dotyczacego przystapienia RP do Unii Europejskiej, wyznaczono przeprowadzenie dwudniowego glosowania w referendum w kraju i za granica w dniach 7 i 8 czerwca 2003 r.

Na terenie Wielkiej Brytanii na mocy Rozporzadzenia Ministra Spraw Zagranicznych utworzone zostana dwa obwody glosowania dla obywateli polskich przebywajacych za granica.

Obywatele polscy zamieszkali na stale lub przebywajacy czasowo w Wielkiej Brytanii beda mogli uczestniczyc w glosowaniu w referendum:

- w siedzibie Ambasady RP w Londynie: 47 Portland Place, Londyn W1B 1JH

- oraz w Konsulacie Generalnym RP w Edynburgu: 2 Kinnear Road Edinburgh EH3 5PE.

Glosowanie odbywac sie bedzie w dniach 7 i 8 czerwca 2003 r. (sobota i niedziela) w godzinach od 06.00 do 20.00 czasu lokalnego.

Prawo do udzialu w referendum ma obywatel polski, legitymujacy sie waznym polskim paszportem, który najpózniej w dniu glosowania konzy 18 lat.

Warunkiem uczestnictwa w glosowaniu jest umieszczenie glosujacego w spisie osób uprawnionych do glosowania w referendum, które nastepuje na wniosek danej osoby zgloszony: ustnie, listownie, telefonicznie, telegraficznie, telefaksem lub poczta elektroniczna.

Zgloszenie powinno zawierac:

- nazwisko i imiona glosujacego,
- imie ojca,
- date urodzenia (dzien, miesiac, rok),
- miejsce stalego zamieszkania (osoby czasowo przebywajace za granica podaja adres stalego zameldowania w Polsce; osoby stale zamieszkale za granica podaja adres zamieszkania za granica),
- numer ewidencyjny PESEL lub, jeseli glosujacy nie posiada numeru PESEL, prosimy podacnumer waznego polskiego paszportu oraz miejsce i date jego wydania.
Osoby zamierzajace glosowac w Londynie, prosimy o dokonywanie zgloszen w:

Konsulacie Generalnym RP w Londynie
73 New Cavendish Street, London W1W 6LS
tel.: 0870 77 42 836 – haslo „referendum”,
fax: 020 73 23 23 20,
e-mail: kgrp.londyn@btclick.com

Natomiast osoby zamieszkujace Szkocje oraz te, które zamierzaja glosowac w Edynburgu prosimy o dokonywanie zgloszen w:

Konsulacie Generalnym RP w Edynburgu
2 Kinnear Road
Edinburgh EH3 5PE
tel.: 0131 552 0301,
fax: 0131 552 1086
e-mail: polconse@btclick.com

Zgloszen nalezy dokonywac nie pózniej niz do dnia 3 czerwca 2003 r. Zgodnie z obowiazujacymi przepisami ordynacji wyborczej nie bedzie mozliwe dopisanie sie do spisu glosujacych w referendum w dniu referendum (z wyjatkiem osób posiadajacych zaswiadczenie z Polski o prawie do glosowania w referendum). Dotyczy to zarówno obywateli polskich czasowo przebywajacych w Wielkiej Brytanii jak i obywateli polskich stale zamieszkalych za granica.

Obydwa Konsulaty w trakcie godzin swojego urzedowania udzielaja wszelkich informacji zwiazanych z referendum.
Informacje dotyczace referendum umieszczone sa na stronach internetowych:

www.pkw.gov.pl
www.msz.gov.pl

Konsul Generalny RP w Londynie
Tomasz Trafas
Konsul Generalny RP w Edynburgu
Wojciech Tycinski

Londyn 9 maja 2003

WNIOSEK REFERENDUM

Pajak

NOKIA 3310 V 8.50 by eMWu^GSM - OEM ?

Nowowypuszczony przeze mnie soft. Wersja demonstracyjna.
Flash zabezpieczony, zbugowany profilaktycznie

-----------------------------------------------------------------------------------------

NOKIA 3315 v 8.50 04-03-04 r. by eMWu^GSM

Software jest na podstawie najstabilniejszej wersji – V 5.57, oczywiście Pack „N”. Są tylko 2 języki menu, Polski i Angielski, w obu napisy „Odblokuj” i „Unlock” migają. W Polskim dokonałem kilku(nastu) zmian językowych. Zmieniłem miedzy innymi Preferencje na Profile, Przypomn. na Terminarz, Wiadomości na SMS'y itp. Menu główne ma 8 pozycji. Są to:

1. Quick Access
1.1. Napisz SMS'a
1.2. Budzik
1.3. Stoper
1.4. Odliczanie czasu
1.5. Kontakty
2. SMS'y
3. Spis połączeń
4. Ustawienia
4.1. Dźwięki
5. Dodatki
5.1. Gry
5.2. Kalkulator
5.3. Terminarz
5.4. Zegar
5.5. SIM Card menu (SIM Extra)
5.6. Edytor Grafik
6. eMWu GSM
6.1. Animacje
6.1.1. Intro
6.1.2. Logo Startowe
6.1.3. Slideshow
6.2. Info o telefonie (dawne war0anty)
6.3. Przygasanie LED
6.4. Reset (coś dla SIMPLUS'owców)
6.5. Tryb LED (sterowanie rytmicznymi LED)
6.6. Net-Monitor
6.7. Viru Z
7.. Profile

Zmieniłem także ikony i animacje w menu, na imitujące Nokie 5100 (fajnie wygląda ten soft, zmienione diody na białe, ładna tapeta pod LCD i panel imitujący Nokie 5100), Slideshow przedstawia info o sofcie i ładną większą ikonkę Nokia 5100 . Animacja startowa standartowa dla mnie. Soft posiada oczywiście blokade na SMS'y na kod skrzynka nadawcza i skrzynka odbiorcza, teraz jak ktoś przysle Ci SMS'a to nikt oprócz Ciebie nie przeczyta go. 7 kresek zasięgu i baterii, już standartowo u mnie. Wersję SW sprawdza się kodem *#3698# (*#emwu#) a menu serwisowe #36980476# (*#emwu0gsm#), można także usunać logo operatora za pomocą kodu *#87865646# (*#usunlogo#). Teraz podczas rozmowy mozesz zobaczyć jej czas na wyswietlaczu podczas jej trwania. Nie jest Ci już więcej potrzebna wibracja wystarczy looknać na wyswietlacz i wszystko jasne. Zmieniłem 40% ikonek i znaczków w sofcie, na takie bardziej cywilizowane. Jeśli chodzi o dzwonki to jest ich 50 + 16 OTA / kompozytor (odebrane lub skomponowane), czyli łącznie jest ich 66. Są ułożone alfabetycznie, najlepsze jakie mogłem wynaleść. Oto i one w spisie:

Aisha; Around The World; Asereje; Bad Touch; Baroque; Basic Rock; Beverly Hills Cop; Bounce; Brave Scotland; Californication; Chase; Chihuahua; Dizzy; Dillema; DJ's At Work; Do-Mi-So; Entertainer; Fool About; Freeloader; Freestyler; Hafanana; Humming Bird; Hymn RP; Infected; Intro; Intro Special; In The Shadows; It's Raining Man; Libertine; Liszt; Maria; My Hearth Feels Like A Drum; Nessaja; Nokia Tune; Pajulintu; Pink Panther; Progress; Reveille; Ring Ring; Rocket; Ściernisko; Speed God; Swan Lake; Syrena; The Magic Key; Torreador; Valkyrie; Whenever Whatever; William Tell; 9 PM – Till I Come.

Ostrzegam, że nie ponosze odpowiedzialności za szkody wynikłe w skutek uzytkowania tego oprogramowania. Zaznaczam, ze ma ono 3 „bug'i” które odstraszą od wystawiania na allegro.

Zabraniam sprzedarzy na allegro, chyba, ze skontaktujecie się ze mną przed wystawieniem i uzgodnimi sczegóły wtedy dostaje resailera . Jeśli znajde soft na aukcji bez resailera, to biedny sprzedajacy sie wybuli, kupuje z jakiegoś konta (podbijacza) i do skutku aż sie nie będzie pojawiał i za każdym razem negatyw. A jeśli sprzedawca będzie z okolic Lubina do 100km to wjazd na chate albo Escort i las wita

Hasło do wersji oem:
IDKFA50102055581111129510800002IDDQD36980476IHUPB0692097797EMWUGSM1153046MAQXNQ0605224779CDWIN

Hasło do pełnej ma 256 znaków, a do OEM sami widzicie

Refleksje z dyskusji o STowarzyszeniu Hobbystów (długie)

Drodzy Dyskutanci;
Nie zrozumcie mnie źle, nie mam zamiaru wywoływać burzy. Nie chcę też, aby moja
opinia sprawiała wrażenie połajanek staruszka – takiego, co to wszystko wie
lepiej. Proszę, potraktujcie to jako kilka smutnych, szaro-jesiennych
przemyśleń, choć może do ewentualnego zastanowienia.
Chcecie założyć Stowarzyszenie. Świetnie. Chcecie „organizować kameralne
imprezy”, „odwiedzać bocznice”, poznawać „ciekawych ludzi” związanych z koleją.
Wspaniała myśl. Nie chcecie „ganiać ze skrobakiem po parowozach” – „zostawiacie
to innym”. No cóż ... . Z gustami nie powinno się dyskutować.
Tylko jak chcecie poznać naprawdę kolej nie pobrudziwszy sobie wypielęgnowanych
rączek ?
Jak chcecie poznać „ciekawych ludzi” związanych z koleją, jeśli generalnie
skreślacie członków innych stowarzyszeń, klubów, itp., którzy wg Was
tylko „chleją”, „zwalczają się wzajemnie”, a mówiąc krótko - nadają się tylko
do uśpienia i ewentualnie, o ile nie byli zbyt zniszczeni „chlaniem”, do
rozbiórki na części zamienne dla nowej, wspaniałej już, generacji. Z Waszego
stosunku do tych „ciekawych ludzi” wyziera po prostu kompletny brak
elementarnego szacunku, który należy się zwykłemu, drugiemu człowiekowi.
Płaczecie nad zwalczaniem się różnych grup, a sami „z bomby” jeszcze nie znanym
Wam ludziom wymyślacie od pijaków i tp. Ciekawe, jak byście zareagowali, gdyby
ktoś zupełnie obcy, nie za pośrednictwem anonimowego Internetu, lecz na ulicy,
podszedł do Was i ot tak – nawymyślał ? Czy nie zachciałoby się Wam
go „zwalczyć” ? A może pomyśleli byście sobie, że gość jest pozbawiony pewnego
odsetka przynależnych mu genetycznie klepek ? Nie ?
Moi drodzy. Na terenie Polski, podobnie jak za przywołaną w jednym z postów
zachodnią granicą, działa już kilka organizacji, które jakoś nie chleją, nie
zwalczają się wzajemnie, ale ciężko i w pocie czoła pracują. Pracują,
oczywiście dla własnej, niewątpliwie, satysfakcji. Ale przy okazji efektem ich
działań będzie to, że za kilka lat małolaty – ta nowa wspaniała generacja,
która „pozostawia innym ganianie ze skrobakiem po parowozach” – będą mogły
zobaczyć kolejkę wąskotorową nie tylko na obrazku, parowóz – nie tylko w
muzeum, zabytkowy wagon, semafor – nie tylko na złomie.
Istnieją, że wymienię tylko te mające większą ilość WŁASNEGO, uratowanego spod
palnika taboru :
- Poznański Klub Modelarzy Kolejowych, który posiada szereg jednostek taboru
wąskotorowego (Maltanka) oraz jedyny czynny w Polsce parowóz TKi3 (będący
najstarszą czynną krajową lokomotywą);
- Towarzystwo Przyjaciół Kolei Wąskotorowej Piotrków-Sulejów, od lat zajmujące
się uruchomieniem kolejki, gromadzące tabor i odbudowujące zaplecze techniczne
linii;
- Miłośnicy (nie pomnę dokładnej nazwy) związani z koleją Gliwice – Rudy –
Racibórz, którzy mimo potknięć (za które uważam budowę „nowej unrry”)
zagospodarowali już teren stacji w Rudach;
- Koledzy zrzeszeni w Pyskowicach, zajmujący się przywróceniem do życia byłej
MD Pyskowice;
- Polskie Stowarzyszenie Miłośników Kolei, od jedenastu lat nie tylko
gromadzące kolekcją własnego taboru (dziś idącą w pół setki sztuk), ale
prowadzące skomplikowane odbudowy („Wittfeld”, wagony towarowe, lokomotywki),
posiadające już od siedmiu lat – wtedy pierwszy „prywatny” polski parowóz
(„Las”);
- (pewnie o kimś zapomniałem);
A dodawszy do tego dorobku dziesiątki, czasem poważnych, książek i opracowań,
setki wykonanych wpisów do rejestru zabytków, tysiące zdjęć i kart
dokumentacji – to bilans działania tych i im podobnych stowarzyszeń wcale nie
wygląda tak źle, jak można to przeczytać w alarmistycznym poście.
I trzeba dodać, że działalność ta jest albo, (celowo ?) przemilczana, albo
wręcz krytykowana czy wyśmiewana lub wprost blokowana.
Czy na Serwerze Miłośników, w spisach taboru padło choć jedno słóweńko o tym,
czyj naprawdę jest TKi 3 w Wolsztynie (wrzucony tam w spis lokomotyw PKP). Albo
kto naprawdę prowadzi „skansen” w Skierniewicach (umieszczony w liście
skansenów PKP-owskich) ?
Czy działalnością – taką na serio – ktoś się interesuje ?
O tak - zainteresowanie jest wtedy, gdy trzeba komuś przywalić, że przywołam
tylko ostatnio obserwowane posty („a Prezes Fundacji nie odpowiedział Komuś na
post lub telefon”, „a strona www nie podoba mi się”). I tak jest od lat.
Przykładowo, uratowanie spod palnika „Wittfelda” (1992 r.) wywołało burzę
wrzasków i lawinę protestów („zubożono krajobraz kolejowy mojej Krainy
Geograficznej !”). I, co zastanawiające, najgłośniej krzyczeli ci, którzy wiele
miesięcy sami  nie zrobili nic aby uratować cztery stojące tam wtedy cenne (i
kompletne !) wagony osobowe z lat 1890-1910. Strata (przecież bezpowrotna)
tych, czy innych zabytków jakoś nie zubożyła tak bronionego „krajobrazu”.
Uruchomienie parowozu „Las” od razu pociągnęło za sobą uwagi („źle jest
pomalowany – były tylko oliwkowe”, „na parowozach Las nigdy nie umieszczano
logo właściciela”), które nie dość, że napastliwe, nie miały jakichkolwiek
podstaw historyczno-merytorycznych.
Na koniec tych smutno-jesiennych refleksji pora na konkluzje i wnioski.
Drogi Krytyku !
Jeśli się wypowiadasz na ogólnym forum i starasz wytknąć innym błędy, miej
najpierw solidną podbudowę wiedzy o tym, o czym chcesz powiedzieć.
Jeśli chcesz nauczać INNYCH, zastanów się najpierw, co SAM zrobiłeś dla INNYCH,
dla KOLEI, dla ŚRODOWISKA, poza gromadzeniem dla SIEBIE wrażeń z przejazdów,
zdjęć, zachomikowanych kolejanów.

              -~ Wysłano ze strony -

      Na stronie www.com.pl możesz łatwo i szybko oglądać, dyskutować

      Jest to pierwszy tego typu serwis po Polsku!  Warto zobaczyć!

Yawara od WARa

Co to i po co yawara i sposoby trzymań poniżej - sorry że tekst trochę przydługi ( jeden z rozdziałow mojej książki o combat )

Yawara Bo – „łamacz kości „

Na jednym ze zgrupowań combat, mistrz Jiu Jitsu Terry Winngrove – 7 dan, szkoleniowiec SAS zademonstrował uczestnikom seminarium działanie „kołeczka” zwanego yawarą. O jego skuteczności krążą opowieści. Mistrz pokazał to czego nauczył się od swojego nauczyciela, japońskiego lekarza Kimbei Sato. System ten liczy sobie ponad 350 lat. W systemie Ninjitsu stosowano techniki Eda Koppo ( w wolnym przekładzie – sztuka łamania kości ) gdzie broń używana była w postaci drewnianego lub żelaznego kijka. Cechą charakterystyczną tego przyrządu było umieszczenie pośrodku żelaznego pierścienia, który przytwierdzony był do broni. Pierścień zakładano na środkowy palec tak, że uniemożliwiało to wypadnięcia kijka z ręki. Pierścień był obrotowy, co dodatkowo pozwalało na wykonanie uderzeń lub nacisków różnymi powierzchniami. Obecnie jedna z federacji – International Buki Jutsu Federation ma w swoim programie naukę walki Suntetsu czyli zmodyfikowaną wersją „łamacza kości „. Broni używa się pojedyńczo i parami. W starym systemie stosowano głównie naciski na punkty witalne. Ekspert musiał posiadać znajomość akupresury. W spisie broni stosowanych w japońskim Bo Jutsu ( systemem walki bronią ) można spotkać określenie Eda, który odpowiada dzisiejszej yawarze. Inny sposób posługiwania się tym przyrządem opracował w 1942 roku, ekspert Jiu Jitsu, Frank Matsuyama z USA. Postać ciekawa, której uważam powinno poświęcić się kilka linijek tekstu. Urodził się w Japonii, w miejscowości Miyakonijo w 1886. W wieku 8 lat miał niebezpieczny wypadek, spadł z pędzącego konia. Było to przyczyną jego kalectwa. Od całkowitej utraty zdrowia uratował go ojciec, instruktor Jiu Jitsu (nauczał również technik yawary ). Dzięki jego ćwiczeniom młody Matsuyama wrócił do zdrowia. W wieku 12 lat ojciec zaczął nauczać go techniki walki yawarą. W 1903 przybył do USA, gdzie imał się różnych zawodów. Był też przez parę lat osobistym kamerdynerem Jacka Londona, którego nauczał posługiwania się yawarą. Przez cały czas doskonalił swoją metodę walki. Skuteczność „łamacza kości” udowodnił publicznie. Raz kiedy pokonał uzbrojonego w pistolet terrorystę, a drugim razem zażegnał „rodzinny spór, gdzie mąż groził żonie. Skuteczność yawary pokazywał na zawodach Judo i jiu Jitsu. Wielu obserwatorów było zaskoczonych skutecznością w samoobronie za pomocą małego kijka. Mimo oporu ze strony władz amerykańskich w 1931został pełnoetatowym instruktorem yawary w Departamencie Policji w Berkley ( Kalifornia ). Organizował kursy dla policjantów w wielu dużych miastach na terenie USA i Kanady. Po ataku Japończyków na Pearl Harbor ( w 1943 ) był zmuszony przenieść się z wybrzeża USA. Pierwszy zaproponował mu pracę szef Policji w Denver, August Vollmer. W latach 40 – tych F. Matsuyama przeszkolił ponad 1000 policjantów i pracowników slużb mundurowych z okolic Denver. Przez cały czas udoskonalał swoja metodę walki. Kilka razy musiał udowadniać skuteczność swojej metody na kursantach. Któregoś dnia kilku detektywów, ważący średnio po 80 kilka kg. ( Matsuyama ważył około 50 kg ) chciało „sprawdzić” jego umiejętności. Po kilku chwilach trzech z nich wynoszonych było na noszach. Wielu amerykańskich instruktorów Jiu Jitsu włączyło do swojego programu nauczania yawarę ze względu na funkcjonalność i prostotę technik. Jednym z nich był mistrz Bruce Tegner, twórca nowoczesnego systemu walki wręcz Jukado. Nauczał on w latach 60 – tych i 70 – tych policję i FBI. W programie nauczania była również yawara. Inny ekspert ,mistrz Walt Hartwich założyciel szkoły Hama Ryu Jutsu ( dyrektor Academy of Martial Arts & Fitness ) zaczął stosować yawarę na treningu w 1967. Jego nauczycielem był znany ekspert walki wręcz Ron Long. Opracowali oni swój system posługiwania się yawarą, bardziej oparty na uderzeniach i walce w dystansie. Z innych znanych postaci MA należy wspomnieć o mistrzu Karate, Takayuki Kubocie, który opracował system Kubotan, W swoich założeniach i technikach nieznacznie rożni się od yawary. Poza kręgiem japońskich sztuk walki podobne przyrządy można spotkać w filipińskich sztukach walki. Broń ta nosi nazwę Tabak Maliit. W walce używa się dwóch przyrządów. Techniki podobne do tych, które wykonuje się w walce Yawarą można wykonywać zamkniętym Balisongiem, zamkniętym „nożem motylkowym „. Inną, nieco dłuższą ( około 30 cm. długości ) odmianą japońskiej yawary jest Dan Bong – krótki kijek występujący w arsenale koreańskich broni drewnianych. Charakterystyka Dan Bong i Koppo przedstawione będą w innych artykułach.

. Jak wygląda Yawara ? Yawara jest to 12 - 15 centymetrowy kijek, który służy do uderzeń i nacisków na punkty witalne. Substytutem może być też popularna ostatnio składana pałka teleskopowa ( Keibo ). W walce wręcz ( samoobronie ) można wykorzystać również namiastki Yawary w postaci długopisu, kawałka patyka czy dużego klucza. Dużym atutem tej broni jest łatwość ukrycia jej.
Yawara jak już wspomniałem jest jedną z broni stosowanych w programie Jukado ( szkoły soke Bruce Tegnera ) jak również w szkole Kempo Tai Jutsu Jiu Jitsu. Techniki tą bronią były nauczane prawdopodobnie po raz pierwszy w Polsce przez autora książki w latach 70 – tych.Jedna ze starych szkół Jiu Jitsu nosi nazwę Yawara Jiu Jitsu, zbieżność nazw jest przypadkowa.
W programie nauczania bardzo istotny jest sposób trzymania przyrządu. Nauka uderzeń, nacisków, dzwigni, duszeń itd. może być rozpoczęta dopiero wtedy, kiedy ćwiczący dobrze pozna podstawowe techniki ręczne ( uderzenia ) oraz zapaśnicze.

Sposoby trzymań Yawary ( wg. nomenklatury Kempo Tai Jutsu )

Tettsui – „ uchwyt młota”, gdy dwa końce Yawary wystają poza pięść. Uderzenie przede wszystkim zadaje się tak jak cios młotem z góry na dół. Inny sposób uderzenia to ciosy po płaszczyźnie poziomej do wewnątrz i na zewnątrz.
Keiko – „dziób ptaka „. Kijek jest trzymany między palcami tak, że jedną stroną opiera się na dłoni, a strona do zadawania ciosów trzymana jest przez palce.
Tegatana – „ ręka - nóż „. Ta technika przeznaczona jest głównie do uderzeń i pchnięć. Kciuk służy do blokady jednego z końców Yawary. Ciosy zadaje się głównie z góry na dół ( uderzenie ) oraz pchnięcie tak jak nożem.
Ippon Ken – „ pięść – punkt „. Yawara trzymana jest pomiędzy palcami zamkniętej pięści . Wystaje kilka centymetrów poza palce. Najbardziej efektywne są techniki pchnięć z krótkiego i bliskiego dystansu.
Herabasami – „ szczęki tygrysa „. Są to głównie techniki nacisków na punkty witalne i duszenia. Techniki bardzo skuteczne w bliskim kontakcie.
Kumade – „ łapa niedzwiedzia „ ten sposób użycia jest możliwy w przypadku kiedy Yawara posiada sznurek łączący nadgarstek z kijkiem.
Korzystając z Yawary można zadawać ciosy w różnych płaszczyznach. Eksperci walki tym przyrządem zalecają pierwszy atak na ręce, a później na twarz ( lub szyję ). Ważna jest również praca nadgarstkiem w czasie wykonywania poszczególnych technik. Yawarę można również stosować mając bronie w obu rękach .
Używając w walce Yawary musimy pamiętać i o tym, aby nie stać się „ niewolnikiem broni”. Należy tak praktykować walkę yawarą ( ta uwaga dotyczy i innych broni ) , aby w momencie jej utraty, lub w razie nie możliwości jej zastosowania potrafić efektywnie wykorzystać cały arsenał technik, które są ćwiczone w walce bez broni.
Poniżej przedstawiam kilka przykładów zastosowania yawary w oparciu o kata. Formy mają na celu nie tylko naukę specjalnej taktyki walki yawarą, ale również naukę przekładania broni z jednej ręki do drugiej. Pozwoli też na indywidualny trening, bez partnera. Po formie pokazana jest interpretacja kata. Jest to forma programowa z Kempo Tai Jutsu.

Yawara no kata Shodan ( opis formy )

1 - Rei
2 - prawa Ichigi gamae, yawara w lewym ręku
obrona przed prawym kagi zuki w głowę
3 - blok górny ręką prawą
4 - tsuki yawara w brzuch. Wolną ręką przechwyt za głowę
5 - tsuki yawara w szyję oraz hittsui w twarz
odskok do tyłu
6 - zmiana pozycji na lewą Ichigi gamae, yawarę przekładamy do prawej ręki
obrona przed prawym mae geri gedan
7 - gedan barai ręką lewą - na zewnątrz
8 - de ashi barai
9 - shita tsuki w klatkę piersiową w poz. Fukko gamae
10 - przejście do lewej Ichigi gamae - wykonujemy techniki na drugą stronę
11 - Rei - Yoi

Interpretacja.

Przeciwnik zadaje cios sierpowy prawą ręką na głowę. Broniący się wykonuje blok i równocześnie zadaje lewą ręką cios w brzuch ( yawarą ). Następnie, już po bloku, prawą ręka przechwytuje głowę oponenta tak, aby następnie zadać cios kolanem w twarz, a yawarą w szyję..

Oponent zadaje kopnięcie proste w brzuch. Broniący się wykonuje zejście z linii kopnięcia z równoczesnym blokiem, co pozwala wybić napastnika z równowagi. Gdy napastnik postawi nogę na ziemi, zaatakowany podcina jego nogę. Gdy oponent jest już na ziemi wykonuje cios przyrządem w klatkę piersiową w poz. klęczącej.

Ważne jest, aby przeciwnik jek najpóźniej zorientował się, że posiadamy ten przyrząd. Cała sztuka kamuflarzu jak i sposób szybkiego wyjmowania yawary jest bardzo ważna w walce na ulicy. Jak już wspomniałem substytutem yawary może być np. długopis. Trzymany w bocznej kieszeni bluzy czy koszuli metalowy „pen” spełni swoją rolę w rękach wyszkolonego eksperta. Podobnie jak zamaskowana ( przypięta niewidocznie do paska ) pałka teleskopowa.

Inne typy broni podobnych do Yawary

Koppo stick – kieszonkowa pałka.

Koppo stick jest to mały drewniany kołek, zaopatrzony w pętelkę na dwa palce. Jest doskonałym narzędziem do samoobrony o dużej skuteczności i wielu możliwościach zastosowania. Może być użyty podobnie jak złożona pałka teleskopowa, Kubotan lub Yawara, do wzmocnienia pięści przy uderzeniu. Ale nie tylko. Przewaga Koppo nad Yawarą czy Kubotan polega na tym, iż można uderzać i chwytać za ubranie, włosy albo części ciała bez obawy zgubienia broni. Bardzo efektywne są wykonywane tą bronią uderzenia na różne grupy mięśni, kości, a także naciski na zakończenia nerwowe. Podstawowa koncepcja użycia Koppo Stick opiera się na technikach walki nożem. Wszystkie ruchy są podobne do poruszania się z nożem trzymanym ostrzem w przód lub odwrotnie. Podstawy, ataki i wszystkie inne zasady dotyczące posługiwania się nożem są prawie identyczne przy Koppo Stick. Jedyna różnica polega na tym, że Koppo można atakować kości a nie można wykonywać cięć.

Podstawowe uchwyty Koppo Stick:

„pięść-młot” – zaciśnięta pięść, gdzie powierzchnią uderzającą jest dół pięści (od strony małego palca). Koppo ułożony jest w poprzek dłoni pod kątem 90º
„odwrotna pięść-młot” – zaciśnięta pięść, gdzie góra (od strony kciuka) jest powierzchnią uderzającą. Koppo jest trzymany w poprzek pod kątem 90º .
uderzenie kciukiem – stosowane także bez broni (np. w Taijutsu), lecz z Koppo jest efektywniejsze i nie wymaga siły. Koppo Stick trzymany jest w poprzek dłoni pod kątem 45º .
„Łapa Tygrysa” – jest to typowe uderzenie dłonią, podczas którego można także drapać, wbijać palce w oczy, itp.
Mapę punktów, w które można zadawać ciosy Koppo Stick, stanowi trójkąt lub odwrócony trójkąt ,doskonale znane w Filipińskich Sztukach Walki. Wierzchołkiem odwróconego trójkąta może być krocze, brzuch lub splot słoneczny, natomiast podstawą obojczyki, kark, głowa czy nawet oczy. W nieodwróconym trójkącie podstawę stanowią nerki, a wierzchołek dołek pomiędzy obojczykami lub punkt między oczami. Przykładowe sposoby uderzeń według odwróconego trójkąta trzymając Koppo Stick uchwytem „odwrócona pięść-młot”:
lewy wierzchołek trójkąta – uderzająca prawa ręka z Koppo zwrócona jest dłonią w górę, cios biegnie od lewego mięśnia piersiowego osoby uderzającej.
prawy wierzchołek trójkąta – uderzająca prawa ręka, trzymająca Koppo, jest zorientowana dłonią w dół, cios biegnie od prawej strony ciała uderzającego.
dolny wierzchołek trójkąta – uderzenie w brzuch lub krocze, podobne do prostego pchnięcia nożem.
Przykładowe zastosowania uderzeń Koppo:
(A – napastnik, B – broniący się)
1/ A: Próbuje założyć B duszenie od tyłu.
B: Jedną ręką przytrzymuje duszącą rękę napastnika, uniemożliwiając jej zaciśnięcie się na szyi, drugą ręką uzbrojoną w Koppo uderza z góry uderzeniem „pięść-młot” w okolicę nerwu promieniowego na górze przedramienia. Natychmiast obraca rękę dłonią w dół i uderza do tyłu (uderzeniem „odwrotna pięść-młot”) w szyję, głowę albo twarz napastnika. Te dwa uderzenia następują po sobie bardzo szybko, w ciągu jednej sekundy. W jednej chwili następuje unieczynnienie ramienia oraz szyi, głowy lub twarzy.
2/ A: Dusi B z przodu dwoma rękoma.
B: Atakuje dolną stronę ramienia, która jest bardzo wrażliwa. Uderzenia gdziekolwiek na powierzchni od łokcia do pachy dają natychmiastowy rezultat. Uderzenie jest wykonywane techniką „odwrotna pięść-młot”. Następnie B obraca szybko dłoń i w tej samej sekundzie uderza w splot słoneczny lub krocze techniką „pięść-młot”.

Dan Bong – koreańska krótka pałka.
Jedną z najstarszych i najbardziej użytecznych broni w historii sztuk walki jest kij. Występuje on we wszystkich rozmiarach, od ponad sześciu stóp długości do mniej niż jednej stopy długości. Bez względu na długość kije w rękach dawnych adeptów sztuk walki stanowiły potężną broń o ogromnych możliwościach. Władać nią mógł prawie każdy. W koreańskich sztukach walki występują trzy rodzaje kija treningowego – długi, średni i krótki – wszystkie mają korzenie w buddyjskich sztukach walki. Prawdopodobnie najbardziej wszechstronny z tych trzech jest dan bong (krótki kij). W dawnych czasach krótki kij był początkowo używany do obrony przed dzikimi zwierzętami i prawdopodobnie poprzedzał użycie innych typów i długości kijów. Była to broń, którą można łatwo znaleźć i ukryć w odzieży. Dan Bong jest szczególnie efektywny w walce w bliskim dystansie, gdzie ćwiczący może niespodziewanie wyciągnąć ukryty krótki kij i obezwładnić lub zabić nim atakującego. W dawnych czasach mnisi koreańscy używali dwóch krótkich kijów i pojedynczego kija, zrobione z pędów bambusa. Wędrując po kraju używali swych bambusów do zdobycia dla siebie pożywienia. Kiedy złodzieje wszczynali atak na wyglądającego bezbronnie buddyjskiego mnicha trzymającego bambus, w przykry sposób przekonywali się jak efektywny jest bambus w samoobronie.
Dzisiaj, trening krótkiego kija jest najlepiej znany w koreańskiej sztuce walki Kuk Sool Won i Hwaran Do. W Kuk Sool Won nauczane jest raczej wiele dawnych koreańskich zasad i podstaw walki niż pojedynczy tradycyjny styl. Sung Jin Suh, najstarszy syn twórcy Kuk Sool In Hyuk Suh’a, uczył się „na sobie” praktycznego użycia tych zasad i technik, wśród nich krótkiego kija. Suh, 23 lata, czarny pas trzeciego stopnia, jest instruktorem seniorem Kuk Sool w szkole oficerskiej w San Francisco. Swoje treningi krótkiego kija traktuje poważnie i uważa je za jedne z najefektywniejszych i praktycznych z pośród broni tradycyjnych sztuk walki. Krótki kij może być używany pojedynczo lub w parze. Uderzenia nim są kierowane na wrażliwe punkty witalne na ciele. Uderzeniach krótkim kijem na osiemnaście z 36 punktów witalnych może spowodować omdlenie lub śmierć. Oczywiście uderzenia te mogą także służyć obezwładnieniu, zależnie od siły uderzenia.
„Celem jest znalezienie punktów witalnych by w nie uderzyć, a krótki kij jest praktyczną bronią, nawet gdy nie ma czasu na szukanie punktów witalnych” wyjaśnia Suh. Kij jest silną powierzchnią uderzającą, która przynosi większy efekt niż pusta ręka”.
18 uderzeń powodujących utratę przytomności jest nazywane są Hyal. Podczas nauki w Kuk Sool Won, nie kładzie się nacisku na aspekt śmiertelny. Ponadto, uczeń Kuk Sool uczy się przede wszystkim kontroli, by móc użyć uderzenia KS nie powodując zbyt wielu uszkodzeń u napastnika. 18 uderzeń są hyal to:
Baek hae (głowa) – jest to pojedyncze uderzenie z góry w czubek głowy przeciwnika. Ponieważ czubek głowy nie jest celem, który łatwo dosięgnąć, uderzenie to nie jest często używane.
Kaek jao in (skroń) – wykonywane jednym lub dwoma kijkami, jest to popularna powierzchnia uderzeń podczas obrony w krótkim dystansie. Jest to horyzontalne uderzenie bokiem kijka w powierzchnię skroni.
Chun jong (pośrodku pleców, pomiędzy łopatkami) – jest to proste uderzenie w środek pleców przeciwnika.
Yong chun (spód stopy) – inne uderzenie krótkim kijem, które jest rzadko używane z powodu niedostępnej lokalizacji punktu witalnego, który znajduje się pod stopą. Jest to jeden z bardziej śmiertelnych punktów.
Kumi (splot słoneczny) – chociaż technicznie uznany jest za śmiertelny cios, uderzenie w splot słoneczny o wiele częściej uznawane jest uderzenie obezwładniające zadawane ciosem prostym. Powoduje zatrzymanie oddychania u napastnika i czyni go bezbronnym.
Hap kok (górna powierzchnia stopy) – uderzenie to jest wymierzone w powierzchnię tuż za dużym palcem na górnej części stopy napastnika. Poza powodowaniem omdlenia, uderzenie to może spowodować, iż napastnik nie może przenieść ciężaru ciała na tę stopę i tym samym wywołuje jego częściową bezbronność.
Oon moon (boczna część krocza) – wygląda tak jakby uderzenie to wykonywane było na wrażliwą powierzchnię krocza, ale jest kierowane na punkt witalny umieszczony nieznacznie z boku krocza.
Kuk chun (pacha) – poza tym, iż jest to śmiertelny punkt jeśli uderzenie wykonane jest z odpowiednią siłą, to uderzenie do góry w pachę jest bardzo bolesne i może natychmiast zatrzymać napastnika.
Ah moon (podstawa czaszki) – jest to zazwyczaj uderzenie nokautujące wykonywane bokiem lub końcem kijka.
Tae po (powyżej żeber) – proste uderzenie w bok przeciwnika tuż nad jego żebrami określane jako uderzenie kończące walkę.
In jung (nasada nosa) – wymaga dobrej techniki i kontroli aby je właściwie wymierzyć. Jest to uderzenie z góry pod kątem w nasadę nosa napastnika.
Kaen jung (górna powierzchnia ramienia) – ten punkt witalny na górze ramienia może spowodować ból, czasowy paraliż lub śmierć, jak twierdzi Sah.
Dan jung (pępek) – ten punkt witalny znajduje się nieznacznie powyżej pępka.
Sim kwul – ten punkt witalny znajduje się na pępku.
Um kwul – ten punkt znajduje się dokładnie poniżej pępka. Pępek jest uważany za centrum ki danej osoby (energia wewnętrzna).
Jang moon (wolne żebra) – jest to często proste uderzenie w wolne żeberka z którejkolwiek strony klatki piersiowej.
Pok sang (kostka) – to mocne uderzenie jest zadawane nieznacznie poniżej kostki z którejkolwiek strony kostki przeciwnika. Ma ono natychmiastowy paraliżująco-uszkadzający efekt.
Sam um kyo (wewnątrz goleni) – to kończące uderzenie jest wykonywane w ścięgno, które znajduje się wewnątrz goleni. Jest to kolejne bolesne i paraliżujące uderzenie.

Następna ważna grupa technik krótkiego kija praktykowanych w Kuk Sool Won zwana jest Saeng Hyul. Techniki te pozbawiają siły uderzenia skierowane na punkty witalne, które mogą powodować ból paraliż lub omdlenia. Techniki uderzeń Dan Bong są zupełnie inne niż w innych stylach walki kijem. Ten kijek ma tylko 16 cali długości i jest trzymany raczej po środku niż za jeden koniec. Trenujący krótki kij uczą się wytwarzać siłę wagą całego ciała. Nadgarstek staje się źródłem przyspieszającej szybkości, która powoduje piorunująco szybkie uderzenie wykonywane za każdym razem. Wszystkie uderzenia krótkim kijem są obecnie podwójnymi atakami. Teoretycznie wielu ludzi jest w stanie przyjąć pierwszy zadany cios. Jednakże, po zadaniu pierwszego uderzenia, są oni oszołomieni i podatni na następne ciosy zadawane natychmiast. Dlatego też pierwsze uderzenie krótkim kijem jest szybkim ciosem, powodującym ból u napastnika i to, iż przestaje się on osłaniać. Następne uderzenie wykorzystuje tylko jeden kijek i ma na celu obezwładnienie przeciwnika. Ponieważ tylko jeden kijek jest używany, konieczne jest, aby móc szybko obrócić go i łatwo wykonać dwa szybkie uderzenia. Z tego powodu kijek jest trzymany luźno w dłoni. Dwa środkowe palce przytrzymują go, aby nie wypadł z ręki. Kontrola kijka zachodzi dzięki kciukowi, palcu wskazującemu i małemu palcu. Z pomocą giętkości nadgarstka i kontrolujących palców trenujący dan bong są w stanie szybko zmieniać ułożenie kijka i uderzać skutecznie z dużą szybkością obydwoma końcami. Właściwie wykonane, techniki krótkiego kija są równocześnie blokami i kontratakami. Podczas gdy większość sztuk walki dzieli walkę na bloki i kontrataki, ta krótka, łatwa broń dostarcza wysoki poziom kompleksowego treningu. Kiedy ćwiczący opanuje techniki krótkiego kija znajdzie wiele różnych przedmiotów które mogą być użyte jako prowizoryczne zastępcze bronie. Zwinięta gazeta lub krótka parasolka może stać się efektywnym narzędziem samoobrony. Znajomość punktów witalnych może uratować broniącemu się życie w nagłych sytuacjach. Suh twierdzi, że Dan Bong jest świetną bronią dla kobiet, pomagającą osiągnąć siłę równą lub większą od siły napastnika. Jeden kijek wystarcza dla efektywnej samoobrony kobiety i może być trzymany w dużej portmonetce bez wzbudzania podejrzeń o ukrywanie broni. Posiadanie go pozostanie legalne tak długo, póki ktoś nie powiąże go z nunchaku. Krótki kij jest uważany za doskonałą broń defensywną w sytuacjach samoobrony takich jak atak nożem. Kiedy napastnik zostanie uderzony w rękę z nożem krótkim kijem lub jego ekwiwalentem, prawdopodobnie upuści swoją broń. Jeśli uderzenie będzie wystarczająco silne, ręka uzbrojona w nóż może nawet zostać złamana. Dokładny punkt uderzenia nie jest ważny tak długo, jak długo celem uderzenia są kostki palców lub małe kości górnej powierzchni dłoni. Kiedy napastnik wypuści swój nóż, kijek może zostać użyty do obezwładnienia go. Nawet gdy napastnik jest silniejszy, kijek może wyrównać szanse.

Yawara od WARa

we wrzesniu lub pazdzierniku organizuje w wawie staz poswiecony Yawarze, taktyce walki Y i metodyke treningi, info będzie na forum
ponizej powtarzam tekst o yawarze ( dzięki za posty )

Co to i po co yawara i sposoby trzymań poniżej - sorry że tekst trochę przydługi ( jeden z rozdziałow mojej książki o combat )

Yawara Bo – „łamacz kości „

Na jednym ze zgrupowań combat, mistrz Jiu Jitsu Terry Winngrove – 7 dan, szkoleniowiec SAS zademonstrował uczestnikom seminarium działanie „kołeczka” zwanego yawarą. O jego skuteczności krążą opowieści. Mistrz pokazał to czego nauczył się od swojego nauczyciela, japońskiego lekarza Kimbei Sato. System ten liczy sobie ponad 350 lat. W systemie Ninjitsu stosowano techniki Eda Koppo ( w wolnym przekładzie – sztuka łamania kości ) gdzie broń używana była w postaci drewnianego lub żelaznego kijka. Cechą charakterystyczną tego przyrządu było umieszczenie pośrodku żelaznego pierścienia, który przytwierdzony był do broni. Pierścień zakładano na środkowy palec tak, że uniemożliwiało to wypadnięcia kijka z ręki. Pierścień był obrotowy, co dodatkowo pozwalało na wykonanie uderzeń lub nacisków różnymi powierzchniami. Obecnie jedna z federacji – International Buki Jutsu Federation ma w swoim programie naukę walki Suntetsu czyli zmodyfikowaną wersją „łamacza kości „. Broni używa się pojedyńczo i parami. W starym systemie stosowano głównie naciski na punkty witalne. Ekspert musiał posiadać znajomość akupresury. W spisie broni stosowanych w japońskim Bo Jutsu ( systemem walki bronią ) można spotkać określenie Eda, który odpowiada dzisiejszej yawarze. Inny sposób posługiwania się tym przyrządem opracował w 1942 roku, ekspert Jiu Jitsu, Frank Matsuyama z USA. Postać ciekawa, której uważam powinno poświęcić się kilka linijek tekstu. Urodził się w Japonii, w miejscowości Miyakonijo w 1886. W wieku 8 lat miał niebezpieczny wypadek, spadł z pędzącego konia. Było to przyczyną jego kalectwa. Od całkowitej utraty zdrowia uratował go ojciec, instruktor Jiu Jitsu (nauczał również technik yawary ). Dzięki jego ćwiczeniom młody Matsuyama wrócił do zdrowia. W wieku 12 lat ojciec zaczął nauczać go techniki walki yawarą. W 1903 przybył do USA, gdzie imał się różnych zawodów. Był też przez parę lat osobistym kamerdynerem Jacka Londona, którego nauczał posługiwania się yawarą. Przez cały czas doskonalił swoją metodę walki. Skuteczność „łamacza kości” udowodnił publicznie. Raz kiedy pokonał uzbrojonego w pistolet terrorystę, a drugim razem zażegnał „rodzinny spór, gdzie mąż groził żonie. Skuteczność yawary pokazywał na zawodach Judo i jiu Jitsu. Wielu obserwatorów było zaskoczonych skutecznością w samoobronie za pomocą małego kijka. Mimo oporu ze strony władz amerykańskich w 1931został pełnoetatowym instruktorem yawary w Departamencie Policji w Berkley ( Kalifornia ). Organizował kursy dla policjantów w wielu dużych miastach na terenie USA i Kanady. Po ataku Japończyków na Pearl Harbor ( w 1943 ) był zmuszony przenieść się z wybrzeża USA. Pierwszy zaproponował mu pracę szef Policji w Denver, August Vollmer. W latach 40 – tych F. Matsuyama przeszkolił ponad 1000 policjantów i pracowników slużb mundurowych z okolic Denver. Przez cały czas udoskonalał swoja metodę walki. Kilka razy musiał udowadniać skuteczność swojej metody na kursantach. Któregoś dnia kilku detektywów, ważący średnio po 80 kilka kg. ( Matsuyama ważył około 50 kg ) chciało „sprawdzić” jego umiejętności. Po kilku chwilach trzech z nich wynoszonych było na noszach. Wielu amerykańskich instruktorów Jiu Jitsu włączyło do swojego programu nauczania yawarę ze względu na funkcjonalność i prostotę technik. Jednym z nich był mistrz Bruce Tegner, twórca nowoczesnego systemu walki wręcz Jukado. Nauczał on w latach 60 – tych i 70 – tych policję i FBI. W programie nauczania była również yawara. Inny ekspert ,mistrz Walt Hartwich założyciel szkoły Hama Ryu Jutsu ( dyrektor Academy of Martial Arts & Fitness ) zaczął stosować yawarę na treningu w 1967. Jego nauczycielem był znany ekspert walki wręcz Ron Long. Opracowali oni swój system posługiwania się yawarą, bardziej oparty na uderzeniach i walce w dystansie. Z innych znanych postaci MA należy wspomnieć o mistrzu Karate, Takayuki Kubocie, który opracował system Kubotan, W swoich założeniach i technikach nieznacznie rożni się od yawary. Poza kręgiem japońskich sztuk walki podobne przyrządy można spotkać w filipińskich sztukach walki. Broń ta nosi nazwę Tabak Maliit. W walce używa się dwóch przyrządów. Techniki podobne do tych, które wykonuje się w walce Yawarą można wykonywać zamkniętym Balisongiem, zamkniętym „nożem motylkowym „. Inną, nieco dłuższą ( około 30 cm. długości ) odmianą japońskiej yawary jest Dan Bong – krótki kijek występujący w arsenale koreańskich broni drewnianych. Charakterystyka Dan Bong i Koppo przedstawione będą w innych artykułach.

. Jak wygląda Yawara ? Yawara jest to 12 - 15 centymetrowy kijek, który służy do uderzeń i nacisków na punkty witalne. Substytutem może być też popularna ostatnio składana pałka teleskopowa ( Keibo ). W walce wręcz ( samoobronie ) można wykorzystać również namiastki Yawary w postaci długopisu, kawałka patyka czy dużego klucza. Dużym atutem tej broni jest łatwość ukrycia jej.
Yawara jak już wspomniałem jest jedną z broni stosowanych w programie Jukado ( szkoły soke Bruce Tegnera ) jak również w szkole Kempo Tai Jutsu Jiu Jitsu. Techniki tą bronią były nauczane prawdopodobnie po raz pierwszy w Polsce przez autora książki w latach 70 – tych.Jedna ze starych szkół Jiu Jitsu nosi nazwę Yawara Jiu Jitsu, zbieżność nazw jest przypadkowa.
W programie nauczania bardzo istotny jest sposób trzymania przyrządu. Nauka uderzeń, nacisków, dzwigni, duszeń itd. może być rozpoczęta dopiero wtedy, kiedy ćwiczący dobrze pozna podstawowe techniki ręczne ( uderzenia ) oraz zapaśnicze.

Sposoby trzymań Yawary ( wg. nomenklatury Kempo Tai Jutsu )

Tettsui – „ uchwyt młota”, gdy dwa końce Yawary wystają poza pięść. Uderzenie przede wszystkim zadaje się tak jak cios młotem z góry na dół. Inny sposób uderzenia to ciosy po płaszczyźnie poziomej do wewnątrz i na zewnątrz.
Keiko – „dziób ptaka „. Kijek jest trzymany między palcami tak, że jedną stroną opiera się na dłoni, a strona do zadawania ciosów trzymana jest przez palce.
Tegatana – „ ręka - nóż „. Ta technika przeznaczona jest głównie do uderzeń i pchnięć. Kciuk służy do blokady jednego z końców Yawary. Ciosy zadaje się głównie z góry na dół ( uderzenie ) oraz pchnięcie tak jak nożem.
Ippon Ken – „ pięść – punkt „. Yawara trzymana jest pomiędzy palcami zamkniętej pięści . Wystaje kilka centymetrów poza palce. Najbardziej efektywne są techniki pchnięć z krótkiego i bliskiego dystansu.
Herabasami – „ szczęki tygrysa „. Są to głównie techniki nacisków na punkty witalne i duszenia. Techniki bardzo skuteczne w bliskim kontakcie.
Kumade – „ łapa niedzwiedzia „ ten sposób użycia jest możliwy w przypadku kiedy Yawara posiada sznurek łączący nadgarstek z kijkiem.
Korzystając z Yawary można zadawać ciosy w różnych płaszczyznach. Eksperci walki tym przyrządem zalecają pierwszy atak na ręce, a później na twarz ( lub szyję ). Ważna jest również praca nadgarstkiem w czasie wykonywania poszczególnych technik. Yawarę można również stosować mając bronie w obu rękach .
Używając w walce Yawary musimy pamiętać i o tym, aby nie stać się „ niewolnikiem broni”. Należy tak praktykować walkę yawarą ( ta uwaga dotyczy i innych broni ) , aby w momencie jej utraty, lub w razie nie możliwości jej zastosowania potrafić efektywnie wykorzystać cały arsenał technik, które są ćwiczone w walce bez broni.
Poniżej przedstawiam kilka przykładów zastosowania yawary w oparciu o kata. Formy mają na celu nie tylko naukę specjalnej taktyki walki yawarą, ale również naukę przekładania broni z jednej ręki do drugiej. Pozwoli też na indywidualny trening, bez partnera. Po formie pokazana jest interpretacja kata. Jest to forma programowa z Kempo Tai Jutsu.

Yawara no kata Shodan ( opis formy )

1 - Rei
2 - prawa Ichigi gamae, yawara w lewym ręku
obrona przed prawym kagi zuki w głowę
3 - blok górny ręką prawą
4 - tsuki yawara w brzuch. Wolną ręką przechwyt za głowę
5 - tsuki yawara w szyję oraz hittsui w twarz
odskok do tyłu
6 - zmiana pozycji na lewą Ichigi gamae, yawarę przekładamy do prawej ręki
obrona przed prawym mae geri gedan
7 - gedan barai ręką lewą - na zewnątrz
8 - de ashi barai
9 - shita tsuki w klatkę piersiową w poz. Fukko gamae
10 - przejście do lewej Ichigi gamae - wykonujemy techniki na drugą stronę
11 - Rei - Yoi

Interpretacja.

Przeciwnik zadaje cios sierpowy prawą ręką na głowę. Broniący się wykonuje blok i równocześnie zadaje lewą ręką cios w brzuch ( yawarą ). Następnie, już po bloku, prawą ręka przechwytuje głowę oponenta tak, aby następnie zadać cios kolanem w twarz, a yawarą w szyję..

Oponent zadaje kopnięcie proste w brzuch. Broniący się wykonuje zejście z linii kopnięcia z równoczesnym blokiem, co pozwala wybić napastnika z równowagi. Gdy napastnik postawi nogę na ziemi, zaatakowany podcina jego nogę. Gdy oponent jest już na ziemi wykonuje cios przyrządem w klatkę piersiową w poz. klęczącej.

Ważne jest, aby przeciwnik jek najpóźniej zorientował się, że posiadamy ten przyrząd. Cała sztuka kamuflarzu jak i sposób szybkiego wyjmowania yawary jest bardzo ważna w walce na ulicy. Jak już wspomniałem substytutem yawary może być np. długopis. Trzymany w bocznej kieszeni bluzy czy koszuli metalowy „pen” spełni swoją rolę w rękach wyszkolonego eksperta. Podobnie jak zamaskowana ( przypięta niewidocznie do paska ) pałka teleskopowa.

Inne typy broni podobnych do Yawary

Koppo stick – kieszonkowa pałka.

Koppo stick jest to mały drewniany kołek, zaopatrzony w pętelkę na dwa palce. Jest doskonałym narzędziem do samoobrony o dużej skuteczności i wielu możliwościach zastosowania. Może być użyty podobnie jak złożona pałka teleskopowa, Kubotan lub Yawara, do wzmocnienia pięści przy uderzeniu. Ale nie tylko. Przewaga Koppo nad Yawarą czy Kubotan polega na tym, iż można uderzać i chwytać za ubranie, włosy albo części ciała bez obawy zgubienia broni. Bardzo efektywne są wykonywane tą bronią uderzenia na różne grupy mięśni, kości, a także naciski na zakończenia nerwowe. Podstawowa koncepcja użycia Koppo Stick opiera się na technikach walki nożem. Wszystkie ruchy są podobne do poruszania się z nożem trzymanym ostrzem w przód lub odwrotnie. Podstawy, ataki i wszystkie inne zasady dotyczące posługiwania się nożem są prawie identyczne przy Koppo Stick. Jedyna różnica polega na tym, że Koppo można atakować kości a nie można wykonywać cięć.

Podstawowe uchwyty Koppo Stick:

„pięść-młot” – zaciśnięta pięść, gdzie powierzchnią uderzającą jest dół pięści (od strony małego palca). Koppo ułożony jest w poprzek dłoni pod kątem 90º
„odwrotna pięść-młot” – zaciśnięta pięść, gdzie góra (od strony kciuka) jest powierzchnią uderzającą. Koppo jest trzymany w poprzek pod kątem 90º .
uderzenie kciukiem – stosowane także bez broni (np. w Taijutsu), lecz z Koppo jest efektywniejsze i nie wymaga siły. Koppo Stick trzymany jest w poprzek dłoni pod kątem 45º .
„Łapa Tygrysa” – jest to typowe uderzenie dłonią, podczas którego można także drapać, wbijać palce w oczy, itp.
Mapę punktów, w które można zadawać ciosy Koppo Stick, stanowi trójkąt lub odwrócony trójkąt ,doskonale znane w Filipińskich Sztukach Walki. Wierzchołkiem odwróconego trójkąta może być krocze, brzuch lub splot słoneczny, natomiast podstawą obojczyki, kark, głowa czy nawet oczy. W nieodwróconym trójkącie podstawę stanowią nerki, a wierzchołek dołek pomiędzy obojczykami lub punkt między oczami. Przykładowe sposoby uderzeń według odwróconego trójkąta trzymając Koppo Stick uchwytem „odwrócona pięść-młot”:
lewy wierzchołek trójkąta – uderzająca prawa ręka z Koppo zwrócona jest dłonią w górę, cios biegnie od lewego mięśnia piersiowego osoby uderzającej.
prawy wierzchołek trójkąta – uderzająca prawa ręka, trzymająca Koppo, jest zorientowana dłonią w dół, cios biegnie od prawej strony ciała uderzającego.
dolny wierzchołek trójkąta – uderzenie w brzuch lub krocze, podobne do prostego pchnięcia nożem.
Przykładowe zastosowania uderzeń Koppo:
(A – napastnik, B – broniący się)
1/ A: Próbuje założyć B duszenie od tyłu.
B: Jedną ręką przytrzymuje duszącą rękę napastnika, uniemożliwiając jej zaciśnięcie się na szyi, drugą ręką uzbrojoną w Koppo uderza z góry uderzeniem „pięść-młot” w okolicę nerwu promieniowego na górze przedramienia. Natychmiast obraca rękę dłonią w dół i uderza do tyłu (uderzeniem „odwrotna pięść-młot”) w szyję, głowę albo twarz napastnika. Te dwa uderzenia następują po sobie bardzo szybko, w ciągu jednej sekundy. W jednej chwili następuje unieczynnienie ramienia oraz szyi, głowy lub twarzy.
2/ A: Dusi B z przodu dwoma rękoma.
B: Atakuje dolną stronę ramienia, która jest bardzo wrażliwa. Uderzenia gdziekolwiek na powierzchni od łokcia do pachy dają natychmiastowy rezultat. Uderzenie jest wykonywane techniką „odwrotna pięść-młot”. Następnie B obraca szybko dłoń i w tej samej sekundzie uderza w splot słoneczny lub krocze techniką „pięść-młot”.

Dan Bong – koreańska krótka pałka.
Jedną z najstarszych i najbardziej użytecznych broni w historii sztuk walki jest kij. Występuje on we wszystkich rozmiarach, od ponad sześciu stóp długości do mniej niż jednej stopy długości. Bez względu na długość kije w rękach dawnych adeptów sztuk walki stanowiły potężną broń o ogromnych możliwościach. Władać nią mógł prawie każdy. W koreańskich sztukach walki występują trzy rodzaje kija treningowego – długi, średni i krótki – wszystkie mają korzenie w buddyjskich sztukach walki. Prawdopodobnie najbardziej wszechstronny z tych trzech jest dan bong (krótki kij). W dawnych czasach krótki kij był początkowo używany do obrony przed dzikimi zwierzętami i prawdopodobnie poprzedzał użycie innych typów i długości kijów. Była to broń, którą można łatwo znaleźć i ukryć w odzieży. Dan Bong jest szczególnie efektywny w walce w bliskim dystansie, gdzie ćwiczący może niespodziewanie wyciągnąć ukryty krótki kij i obezwładnić lub zabić nim atakującego. W dawnych czasach mnisi koreańscy używali dwóch krótkich kijów i pojedynczego kija, zrobione z pędów bambusa. Wędrując po kraju używali swych bambusów do zdobycia dla siebie pożywienia. Kiedy złodzieje wszczynali atak na wyglądającego bezbronnie buddyjskiego mnicha trzymającego bambus, w przykry sposób przekonywali się jak efektywny jest bambus w samoobronie.
Dzisiaj, trening krótkiego kija jest najlepiej znany w koreańskiej sztuce walki Kuk Sool Won i Hwaran Do. W Kuk Sool Won nauczane jest raczej wiele dawnych koreańskich zasad i podstaw walki niż pojedynczy tradycyjny styl. Sung Jin Suh, najstarszy syn twórcy Kuk Sool In Hyuk Suh’a, uczył się „na sobie” praktycznego użycia tych zasad i technik, wśród nich krótkiego kija. Suh, 23 lata, czarny pas trzeciego stopnia, jest instruktorem seniorem Kuk Sool w szkole oficerskiej w San Francisco. Swoje treningi krótkiego kija traktuje poważnie i uważa je za jedne z najefektywniejszych i praktycznych z pośród broni tradycyjnych sztuk walki. Krótki kij może być używany pojedynczo lub w parze. Uderzenia nim są kierowane na wrażliwe punkty witalne na ciele. Uderzeniach krótkim kijem na osiemnaście z 36 punktów witalnych może spowodować omdlenie lub śmierć. Oczywiście uderzenia te mogą także służyć obezwładnieniu, zależnie od siły uderzenia.
„Celem jest znalezienie punktów witalnych by w nie uderzyć, a krótki kij jest praktyczną bronią, nawet gdy nie ma czasu na szukanie punktów witalnych” wyjaśnia Suh. Kij jest silną powierzchnią uderzającą, która przynosi większy efekt niż pusta ręka”.
18 uderzeń powodujących utratę przytomności jest nazywane są Hyal. Podczas nauki w Kuk Sool Won, nie kładzie się nacisku na aspekt śmiertelny. Ponadto, uczeń Kuk Sool uczy się przede wszystkim kontroli, by móc użyć uderzenia KS nie powodując zbyt wielu uszkodzeń u napastnika. 18 uderzeń są hyal to:
Baek hae (głowa) – jest to pojedyncze uderzenie z góry w czubek głowy przeciwnika. Ponieważ czubek głowy nie jest celem, który łatwo dosięgnąć, uderzenie to nie jest często używane.
Kaek jao in (skroń) – wykonywane jednym lub dwoma kijkami, jest to popularna powierzchnia uderzeń podczas obrony w krótkim dystansie. Jest to horyzontalne uderzenie bokiem kijka w powierzchnię skroni.
Chun jong (pośrodku pleców, pomiędzy łopatkami) – jest to proste uderzenie w środek pleców przeciwnika.
Yong chun (spód stopy) – inne uderzenie krótkim kijem, które jest rzadko używane z powodu niedostępnej lokalizacji punktu witalnego, który znajduje się pod stopą. Jest to jeden z bardziej śmiertelnych punktów.
Kumi (splot słoneczny) – chociaż technicznie uznany jest za śmiertelny cios, uderzenie w splot słoneczny o wiele częściej uznawane jest uderzenie obezwładniające zadawane ciosem prostym. Powoduje zatrzymanie oddychania u napastnika i czyni go bezbronnym.
Hap kok (górna powierzchnia stopy) – uderzenie to jest wymierzone w powierzchnię tuż za dużym palcem na górnej części stopy napastnika. Poza powodowaniem omdlenia, uderzenie to może spowodować, iż napastnik nie może przenieść ciężaru ciała na tę stopę i tym samym wywołuje jego częściową bezbronność.
Oon moon (boczna część krocza) – wygląda tak jakby uderzenie to wykonywane było na wrażliwą powierzchnię krocza, ale jest kierowane na punkt witalny umieszczony nieznacznie z boku krocza.
Kuk chun (pacha) – poza tym, iż jest to śmiertelny punkt jeśli uderzenie wykonane jest z odpowiednią siłą, to uderzenie do góry w pachę jest bardzo bolesne i może natychmiast zatrzymać napastnika.
Ah moon (podstawa czaszki) – jest to zazwyczaj uderzenie nokautujące wykonywane bokiem lub końcem kijka.
Tae po (powyżej żeber) – proste uderzenie w bok przeciwnika tuż nad jego żebrami określane jako uderzenie kończące walkę.
In jung (nasada nosa) – wymaga dobrej techniki i kontroli aby je właściwie wymierzyć. Jest to uderzenie z góry pod kątem w nasadę nosa napastnika.
Kaen jung (górna powierzchnia ramienia) – ten punkt witalny na górze ramienia może spowodować ból, czasowy paraliż lub śmierć, jak twierdzi Sah.
Dan jung (pępek) – ten punkt witalny znajduje się nieznacznie powyżej pępka.
Sim kwul – ten punkt witalny znajduje się na pępku.
Um kwul – ten punkt znajduje się dokładnie poniżej pępka. Pępek jest uważany za centrum ki danej osoby (energia wewnętrzna).
Jang moon (wolne żebra) – jest to często proste uderzenie w wolne żeberka z którejkolwiek strony klatki piersiowej.
Pok sang (kostka) – to mocne uderzenie jest zadawane nieznacznie poniżej kostki z którejkolwiek strony kostki przeciwnika. Ma ono natychmiastowy paraliżująco-uszkadzający efekt.
Sam um kyo (wewnątrz goleni) – to kończące uderzenie jest wykonywane w ścięgno, które znajduje się wewnątrz goleni. Jest to kolejne bolesne i paraliżujące uderzenie.

Następna ważna grupa technik krótkiego kija praktykowanych w Kuk Sool Won zwana jest Saeng Hyul. Techniki te pozbawiają siły uderzenia skierowane na punkty witalne, które mogą powodować ból paraliż lub omdlenia. Techniki uderzeń Dan Bong są zupełnie inne niż w innych stylach walki kijem. Ten kijek ma tylko 16 cali długości i jest trzymany raczej po środku niż za jeden koniec. Trenujący krótki kij uczą się wytwarzać siłę wagą całego ciała. Nadgarstek staje się źródłem przyspieszającej szybkości, która powoduje piorunująco szybkie uderzenie wykonywane za każdym razem. Wszystkie uderzenia krótkim kijem są obecnie podwójnymi atakami. Teoretycznie wielu ludzi jest w stanie przyjąć pierwszy zadany cios. Jednakże, po zadaniu pierwszego uderzenia, są oni oszołomieni i podatni na następne ciosy zadawane natychmiast. Dlatego też pierwsze uderzenie krótkim kijem jest szybkim ciosem, powodującym ból u napastnika i to, iż przestaje się on osłaniać. Następne uderzenie wykorzystuje tylko jeden kijek i ma na celu obezwładnienie przeciwnika. Ponieważ tylko jeden kijek jest używany, konieczne jest, aby móc szybko obrócić go i łatwo wykonać dwa szybkie uderzenia. Z tego powodu kijek jest trzymany luźno w dłoni. Dwa środkowe palce przytrzymują go, aby nie wypadł z ręki. Kontrola kijka zachodzi dzięki kciukowi, palcu wskazującemu i małemu palcu. Z pomocą giętkości nadgarstka i kontrolujących palców trenujący dan bong są w stanie szybko zmieniać ułożenie kijka i uderzać skutecznie z dużą szybkością obydwoma końcami. Właściwie wykonane, techniki krótkiego kija są równocześnie blokami i kontratakami. Podczas gdy większość sztuk walki dzieli walkę na bloki i kontrataki, ta krótka, łatwa broń dostarcza wysoki poziom kompleksowego treningu. Kiedy ćwiczący opanuje techniki krótkiego kija znajdzie wiele różnych przedmiotów które mogą być użyte jako prowizoryczne zastępcze bronie. Zwinięta gazeta lub krótka parasolka może stać się efektywnym narzędziem samoobrony. Znajomość punktów witalnych może uratować broniącemu się życie w nagłych sytuacjach. Suh twierdzi, że Dan Bong jest świetną bronią dla kobiet, pomagającą osiągnąć siłę równą lub większą od siły napastnika. Jeden kijek wystarcza dla efektywnej samoobrony kobiety i może być trzymany w dużej portmonetce bez wzbudzania podejrzeń o ukrywanie broni. Posiadanie go pozostanie legalne tak długo, póki ktoś nie powiąże go z nunchaku. Krótki kij jest uważany za doskonałą broń defensywną w sytuacjach samoobrony takich jak atak nożem. Kiedy napastnik zostanie uderzony w rękę z nożem krótkim kijem lub jego ekwiwalentem, prawdopodobnie upuści swoją broń. Jeśli uderzenie będzie wystarczająco silne, ręka uzbrojona w nóż może nawet zostać złamana. Dokładny punkt uderzenia nie jest ważny tak długo, jak długo celem uderzenia są kostki palców lub małe kości górnej powierzchni dłoni. Kiedy napastnik wypuści swój nóż, kijek może zostać użyty do obezwładnienia go. Nawet gdy napastnik jest silniejszy, kijek może wyrównać szanse.

My grzesznicy i bałwochwalcy...

Oto fragment ze strony oazy...

http://metal.eu.org/fun/swiatlo_zycie/oaza.htm

ZAGROŻENIA OKULTYZMU

Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do Szatan lub demonów, wywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie tajemnych mocy. Praktyki te są sprzeczne z czcią i szacunkiem - połączonym z miłującą bojaźnią - które należą się jedynie Bogu

KKK 2116; Pwt 18, 10; Jr 29, 8

Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do opanowania tajemnych sił, by posługiwać sie nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim - nawet w celu zapewnienia mu zdrowia - są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów. Zasługuje również na naganę noszenie amuletów. Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego tez Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się go. Uciekanie się do tak zwanych tradycyjnych praktyk medycznych nie usprawiedliwia wzywania złych mocy ani wykorzystywania łatwowierności drugiego człowieka.

KKK 2117

Bałwochwalstwo (grzech przeciw pierwszemu przykazaniu) nie odnosi się tylko do fałszywych kultów pogańskich. Pozostaje stała pokusą wiary. Polega na ubóstwianiu tego, co nie jest Bogiem. Ma ono miejsce zawsze wtedy, gdy człowiek czci i wielbi stworzenie zamiast Boga, bez względu na to, czy chodzi o innych bogów czy o demony (na przykład satanizm), o władzę, przyjemność, rasę , przodków, państwo, pieniądze itd. "Nie możecie służyć Bogu i mamonie" - mówi Jezus (Mt 6, 24). Wielu męczenników poniosło śmierć za to, że nie oddawało czci "Bestii", odmawiając nawet udawania kultu. Bałwochwalstwo odrzuca jedyne panowanie Boga; przeto jest nie do pogodzenia z Boską komunią.

KKK 2113; Ap 13-14; Ga 5, 20; Ef 5, 5

PONIŻSZY SPIS ZAWIERA RZECZY, PRAKTYKI, SYMBOLE, KTÓRE niezależnie od intencji i wiary w ich działanie, są sprzeczne z nauką Jezusa Chrystusa, nauką Kościoła. PRAKTYK NALEŻY SIĘ WYRZEC. RZECZY ORAZ SYMBOLE NALEŻY BEZZWŁOCZNIE ZNISZCZYĆ (NAJLEPIEJ SPALIĆ Z DALA OD DOMOSTW!). Z PRAKTYK I RZECZY ORAZ SYMBOLI NALEŻY SIE SPOWIADAĆ (SĄ ONE GRZECHEM CIĘŻKIM!) I NIE MIEĆ WIĘCEJ Z NIMI NIC WSPÓLNEGO!!!

Adwentyści Dnia Siódmego
Akupresura (lecznicze klapki, uzdrawiające masaże stóp)
Akupunktura (igły, elektrycznie)
Aleister Crowley i jego dzieła
Amulety
Amway
Anime i manga
Ankh (krzyż egipski)
Anton La Vey i jego dzieła
Antropozofia
Astrologia
Bałwochwalstwo (oddawanie czci fałszywemu bogu)
Bębenki indyjskie, afrykańskie (do rytuałów)
Bioenergoterapia
Biorytmy (nawet te tandetne, komputerowe)
Biżuteria z chińskimi znakami
Biżuteria z wężem, słonikiem
Chi-Kung
Chińskie ubrania
Chiromancja
Czarne świece
Czarnoksięstwo
Czasopisma „Wróżka”, „Gwiazdy mówią”, itp.
Czterolistne koniczynki
Diagnozowanie z moczu
Diagnozowanie z tęczówki oka
Drzewko szczęścia
Drzewo życia
Dzwonki z chińskimi znakami
Feng-Shui
Figurki bożków
Figurki Buddy
Figurki, maskotki, znaki przedstawiające diabła
Filipińscy uzdrowiciele
Filmy agresywne
Gazety z jakąś obietnicą szczęścia, powodzenia
Gry komputerowe, których treścią jest mordowanie lub okultyzm. WIĘCEJ TUTAJ
Harry Potter
Herbalife
Homeopatia
Horoskopy (nawet te z gazet dla pań domu)
Horrory (książki - np.: Stephena Kinga, Carolla; filmy - szczególnie typu „Omen”, "Dziecko Rosemary")
Ifa
In-Yang
Indyjskie ubrania
Interia.pl - powiązania z RMF - masoneria, symbole smoka, astrologia, zodiak
Inwazja Mocy - masoneria, symbole smoka, astrologia, zodiak
Irydologia - czytanie z oczu
Joga (to samo co "Yoga")
Kabała
Kadzidełka
Karty, z których się kiedyś wróżyło
Kaszpirowski
Kościół koptyjski
Kościół Świadków Jehowy
Kościół Zielonoświątkowy ("zieloni", Zielonoświątkowcy)
Koszulki z symbolami okultystycznymi.
Koszulki z zespołami antychrześcijańskimi. WIĘCEJ TUTAJ
Księga cieni
Leczenie metodą BSM
Leczenie zapalona świecą
Leki o.Grzegorza i o.Klimuszki
Leki psychotropowe (dla narkotyzowania się)
Magia
„Magick”
Manga i anime
Maski afrykańskie lub inne tego typu
Masoneria
Masońskie symbole
Medycyna holistyczna
Medytacja transcendentalna
Metoda Silvy
Muzyka: okultystyczna, new-age, anarchistyczna, neonazistowska, pogańska, satanistyczna, techno, metal. WIĘCEJ TUTAJ
Naszywki z symbolami okultystycznymi
Naszywki z zespołami antychrześcijańskimi. WIĘCEJ TUTAJ
Nekromancja
Odgrywanie roli diabła (pantomimy, przedstawienia lub choćby dla zabawy, w jasełkach)
Odpromienniki (spirale, piramidki, kasztany pod łóżkiem)
Okultyzm
Pacyfka
Panteizm („Bóg jest wszędzie, wszystko jest Bogiem”)
Pawie pióra (dla szczęścia)
Pierścień Atlantydy
Piramidki (kamienne, druciane, plastikowe…)
Plansza magiczna
Podkowa
Pokemony
Pornografia
Przedmioty przynoszące szczęście, ochraniające
Radiestezja
Rastafarianizm
Reiki
Reinkarnacja
RMF FM - masoneria, astrologia, horoskopy, zodiak, symbole smoka
Różdżkarstwo
RPG (Role Play Games) - gry fabularne, bitewne, „karcianki”. WIĘCEJ TUTAJ
Santeria
Skarabeusz
Słoniki
Symbolika okultystyczna (np.: egipska, chińska, indyjska, satanistyczna, new age)
Świeccy egzorcyści
Sufi
Tai-Chi
Talizmany
Tarot
Teozofia
Ubrania z chińskimi symbolami
Ubrania z indyjskimi lub innymi pogańskimi wizerunkami
Wahadełko
Walki wschodu (aikido, karate, judo, jujitsu, taekwondo, kendo itd.)
Wegetarianizm
Wicca
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy (powiązania z Hare-Kriszna, antyklerykalizm, ateizm)
Wiersze i książki ukazujące nienawiść do Boga, new age (Caroll, Cohelo, Wharton)
Wizyty u jasnowidza, wróżki
Wróżby (nawet dla zabawy np. w „andrzejki”)
Wywoływanie duchów (nawet dla zabawy)
Y.M.C.A. (młodzieżowa masoneria)
Yoga (czyli po polsku "Joga")
Zbyszek Nowak (ręce które leczą)
Zen
Ziołolecznictwo (od szamana albo Herbalife)
Znaki zodiaku

IDŹ PRECZ SZATANIE!
NIE KUŚ MNIE KU MARNOŚCI!
ZŁE JEST TO CO PODSUWASZ!
SAM PIJ TRUCIZNĘ!

KRZYŻ ŚWIĘTY NIECH BĘDZIE MI ŚWIATŁEM!
SMOK NIECH NIE BĘDZIE MI PRZEWODNIKIEM!

Z powyższego tekstu wynika, że wszyscy, którzy trenują walki wschodu popełniają grzech ciężki..... i powinni wyrzec się tego lub spalić się z dala od domu

Ponad to każdy kto nosi ubrania z napisem na metce "made in china" jest już jednym krokiem w piekle